Książki

„Taylor i Rose tajne agentki” Katherine Woodfine | Wydawnictwo Dwukropek

 TAJEMNICE DOMU HANDLOWEGO SINCLARIS —> KLIK (tutaj skomentujesz)

Linia na bloga

   Jakiś czas temu z polecenia sięgnęłam po serię detektywistycznych książek kierowanych do młodszego czytelnika z serii Tajemnice domu handlowego Sinclairs Katherine Woodfine od wydawnictwa Dwukropek. Książki mimo swojej prostoty zauroczyły mnie swoim klimatem (Londyn u schyłku epoki edwardiańskiej), bohaterami jak również treścią i nie żałuję, że je przeczytałam. Byłam na tyle usatysfakcjonowana a nawet być może „nienasycona”, że kiedy tylko nadarzyła się okazja sięgnęłam po kolejną serię tejże autorki fabułą osadzoną w wyżej wspomnianej – będącą jej kontynuacją. Mowa o Taylor i Rose tajne agentki

O FABUŁACH
   „Paryż w ogniu” to kontynuacja przygód bohaterek znanych serii „Tajemnice domu handlowego Sinclairs„. Po rozwiązaniu kilku zagadek a także śledztw, 17-letnie przyjaciółki Sophie i Lil postanawiają założyć własną agencję detektywistyczną Taylor & Rose z siedzibą w Sinclairs, gdzie rozwiązują zagadki w różnych miejscach na świecie. Poproszone o wykonanie ważnego zadania dla brytyjskiego biura Secret Service, zostają rozdzielone i muszą pracować osobno.
  Sophie zostaje wysłana do Paryża, by rozwikłać sprawę zagadkowego morderstwa angielskiego profesora, natomiast Lil do Arnovii (maleńki kraj wciśnięty między Niemcy, Szwajcarię i Austro-Węgry), gdzie wciela się w guwernantkę księcia Alexa i jego starszej siostry Anny. Obie mają oddzielne misje, jednak czy podołają?

  W drugiej części „Szpiedzy w Petesburgu” Sophie i Taylor po brawurowej akcji na paryskim lotnisku wybierają się do Rosji. Pierwsza dociera tam Sophie, gdzie w wrzącym od strajków robotników Petersburgu, zatrudnia się w sklepie jubilerskim, by szpiegować hrabiego von Wildersteina, natomiast Lili pracuje w Hamburgu. Kiedy nastolatka od dłuższego czasu nie otrzymuje żadnych informacji o przyjaciółce, postanawia odszukać ją na własną rękę i w ukryciu wyrusza do Petesburga. Sytuacja robi się naprawdę niebezpieczna – ludzie, których uważało się za współpracowników, ujawniają swoją drugą twarz i skrywane tajemnice. Przyjaciółki czeka niebezpieczna misja a przed nimi kolejne wyzwania. Czy ich przyjaźń przetrwa?

  „Czarny Smok w Wenecji” to jak dotąd ostatni wydany w Polsce tom przygód Soophie i Lilu. Panny po podróżach i szaleńczych przygodach w świecie wracają do Londynu. Wiedzą już, że w Biurze Tajnej Służby działa podwójny agent i zamierzają go zdemaskować. Dodatkowo Lili poszukuje zaginionego Joego – dziewczyna mimo iż wszystko wskazuje na to, że został zabity, nie zamierza w to uwierzyć, dlatego nie ustępuje w poszukiwaniach.
 Tym czasem Sophie zostaje wysłana do Wenecji w której właśnie trwa karnawał. Tam musi odszukać ostatni obraz Benedetto Cassellego pt „Czarny Smok”- ukryta na nim wskazówka może pomóc w odnalezieniu miejsca schowania tajnej broni poszukiwanej przez brytyjski rząd a także Fraternitas. Sprawa nie będzie prosta, tym bardziej, że paniom detektyw przyglądają się tajemniczy ludzie w pelerynach i maskach, bacznie śledzący każdy ich ruch.

CZAS I MIEJSCE AKCJI
  Identycznie jak w serii Tajemnice domu handlowego Sinclairs, tak i tu wydarzenia opisane w poszczególnych tomach rozgrywają się w przeszłości a dokładnie Europie na początkach XX wieku. Cała historia została poprowadzona na tyle zagabnie, że można poczuć klimat minionych czasów jak również nutę niepewności oraz tajemnicy. Tutaj akcja przeplata się z historią i przeróżnymi ciekawostkami o danym okresie. Śledzimy poszczególne miasta i zmiany jakie w nim zaszły np.  XX-wieczny Paryż z wieżą Eiffla.
  Petesburg i jego kolorowe kamienice, barwne pałace, budynek Ciniselli Circus czy teatr baletowy… Miasto piękne i urzekające ale i niebezpieczne zarazem. Miasto w którym kipi od strajków robotników i lada dzień wybuchnie rewolucja.
  Na końcu Wenecja w której właśnie trwa karnawał, dlatego ludzie skrywają się pod przeróżnymi pelerynami i maskami. Miasto kojarzące się z gondolą, miłością i zakochaniem ale i posiadające swoją „mroczną” odsłonę. Niesamowity, wręcz magiczny klimat. Tajemnica.

  Autorka świetnie nakreśliła paryskie, rosyjskie a także weneckie tło. Dokładnie i jednocześnie lekko a przede wszystkim realnie opisuje ówczesne realia i poszczególne wydarzenia: to co działo się w Paryżu tuż przed wybuchem I wojny światowej jak również słynny Wielki Wyścig Powietrzny, to jak wyglądał Petersburg i do czego dochodziło w trakcie panujących tam strajków a także Wenecję w trakcie trwania karnawału. Jaka była rola kobiet na ówczesne czasy – jakie miały prawa, ile miały praw, co im wypadało a co nie i nie tylko. To prawdziwe – historyczne fakty, wydarzenia i postacie (autorka ujawnia je w zakończeniu), przeplatane z tymi fikcyjnymi, zagadkami, tajemnicą, intrygą i przygodą, co czyni naprawdę zgrany duet.

  Cieszę się, że Katherine Woodfine zadbała zarówno o aspekty historyczno-społeczne jak i fabułę. Dzięki temu połączeniu czytelnicy mają możliwość nie tylko dobrej zabawy ale również podróży w przeszłość a wraz z nią lekcji historii, geografii i kultury. Spodobał mi się także fakt, że nim przystąpimy do lektury książki, na pierwszych stronach widzimy mapę ówczesnej Europy.

 BOHATEROWIE
  Bohaterowie, których spotykamy w nowej serii są znani z poprzedniej, jednak nie uważam, że czytanie Tajemnic domu handlowego Sinclairs jest niezbędne. Według mnie czytelnik bez problemu odnajdzie się w fabule i to bez znajomości poprzedniego cyklu, co nie oznacza, że nie może po niego sięgnąć.
  Nasze główne bohaterki dorosły i dojrzały na tyle by rozwinąć skrzydła i założyć własną agencje detektywistyczną. Podczas śledztwa zazwyczaj wykazują się mądrością, skupieniem, rozsądkiem, uwagą i odwagą. Może nie zawsze ich życie układało się idealnie, bowiem  każda musiała i musi borykać się z własnymi problemami, które rosną na sile, jednak starają się nie tracić pogody ducha – nie poddają się, nie zniechęcają i walczą do samego końca.
  To co mogę im zarzucić to fakt, że bardzo często zachowywały się aż zanadto dojrzale jak na swój wiek, jednak jestem w stanie zrozumieć, że to na potrzeby książki a dokładnie fabuły – być może w ten sposób jest ciekawiej.

   Podoba mi się więź, która łączy dziewczyny – ich silna przyjaźń mimo wielu różnic i wszystkim tym co je dzieli. Sophie i Lili są dla siebie jak siostry a przynajmniej ja miałam takie odczucie. Czasem między nimi dochodzi do sprzeczek, jednak zawsze potrafią dość do porozumienia. Jednocześnie miałam wrażenie, że w powieściach postać Lili została nieco pominięta, natomiast Sophi wyraźniej zaznaczona.

   Nie brakuje bohaterów znanych z poprzedniego cyklu np. Jeo no i oczywiście antagonistów, którzy mają niecne cele i nie cofną się przed niczym.

TREŚĆ
   Główne bohaterki pracują samodzielnie, nad innymi sprawami i w zupełnie różnych miejscach. Nie wiedzą co dzieje się u nich wzajemnie, dlatego też akcja przebiega dwutorowo i naprzemiennie. Raz otrzymujemy rozdział opisujący przygody Sophie a zaraz potem ten z udziałem Lili i tak prawie do samego końca, gdzie następuje spotkanie przyjaciółek (wątki splatają się ze sobą). Może to wprowadzać lekkie (lub większe) zamieszanie, być może dezorientacje. Niewykluczone jest też to, że jeden wątek bardziej przypadnie do gustu i czytelnik będzie wolał śledzić poczynania jednej z przyjaciółek, jednak wraz z każdą stroną można wczuć się w treść i taki „zabieg” nie powinien sprawiać problemu.

   Język jakim posługuje się Katherine Woodfine jest lekki, przyjemny, prosty, jednak nie infantylny. Wszelkie opisy dokładne, jednak nie przegadane i nie przeciągane na siłę – umiejętnie oddające klimat oraz realia ówczesnych czasów a także fabuły. Naprawdę korzystając z wyobraźni można wczuć się w treść a być może nawet przenieść do opisywanych historii.
  Jest historia, podłoże społeczne, geograficzne, ekonomiczne ale i intrygi, zagadki, tajemnice, przestępstwa, poszlaki… napięcie, niepewność i przygoda. Może nie są one aż tak potężne, jednak są… powiedziałabym, że adekwatne dla wieku dla którego przeznaczona jest ta seria.
  Całość z jednej strony prosta, może nawet i bardzo prosta a do tego przewidywalna, natomiast z drugiej niebanalna, na swój sposób oryginalna, pomysłowa… sympatyczna i mogąca zainteresować.

LEKCJA HISTORII I PRZESŁANIE
  Jak wspominałam kilkukrotnie sięgając po tę serię wraz z całkiem udaną fabułą, zagadkami i tajemnica otrzymujemy ciekawą lekcję historii, kultury, tradycji i geografii. Jednak i to nie wszystko. Z treści wyłaniają się także cenne lekcje o przyjaźni, więzi, bezinteresowniej pomocy a także wsparciu.
  O codziennych problemach, przeciwnościom losu, zmartwieniach ale i tym, że nie powinniśmy się poddawać a dążyć do realizacji marzeń i osiągnięcia szczytnego celu.
  Współpracy, zaangażowaniu, poczuciu wartości, małych codziennych chwilach. Wewnętrznej sile, motywacji, marzeniach i przeszłości, wpływającej na teraźniejszość i przyszłość, która zależy tylko i wyłącznie od nas samych (a także decyzjach i wyborach jakich dokonamy). Lekcja o tym, że nasze życie leży w naszych rękach i nie jest przesądzone przez los, czy przypadki tak od górnie. To my decydujemy jakich wyborów dokonamy i którą ścieżką będziemy podążać, dlatego nim podejmiemy decyzje, zastanówmy się porządnie – najlepiej dwa, trzy razy.

PODSUMOWANIE
  Taylor i Rose tajne agentki” to przyjemna seria książek (powiedziałabym, że szpiegowsko-przygodowych), która mimo iż wyraźnie kierowana do nastoletniego odbiorcy (według wydawcy 9+), może spodobać się i w ciągnąć także starszych jak również dorosłych. Katherine Woodfine udało się stworzyć historie z interesującym a przede wszystkim realnym tłem społeczno-historycznym, które stało się miejscem do rozgrywania kolejnych przygód, tajemnic, rozwiązywania zagadek, przestępstw i odkrywania coraz to nowych tajemnic. Do prawdziwej przygody ale i swego rodzaju lekcji historii i kultury, tworząc udane połączenie.

   Bohaterowie może i zachowują się nieadekwatnie do swojego wieku (wydali mi się zbyt dojrzali) a do tego jednocześnie przebija z nich słodycz, jednocześnie nie są nudni, płascy, papierowi, czy nijacy a pełnokrwiści i wyraźni – odważni, gotowi do działania.
Nie brakuje także przesłania i cennego morału umiejętnie wplecionego w treść i wynikającego z kolejnych wydarzeń. Między innymi tego o przyjaźni, wsparciu, przyjaźni, rodzinie, podążaniu ku marzeniom i realizacji ich. Wewnętrznej sile, motywacji, marzeniach, czy roli kobiet w społeczeństwie.
  Może całość i jest prosta a także przewidywalna (w szczególności dla wyjadaczy kryminałów i powieści z zagadkami), jednak z pewnością nie banalna, blacha, nudna. czy nie warta zainteresowania. Powinna zainteresować miłośników powieści detektywistycznych, szpiegowskich oraz przygodowych (w fabułach książek odnajdziemy cechy gatunku każdego z nich a nawet odrobinę sensacji).

WYDANIE
Polskie wydanie odbiega od oryginału. Za granicą serię wydaje wydawnictwo Egmont, natomiast za szatę graficzną odpowiada Karl James Mountford (ilustrator między innymi „Miasteczka Perfect”), natomiast w Polsce jest to wydawnictwo Dwukropek oraz Maciej Szymanowicz

https://bellisdoesbooks.files.wordpress.com/2020/11/incollage_20201106_0942360215207341626051853695.jpg

Linia na bloga

 „TAJEMNICE DOMU HANDLOWEGO SINCALRISS” ilustracje Julia Sarda

UWAGA
  Mimo iż stanowi kontynuację „Tajemniczego domu handlowego Sincalris”, serię można czytać bez znajomości poprzedniej

Tytuły: Paryż w ogniu / Szpiedzy w Petesburgu / Czarny Smok w Wenecji | Autor: Katherine Woodfine | Cykl: Taylor i Rose tajne agentki | Przekład: Ewa Westwalewicz-Mogilska | Projekt okładki i ilustracje: Maciej Szymanowicz | Wydawnictwo: Dwukropek | Okładki: twarde | Stron: 336 / 320 / 320