Książki

„Dieta na roślinach. 100 wegańskich pomysłów na każdy posiłek. Przepisy znane i nowe” Viola Urban | Publicat

POZOSTAŁE KSIĄŻKI Z DZIAŁU KUCHNIA KLIK

Linia na bloga

   Rzadko kiedy sięgam i korzystam z przepisów umieszczonych w książkach kulinarnych. Moja kuchnia od zawsze opiera się na improwizacji – przygotowywaniu posiłków z rodzimych, łatwo dostępnych produktów, tak by danie było proste w przygotowaniu ale i smaczne. Jeśli mam ochotę na „coś” nowego inspiracji szukam w internecie i nigdy nie odwzorowuje przepisu – on także stanowi dla mnie inspirację do własnych wariacji. Jednak nie będę ukrywać, że czasem zerkam na to co dzieje się w kulinarnym – książkowym świecie i jeśli mam możliwość zajrzenia do nowo ukazanej pozycji, to to robię – zajrzeć nie zaszkodzi. Taką książką była „Dieta na roślinach. 100 wegańskich pomysłów na każdy posiłek” Violi Urban autorki bloga Okiem dietetykaCo znajdziecie w książce:
książka w twardej okładce, na dobrej jakości grubym papierze z połyskiem
♦ Spis treści
♦ Wstęp a w nim kilka słów o diecie wegańskiej, piramidzie żywieniowej, witaminach i minerałach, których może brakować w diecie wegańskiej, suplementacji, zamiennikach (mięsa, nabiału, miodu, ryb i jaj), poradnik zakupowy, który doradza jak zaplanować zakupy i w co wyposażyć spiżarnię
legenda znaczników
Podział na rozdziały: Śniadania, Lunche, Dania obiadowe, Królestwo sałatek, słodka chwila
każdy rozdział zakończony tabelką a w niej informacją o
przepisy bardzo przejrzyste – zawierają najważniejsze informacje dotyczące dań: ilość porcji, składniki z uwzględnieniem wagi produktu, sposób przygotowania, kaloryczność jednej porcji)
przy każdym przepisie uwzględniono wagę produktu potrzebnego do jego przygotowania
przepisy zawierają informację o kaloryczności jednej porcji a także odpowiednie oznaczenie jakie to danie: bez glutenu, bez nabiału, w jakie witaminy i minerały jest bogate (np. źródło białka, błonnika, wapnia, żelaza, cynku, omega-3)
informacja o poziomie indeksu glikemicznego dnia – czy jest to danie o niskim IG, czy nie
porady z czym podawać daną potrawę, czasem również jak przechowywać ale to rzadko
niekiedy informacja o zamiennikach niektórych produktów lub dostępności składników np. czym zastąpić mąkę z ciecierzycy i jak ją samemu przygotować
przy niektórych przepisach jest informacja jak przyswoić wchłanialność składników mineralnych z danej potrawy
niekiedy ciekawostka o wartościach odżywczych i składnikach mineralnych wybranych produktów (np. źródło Omega-3, białka, żelaza itp.)
posiłki zazwyczaj z niedrogich składników – występują też i droższe jak płatki drożdżowe, czy mąka z ciecierzycy, jaglana (szkoda, że nie ma informacji jak taką mąkę samemu przygotować)
większość przepisów bazuje na ogólnodostępnych prostych i sezonowych produktach, jednak znajdą się i te „zagraniczne”/”egzotyczne”, jednak zazwyczaj dostępne np. w Biedronce
przepisy z wykorzystaniem ziół i przypraw zarówno polskich jak i tych, które nadają daniom oryginalności i egzotycznej nuty np. kurkuma, kmnin, imbir (w Polsce dostępne marek między innymi Prymat, Kamis) – takich które nadają daniom oryginalności i egzotycznej nuty
♦ przepisy z wykorzystaniem tofu i produktów sojowych
♦ nie wliczając gotowych mąk autorka nie korzysta z gotowców czyli tak zwanych „produktów w proszku – z paczki”, nawet zamiast gotowych mieszanek przypraw z wyjątkiem gara masala wymieniona wszystkie przyprawy
♦ Indeks potraw
♦ przepisy są wegańskie

♦ przykładowe przepisy: twarożek z nerkowców, gofry z batata/fasoli, sałatka z pieczonym kalafiorem i migdałami, indyjskie kofty w sosie pomidorowo-kokosowym, budyń owsiany ze słonym karmelem, jaglany creme brulee….
książka jest starannie wydana, przejrzysta, pełna apetycznych, choć wyraźnie wyretuszowanych zdjęć potraw
♦ różnorodność przepisów – chociaż możliwe, że nie każdy Polak ceniący polskie smaki odnajdzie się w przepisach ale może spróbować

SŁOWEM PODSUMOWANIA
  „Dieta na roślinach. 100 wegańskich pomysłów na każdy posiłek. Przepisy znane i nowe” to starannie wydany i widać, że przemyślany zbiór pomysłów na różnorodne potrawy wegańskie od placuszków i owsianek, poprzez sałatki, koktajle, pulpeciki, burgery i słodkie dania łącznie. Fajnie, że każdy przepis uwzględnia dokładną liczbę składników, wagę produktu (mniej więcej), kaloryczność potrawy a także jakie to danie – czy bezglutenowe, czy też nie oraz jaki IG posiada. Do tego obok każdego umieszczono tak zwane „PORADY DIETETYKA”, dzięki którym dowiemy się o składnikach odżywczych niektórych produktów, zamiennikach, zwiększeniu przyswajalności np. żelaza, czasem wersji dla sportowców itp. Takie informację mogą okazać się przydatne nie tylko ludziom, którzy liczą kalorie (z własnego wyboru lub choroby – nie koniecznie otyłości) ale również borykającymi się z brakami witamin i minerałów. Jednocześnie zważywszy, że autorką książek jest dyplomowana dietetyk, ten fakt nie powinien nikogo dziwić.

  Jak już wspomniałam przepisy umieszczone w książkach są jasne i przejrzyste. Przeważnie bazują na niedrogich, lokalnych i sezonowych produktach z wykorzystaniem łatwo dostępnych ziół oraz przypraw, jednak zdarzają się także te „egzotyczne” do których przygotowania potrzebujemy np. tofu, mąki z ciecierzycy, mleczka kokosowego, kminu rzymskiego, kurkumy itp. Jednak i te produkty stają się coraz łatwiej dostępne np. w większych marketach i sieciach sklepowych. Ponadto z wyjątkiem mąk czy to z ciecierzycy, czy jaglanej autorka nie korzysta z gotowców czyli tak zwanych „produktów w proszku – z paczki”, nawet zamiast gotowych mieszanek (no z wyjątkiem gara masala) jak np. do curry mamy dokładnie wymienione wszystkie przyprawy. Cieszę się, że Viola stawia na „naturalność” – sama takich mieszanek nie używam i kiedy gotuje własne curry lub dhal dodaje wszystkie przyprawy osobno… UWIERZCIE taka potrawa zdecydowanie ma lepszy smak i aromat. Jednak kto co woli i lubi – jeśli ktoś dania orientalne przygotowuje sporadycznie, to rzeczywiście ekonomiczniej wyjdzie mu kupić gotową mieszankę (uważajcie by była bez soli, którą dodaje się zamiast przypraw) niżeli każdą przyprawę z osobna.

  Będąc zupełnie szczerą… większość pomysłów nie wzbudziła mojego zainteresowania. Będąc osobą nie przepadającą za słodkim smakiem i łakocie jedząca sporadycznie, nie szczególną uwagę zwróciłam na słodkie potrawy, których tutaj nie brakuje. Ponownie spotkałam się z syndromem „śniadania na słodko” – mimo iż w rozdziale znajdziemy także przepisy wytrawne, większość jest jednak słodkich (ale rozumiem, tę różnorodność – są tacy co wolą śniadania na słodko). Jedyne co mnie zainteresowało to chyba czekoladowe gofry z fasoli i batata, mimo iż nie mam gofrownicy – myślałam aby te batatowe przygotować dla mojej siostrzenicy. Tak przeważnie mamy do czynienia ze słodkimi owsiankami, budyniami owsianymi itp.

  Jakby nie było omawiana książka może stanowić ciekawe źródło inspiracji nie tylko dla wegan ale ludzi na jakiejkolwiek „diecie’. Nie ma znaczenia, czy na Twoimi talerzu pojawia się schabowy, ryba, czy też nie (jest też wegańska/sojowa wersja schabu) – w każdym jakiś przepis lub przepisy może wzbudzić zainteresowanie i chęć przygotowania. Poznania nowych smaków lub czegoś znanego ale w innej formie – sama zaznaczyłam około 5-6 przepisów (nie więcej), które albo są dla mnie nowe jak np. indyjskie kofty lub znane, jednak w innej formie np. mafe.
Tak naprawdę niewiele przepisów wzbudziła moje zainteresowanie, jednak skłamałabym, gdybym powiedziała, że książka jest nudna i nieciekawa. Z pewnością wzbudzi zainteresowanie nie tylko wśród wegan i wegetarian, jednak musicie mieć na uwadze, że najprawdopodobniej większość przepisów znajdziecie w innych książkach Violi (tak czytałam), dlatego jeśli je posiadacie, to lepiej wstrzymajcie się z zakupem, nim nie zobaczycie książki „na żywo” i nie sprawdzicie, czy to prawda.

Tytuł: Dieta na roślinach. 100 wegańskich pomysłów na każdy posiłek  | Autor: Viola Urban | Wydawnictwo: Publicat | Okładka: twarda | Stron: 240

unspash