Książki

Tajemnica sekretarzyka… – Donata Dominik-Stawicka

Książka o której dzisiaj opowiem zwróciła moją uwagę już jakiś czas temu. Chwytliwy i intrygujący tytuł, śliczna – klimatyczna okładka, która rzeczywiście na myśl przywołała mi stare pamiętniki do zobaczenia w muzeach a na końcu fragment znaleziony w internecie. To wszystko sprawiło, że od razu zaczęłam szukać jej w bibliotekach i księgarniach stacjonarnych…. Na próżno. Książki nie znalazłam, ale cały czas o niej pamiętałam – kilka razy w grupach czytelniczych wspomniałam o tej książce.
Życie jednak lubi zaskakiwać i to nie koniecznie negatywnie. Pod koniec kwietnia książkę trzymałam w rękach a to wszystko dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat, które zaproponowało, że książkę mi wyśle. To tylko i wyłącznie dzięki Pani Ewelinie miałam przyjemność najpierw powieść przeczytać a następnie zrecenzować ją na blogu. Serdecznie dziękuję 🙂

Tajemnica sekretarzyka, czyli z Pamiętnika Poznanianki to fabularyzowana powieść historyczna w konwencji pamiętnikarskiej autorstwa Donaty Dominik-Stawickiej, która przenosi czytelnika do XIX-wiecznej Polski a dokładnie Poznania. Całą historię poznajemy oczami głównej bohaterki – Anny Miśkiewicz, która należy do wielkopolskiego rodu szlacheckiego. Jednak o tym za chwilę.
Tak na prawdę akcja toczy się na dwóch płaszczyznach. Pierwsza bardzo krótka i okraszona pięknymi zdjęciami (przedstawiają one zabytki), to czasy współczesne. W 2001 roku młoda kobieta Anna oddaje stary sekretarzyk z wizerunkiem Napoleona do odnowienia. Przedmiot ten w jej rodzinie od pokoleń był przekazywany najstarszej z córek. Pewnego dnia stolarz, który specjalizował się w renowacji mebli, odnalazł w nim skrytkę wypełnioną prawdziwymi skarbami. Anna z fascynacją przegląda rodzinne pamiątki ukryte w sekretarzyku od pokoleń. Wśród nich były dokumenty, jakiś rękopis, biżuteria a także pamiętnik Anny Miśkiewicz (1815-1905), która jest główną narratorką powieści. Dzięki jej zapiskom zarówno Anna jak i czytelnik mają możliwość poznać XIX stulecie, kiedy Poznań był Wielkim Księstwem Poznańskim – to druga płaszczyzna powieści.

Z jednej strony oczami Anny widzimy współczesny Poznań – spacerujemy po mieście podziwiając miejsca i zabytki minionej epoki (co podkreślają umieszczone w książce zdjęcia). Z drugiej poznajemy tło obyczajowe XIX stulecia, wydarzenia a także postacie historyczne z nim związane. Uczestniczymy między innymi w otwarciu Biblioteki Raczyńskich a także w powstaniach: listopadowym, styczniowym a także Wiośnie Ludów. Słuchamy koncertu Paganiniego, widzimy Fryderyka Chopina, poznajemy Edwarda Raczyńskiego, Emilię Szczaniecką, Juliusza Słowackiego… Widzimy jak zmieniał się Poznań, jak wyglądało życie codzienne, kultywowanie tradycji, wystrój mieszkań, przygotowania do świąt… Dowiadujemy się jak wygląda nauka na poznańskiej pensji dla panien Tekli Herwigowej przy ulicy Wodnej, w męskim Gimnazjum św. Marii Magdaleny a także jak w tamtejszych czasach wyglądała propozycja ślubu jak i sam dzień ślubu…

Czytamy o tym jak w XIX – wiecznym Poznaniu rozwijały się nowe kierunki medyczne. Jest mowa o chorobach, sposobie ich leczenia a także działalności doktora Karola Marcinkowskiego, który, ratował życie uczestnikom powstań a także odniósł wielkie zasługi w dziedzinie medycyny i higieny, organizacji szpitalnictwa. Był również nauczycielem, u którego Anna marząc o tym aby zostać lekarzem, zgłębiała tajniki medycyny. Niestety w tamtych czasach kobietom zabroniono uczyć się i studiować. Kobieta lekarz to był absurd – co najwyżej mogła zostać pielęgniarką. Mimo tego to właśnie tutaj po raz pierwszy kobieta została lekarzem. Od tego czasu zaczęto zwracać większą uwagę na dbanie o higienę osobistą, stosować wyjazdy do uzdrowisk a nawet używać pierwszych szczoteczek do zębów.

Nie brakuje również przeróżnych perypetii a także mniejszych i większych skandali w których Anna brała udział. Jednym z nich jest wcześniej wspomniany pomysł na pobieranie lekcji medycyny u doktora Karola Marcinowskiego – Anna robiła to w przebraniu szarytki (podjęła się wówczas pracy w szpitalu miejskim dla ubogich) a także jej ucieczka z domu aby opiekować się rannymi podczas powstania listopadowego. Anna nie zgadzała się ze wszystkimi „wymogami” epoki i swojej warstwy społecznej. Nie bała się wyłamać poza ustalone z góry normy. Miała swoje priorytety, postawione cele, które starała się realizować.

Jak to bywa w powieściach historycznych, powieść łączy w sobie fakty z fikcją literacką, jednak nie ma w tym nic złego – ten duet sprawia, że całość czyta się na prawdę bardzo dobrze a co najważniejsze zostaje ukazana historia. Dzięki formie pamiętnika dodatkowo mamy możliwość zobaczyć jaki wpływ na Annę miały kolejne wydarzenia z jej życia  – to jak zmieniało się jej wnętrze i ona sama. Mamy czas na własną chwilę refleksji i zadumy, jednocześnie nie odczuwając znużenia.

Powieść mimo iż strasznie krótka a czasem zbyt ogólnikowa, stanowi ciekawą i wciągającą lekturę. Autorka umiejętnie – w piękny i nostalgiczny sposób oddała klimat i realia IIX wiecznej Polski i to nie tylko za sprawą treści, ale również zamieszczonych w niej zdjęć. Nie są to przypadkowe zdjęcia – wszystkie pochodzą z rodzinnego albumu pisarki a wspomniane w książce pamiątki rodzinne autorka odziedziczyła po przodkach. Dodatkowo można tutaj znaleźć drzewa genealogiczna a także indeks postaci historycznych.
Zdecydowanie warto przeczytać.
.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s