Komiks

„Hotel Dziwny. Duchy w chmurach” Katherine Ferrier, Florian Ferrier | Kultura Gniewu

KOMIKSY KULTURY GNIEWU ——> KLIK

Linia na bloga

    Jeszcze na starej domenie bloga – bloxie, pisałam o serii komiksów „Hotel Dziwny”, którą w Polsce wydaje Kultura Gniewu. Komiksom, które mimo iż swoim klimatem oraz niektórymi bohaterami przywołują na myśl Muminki, nie są ich kopią (ktoś powiedział by plagiatem), czy też adaptacją – tutaj widać inspiracje tymi trollami. Sama seria jest przyjemna, klimatyczna, z sympatycznymi bohaterami i nie banalna, co sprawiło, że urzekła nie tylko dzieci ale również dorosłych.  W kwietniu po długiej przerwie od ukazania się ostatniej części, w końcu pojawił się czwarty tom „Duchy w chmurach” a wraz z nim kolejne przygody i atrakcje w nienudnym hotelu wypełnionym zaskakującymi gośćmi, niczym z Hotelu Transylvania (jednak nie demonów a stworków). Zbliża się zima i wszyscy mieszkańcy Hotelu Dziwnego starannie przygotowują się na jej przyjście. Prawie wszyscy…  Dobry duch hotelu pan Snarfa nie ma czasu myśleć o zbliżającym się chłodzie i robieniu zapasów, bowiem jego życie nie do końca układa się tak jak to sobie wymarzył. Pewnego dnia do drzwi pukają wysłannicy z jego ojczyzny – Krainy Duchów – którzy chcą zabrać go do rodzinnej Krainy Duchów, gdzie ma zostać osądzony za liczne wykroczenia, których się dopuścił podczas pracy w hotelu. Kara będzie sroga, dlatego właścicielka obejścia – Marietta wraz z przyjaciółmi zrobi wszystko by uratować dobrego ducha hotelu. Swoją misję rozpoczynają od budowy balonu, po to by wyruszyć nim do Krainy Duchów i ocalić przyjaciela. Jednak to zaledwie łezka w morzu… prawdziwe kłopoty rozpoczynają się dopiero na miejscu…. Hotel Dziwny #04: Duchy w chmurach   Powrót do Hotelu Dziwnego po tak długiej przerwie okazał się bardzo przyjemny. Oczywiście nim otworzyłam czwarty album aby lepieje poczuć klimat zarówno całej historii jak i miejsca w której rozgrywa się akcja, sięgnęłam po poprzednie części i przypomniałam jakie przygody wówczas przeżywali bohaterowie. Hotel Dziwny to urokliwe miejsce o dość specyficznych zasadach. Jego mieszkańcy co roku wraz z początkiem zimy zapadają w długi zimowy sen a budzą się dopiero 21 marca wraz z pierwszym dniem wiosny. Chociaż nie zawsze… jedna ze wcześniejszych przygód zupełnie zmienia bieg wydarzeń.

Hotel Dziwny #04: Duchy w chmurach

  Jednak nie tylko Hotel jest niezwykły – niezwykła jest cała kraina w której on się znajduje. Z jednej strony kolorowa, wesoła, baśniowa lub niczym ze snu, natomiast z drugiej skrywająca swoje sekrety, straszki, borykająca się z problemami, surrealistyczna….. zamieszkała przez wiele przeróżnych stworzeń. Na wzór Muminków, jednak nie Muminkowa a inna…  To naprawdę dodaje klimatu, uroku, wzbudza miłe uczucia w sercu…

Hotel Dziwny #04: Duchy w chmurach

  Sam komiks a właściwie seria posiada bardzo prostą fabułę, która najprawdopodobniej spodoba się młodszym czytelnikom (w wieku przedszkolnym), z kolei starszych może nieco zanudzić lub wręcz przeciwnie – zauroczyć. Tak na prawdę na to nie ma reguły. Jednak nie oszukujmy się – wyraźnie widać, że jest to komiks kierowany do dzieci.
Zarówno kreska jak i barwy są bardzo proste, część bohaterów to dzieci, część to postacie baśniowe a dialogi są krótkie. Jest lekkość i prostota ale również swoisty klimat, który czuć tylko wertując komiks. Z jednej strony czuć powiew świeżości, że to coś nowego – natomiast z drugiej inspiracje Muminkowym światem. Dzieci najprawdopodobniej tego nie zauważą, jednak starsi i dorośli czytelnicy znający Muminki jak najbardziej.

Hotel Dziwny #04: Duchy w chmurach

  Podobieństwa nie stanowią wady komiksów. Wszystko to ma swój urok, któremu można ulec w szczególności kiedy powrócą wspomnienia z dzieciństwa (to już do starszych i dorosłych czytelników). Poza tym tak na prawdę Hotel Dziwny to zupełnie inne miejsce niż Dolina Mumików. Nie czuć w nim kopii a jedynie inspiracje – pewne nawiązania a według mnie to znaczna różnica. Według mnie to naprawdę przyjemna seria, która poza ciepłą historią (w której nie brakuje ciekawych postaci oraz przygód) przekazuje cenne wartości z których na pierwszy plan wysuwa się prawdziwa przyjaźń. Wiele tu o wzajemnym wsparciu, szacunku i akceptacji siebie nawzajem, o tym, że każdy posiada zarówno mocne jak i złe strony a to co różni, czyni z nas kimś wyjątkowym i pięknym. O tym, że nie jest ważne to jak wyglądamy, co lubimy a czego nie i co robimy dobrze a co źle. Bez względu na różnice, które nas dzielą wszyscy jesteśmy sobie równi i powinniśmy wzajemnie siebie akceptować. Podążaniu za marzeniami i spełnianiu ich. To i znacznie więcej a wszystko wynikające z przygód oraz fabuły komiksu.

Hotel Dziwny #04: Duchy w chmurach

   Hotel Dziwny to udana seria komiksów i to zarówno dla dzieci jak i starszych oraz dorosłych będących fanami tego typu opowieści. Może nie każdego powali na kolana ale z pewnością zauroczy lub chociażby wywoła pewne wspomnienia, wywoła uśmiech na twarzy lub wzbudzi uczucie ciepełka w sercu. Może w oczach dorosłego brakuje tutaj większych zwrotów akcji, elementów zaskoczenia – takiego „bum”, jednak jest za to  przygoda, humor i baśniowość. Różnorodni bohaterowie, dziecięca wyobraźnia a także przekazanie ważnych wartości i to bez usilnego moralizatorstwa. Bardzo prosta ale ciepła i na swój sposób urzekająca historia z twistem (i przepisem na gościnotki, czyli ciasteczka z mielonymi migdałami, którymi bez opamiętania zajada się Kaki – przepis znajdziecie w jednym z poprzednich tomów).

   Hotel Dziwny dla dzieci okaże się baśniową przygodą, natomiast dla starszych okazją do miłych wspomnień, relaksu, odprężenia oraz sentymentalniej podróży do dzieciństwa a tym samym możliwością oderwania się od szarej codzienności i problemów. Chociaż i z tym może być również… wiele zależy od tego, czy dorośli mają w sobie jeszcze coś z dziecka. Osobiście takiej podróży doświadczyłam, za każdym razem doświadczam, kiedy wracam do tej serii i jest to bardzo przyjemna, ciepła i kojąca podróż.

Tytuł: Hotel Dziwny. Duchy w chmurach | Scenariusz:  Katherine Ferrier, Florian Ferrier | Rysunki: Katherine Ferrier | Tłumaczenie: Olga Mysłowska | Okładka: twarda | Stron: 40 | Wydawnictwo: Kultura Gniewu