Książki

„Wojna skowronków” Hilary McKay | Dwie Siostry

KSIĄŻKI WYDAWNICTWA DWIE SIOSTRY —> SKOMENTUJ
Linia na bloga
  Dwie Siostry to jedno z wydawnictw, które mogę polecać w ciemno. W swoim katalogu posiadają wiele książek, które w zależności od tytułu oraz gatunku, urzekają zarówno małych, młodzież jak i dorosłych czytelników. Większość pozycji, które ukazują się ich nakładem, wzbudza moje zainteresowanie i tak też było z „Wojną skowronków” Hilarego McKay’a, która swoją okładką nieco skojarzyła się z „Lampką” – chodzi mi o klimat.  Fabuła książki rozgrywa się w Anglii na początku XX wieku, kiedy kobiety nie posiadały zbyt wielu praw, były pozbawione prawa do pobierania nauki oraz zdobywania wykształcenia a jedyne czego się od nich wymagało to fakt aby zostały przykładnymi paniami domu, rodziły dzieci, dobrze je wychowywały a także były posłuszne  swojemu mężowi – podlegały mężczyźnie. Jednak jedenastoletnia Clarry ma inne marzenia i plany na przyszłość. Jest ambitna i jak nikt pragnie zdobyć wykształcenie a następnie stać się niezależną. Niestety jej oschły i surowy ojciec nie rozumie marzeń córki, podobnie jak syna Petera, który nie chce i boi się iść do szkoły z internatem. Jednak ojciec jest nieugięty w swoim postanowieniu – ma być tak jak on nakaże i nie ma mowy o sprzeciwie. Dzieci czują się przytłoczone, tak jakby na każdym kroku podcinano im skrzydła. Prawdziwą swobodę czują dopiero podczas wakacji u dziadków, gdzie słońce, piasek, morze, zapach bryzy oraz ukochany kuzyn Rupert zapraszają do przeżywania przygód i cieszenia się życiem, tak po prostu. Niestety szczęście dzieci nie trwa długo. Wkrótce wybucha I wojna światowa a Rupert idzie do wojska.
Jak w takiej sytuacji dzieci przetrwają ten trudny wojenny czas?
Czy wygrają walkę zarówno o życie ale i wolność a wraz z nią prawo do podążania własną drogą i realizacji marzeń?

„Czy tamte lata w Kornwalii wydarzyły się naprawdę? Pamiętam skowronki. Pamiętam zielone fale. Pamiętam trawę i ciszę. Czy cokolwiek z tego zostało?”

  Książkę można podzielić na dwie części. Pierwsza opisuje dzieciństwo Clarry (od narodzin) oraz jej brata z której dowiadujemy się, że rodzeństwo dorastało bez matki, wychowywane jedynie przez surowego ojca. W trudnych warunkach, obarczone „odpowiedzialnością” spełniania oczekiwań społeczeństwa i pod okiem ojca-ignoranta… pragnące spełniać swoje marzenia i podążać z nimi, jednak obawiające się reakcji opiekuna, nie czują się szczęśliwe. Tak naprawdę mają wrażenie „zniewolenia” a prawdziwego szczęścia zaznają jednie u dziadków z dala od surowych spojrzeń, obaw i trosk. W otoczeniu morza, z ukochanymi dziadkami i kuzynem. Jednak i tam ich radość nie trwa wiecznie… magia tryska wraz z wybuchem wojny. Szczęście rozlatuje się na wiele kawałków niczym rozbite lustro. Tylko czy uda się te elementy zebrać i poskładać? Z pewnością pozostaną blizny, ślady, których nie da się zatuszować….. prawdziwe postacie, piękne opisy wspaniałych wakacji u dziadków (oni także nie interesowali się dziećmi, jednak dali im swobodę do zabawy a także podejmowania własnych decyzji), którymi cieszyły się dzieci (Peter, Clarry oraz Rupert). Realne wydarzenia i postacie, radość, swoisty humor ale i smutek…. można powiedzieć, że prawdziwy świat, marzenia, radości ale i problemy. rzeczywistość, która nas otacza. Życie.

  Druga część książki to życie kuzynostwa Penrose’a. Dzieci chodzą do szkoły, zaprzyjaźniają się,  wspólnie spędzają czas, mają swoje marzenia, plany. Cieszą się życiem do czasu, kiedy wybucha I wojna światowa. Wówczas ich świat zupełnie ulega zmianie a one muszą nie tylko zaakceptować nową – brutalną rzeczywistość ale również zwalczyć wszelkie przeszkody oraz nauczyć się żyć w nowym – niebezpiecznym świecie. Stracone marzenia, wojsko, brak pożywienia, ciężka sytuacja, życie w okopach i inne okropieństwa konfliktów zbrojnych. Przerażające wojenne życie ale i życie w czasie wojny – próba zaakceptowania nowej rzeczywistości, pogodzenia się z nią i życia w nowych – trudnych warunkach.

  „Wojna skowronków” to książka będąca fikcją literacką – opisane w niej wydarzenia nie miały miejsca, jednak to nie oznacza, że nie mogły mieć lub się nie wydarzą. Język McKay jest prosty a polski przekład dobry, dzięki czemu można poczuć zarówno klimat opowieści jak i uczucia występujących w niej bohaterów. Autorka bardzo dobrze łączy historię z fikcją i współczesnością, dzięki czemu jej historia w pewnym stopniu daje poczucie prawdziwej. Realnej, wypełnionej prawdziwym życiem, bohaterami, wydarzeniami….  pełna raz radosnych, innym razem smutnych i bolesnych a nawet przerażających momentów. Wzbudzająca wiele emocji od radości, uczucia ciepła i beztroski poprzez smutek, ból, cierpienie, strach…. Miejscami poruszyła mnie do łez. Przypomniała te trudne czasy, które co prawda widziałam w filmach, jednak i tam przerażały i wzruszały… „Chłopiec w pasiastej piżamie”, „Przełęcz ocalonych”, „Szeregowiec Ryan”, „Czas wojny”, „Życie jest piękne”…. ale i książki z motywem zbrojnym jak „Chłopcy z placu Broni”, „Pax”, „Pamiętniki Blumki”, „Ostatnie przedstawienie panny Esterki”… Książka, która może poruszyć… powolne podążanie od dzieciństwa do dorosłości. Tylko zastanawiam się, czy jak na książkę dla młodszej młodzieży (od 12 lat) nie jest zbyt ciężka i trudna….

Poruszająca opowieść o przyjaźni, miłości i dorastaniu. Powolne podążanie od dzieciństwa do dorosłości w obliczu oraz cieniu I wojny światowej.
Tytuł: Wojna skowronków | Autor: Hilary McKay | Przekład: Łukasz Witczak | Wydawnictwo: Dwie Siostry | Okładka: twarda | Stron: 296