Książki

„Baśnie wybrane braci Grimm” Wilhelm i Jakub Grimm | Media Rodzina

BAŚNIE BRACI GRIMM —-> SKOMENTUJ

Linia na bloga    Uwielbiam baśnie… ponadczasowe historie, które w treści przekazują cenne wartości i prawdy życiowe. Nic dziwnego, że kiedy zobaczyłam, że wydawnictwo Media Rodzina wydaje kolejny zbiór, mimo iż w domu posiadam dwa egzemplarze tychże baśni (w tym jedno dwutomowe), postanowiłam przyjrzeć się kolejnemu. I tak w moje ręce trafiła książka „Baśnie braci Grimm (na podstawie 2 wydania z 1819 roku)” w całkowicie nowym przekładzie , który do tej pory jeszcze nie został wydany w Polsce  Za przekład omawianych baśni odpowiada Eliza Karmińska – znawczyni twórczości braci Grimm jak również autorka innych przekładów baśni, wydanych przez Media Rodzina w tym również Baśni dla dzieci i dla domu”, który posiadam (i o którym pisałam na blogu)  W tym niezbyt obszernym zbiorze umieszczono zaledwie 15 z wielu baśni Grimm miedzy innymi: Żabi król albo żelazny Hendryk”, „Dzielny krawczyk”, „Kopciuszek”, „Roszpunka”, „Śpiąca królewna, czyli Cierniowa Różyczka”, „Pani Holle”, znana jako „Pani zamieć”, czy „Mądra wieśniaczka”. Niektóre z tych baśnie wszystkim znane bo kto nie słyszał o „Jasiu i Małgosi”, jednak kiedy wczytacie się w tę wersję dostrzeżecie, że tak naprawdę nie do końca…  pani Eliza Kamińska zwróciła uwagę na to na co zmieniają po swojemu współcześni twórcy baśni – na szczegóły, których można doszukać się w oryginałach a kultura całkowicie zmieniła….

Nie wierzycie? I TERAZ UWAGA SPOJLER!!!

  Wiedzieliście, że w „Jasiu i Małgosi” dzieci do lasu nie wysłała zła macocha a matka, Ojciec Kopciuszka doskonale wiedział jak traktowana jest jego córka a nawet sam ją tak nazywał, z kolei w „Czerwonym Kapturku” nie było jednego wilka a…. Taka niespodzianka! Ale koniec spojlerów… Inne baśnie być może będą zupełnie obce, jednak jakby nie było każda z tych opowieści niesie ze sobą bezcenną lekcję życia między innymi o dobroci, czystości serca, odwadze, strachu, pokonywaniu przeciwności, wyższości dobra nad złem… odwieczna walka tych dwóch sił i wiele więcej. Opowieści, które bawią ale i uczą właśnie dzięki treści.  Jeśli chodzi o sam przekład, to baśnie nie zostały na siłę uwspółcześnione i upiększone stylistycznie w wyniku czego ich lektura może iść nieco topornie a jednocześnie w jakimś stopniu daje to poczucie minionych czasów a wraz z nim tego, że mamy do czynienia z tekstem posiadającym swoje lata – wiekowym. Treść również nie została osłodzona aż do mdłości (tym samym nie brakuje poważniejszych i mroczniejszych scen) ale też nie są aż tak bardzo mroczne jak oryginalne. Niemniej pani Elizie można zaufać – kobieta zna się na rzeczy, natomiast omawianą książkę można nazwać wstępem do oryginalnych baśni Grimm(tych„Dla dzieci i domu”), takim przedsmakiem przed prawdziwymi historiami i podaniami opowiadanymi przed laty i od wieków…

Całość została wzbogacona barwnymi, raz cieplejszymi i pełnymi humoru a innym razem nieco mrocznymi ilustracjami Marcina Minora – niestety jest ich bardzo mało. Ponadto część z nich łagodnie mówiąc nie przypadła mi do gustu – po prostu nie podobają mi się (uważam je za…)

„Tymczasem w polszczyźnie znamy wyłącznie wydanie siódme z roku 1857: wydanie najbardziej dopracowane redakcyjnie przez Wilhelma Grimma, ale również przez to wydanie najbardziej zdydaktyzowane i dostosowane do gustu i etyki epoki Biedermeieru. Czytelnicy w takich krajach jak Dania czy Wielka Brytania, które przyswoiły baśnie Grimmów w tłumaczeniach opartych na wcześniejszych edycjach, nie odbierają ich jako szczególnie ponurych czy krwawych. Z tego właśnie powodu bardzo ważne jest, by także w języku polskim dostępne były wcześniejsze wydania zbioru Kinder- und Hausmärchen, bliższe pierwotnym przekazom. „
(fragment wypowiedzi tłumaczki —> CAŁOŚĆ)

  Na koniec ciekawostka… zbiór baśni, który został wykorzystany do wydania polskiego wydania należy do jednego z najwcześniejszych zbiorów niemieckich badaczy, który mimo iż nie został ułagodzony i osłodzony (pozostał nietykalny – nienaruszony i nie zmieniony przez późniejszy dydaktyzm), jednocześnie zachował lekkość baśni a także moc ludowego przekładu. To wszystko czyni z tych baśni ciekawą pozycję – nie tylko dla dzieci ale dla wszystkich wielbicieli baśni i ludowych porzekadeł. Może właśnie dlatego w jednej z księgarni został przypisany Literaturze faktu a nie baśniom, bądź książeczką dla dzieci.

Tytuł: Baśnie braci Grimm (na podstawie 2 wydania z 1819 roku) |  Autor: Wilhem i Jakub Grimm | Przekład: Eliza Karmińska | Ilustracje: Marcin Minor | Seria: Klasyka w nowych szatach | Wydawnictwo: Media Rodzina | Okładka: twarda | Stron: 300

unspash polska ilustracja dla dzieci