Książki

„Kolorowa kuchnia roślinna. Uczta dla podniebienia i zdrowie dla organizmu” Magdalena Gembacka

POZOSTAŁE KSIĄŻKI Z DZIAŁU KUCHNIA KLIK

Linia na bloga

  Wpis, który mogę oznaczyć hasłem… Kiedy spełniają się najmniejsze marzenia, będące myślą w głowie….
Dziękuję moja „Wróżko”…..

  „Kolorowa kuchnia roślinna. Uczta dla podniebienia i zdrowie” Magdaleny Gembackiej to książka autorki jednego z moich ulubionych blogów Amiammiam.pl  Książka została podzielona na kilka rozdziałów. We Wstępie Magda zwięźle wyjaśnia zasady zdrowego odżywiania jak również omówienie poszczególnych grup produktów (np. warzywa, owoce, zbożna, przyprawy), ich przechowanie i przygotowywanie w taki sposób aby zachować jak najwięcej wartości odżywczych.
 Kolejne rozdziały to zbiór 80 przepisów, które podzielono według kategorii:
PRZEPISY PODSTAWOWE – 13 przepisów np. bulion warzywny, domowa przyprawa do piernika, puree z dyni (puree powtarza się również w drugiej książce)
ŚNIADANIA – 9 przepisów np. orkiszowa zapiekanka dyniowo-bananowa, śliwkowa kasza gryczana z cynamonem i migdałami, wegański omlet z kurkami
SMAROWIDŁA DO CHLEBA – 10 przepisów np. pasta z bobu i awokado, pasta brokułowo-orzechowa, pasta z pieczonego kalafiora i masła orzechowego
ZUPY – 11 przepisów np. zupa czosnkowo-jaglana, zupa grzybowa z pieczonym selerem, zupa dyniowa z soczewicą, knedle jaglano-gryczane ze śliwkami
DANIA GŁÓWNE – 10 przepisów np. burgery meksykańskie z fasoli i buraków, zapiekanka pasterska z puree brokułowym
SAŁATKI I SURÓWKI – 9 przepisów np. tęczowa sałatka, surówka ze selera naciowego i jabłka,sałatka z pieczonych buraków z sosem piernikowym
NAPOJE I KOKTAJLE – 10 przepisów np. rooibos lateee, koktajl mleczny z mango i truskawek, gorąca czekolada z daktylami
DESERY I WYPIEKI – 9 przepisów np. tarta truskawkowo-jaglana z różaną nutą i pistacjami, piernik buraczany, lody czekoladowo-bananowo-śliwkowe

https://ecsmedia.pl/c/14733313188290724-jpg-gallery.big-iext44770385.jpg

   Każdy przepis uwzględnia listę składników a także krótką lecz jasną i rzeczową instrukcję przygotowania danej potrawy – czasem autorka podaje sugestie co czym zastąpić. Przepisy nie są skomplikowane i powinien poradzić sobie z nimi każdy, nawet początkujący w kuchni. Z jednej strony opierają się na znanych produktach (polskie przyprawy, warzywa, owoce) ale z drugiej nie brakuje tutaj również tych, które będą obce, trudno dostępne i/lub nie uwzględnione w diecie (ktoś ich nie je) np. tofu, sos sojowy, ocet ryżowy, syrop klonowy, płatki drożdżowe, musztardowiec (można zastąpić gorczycą) itp.

   Niestety przepisy nie uwzględniają porcji – nie wiemy na ile osób jest dana potrawa. Bardzo często brakuje również informacji czy chodzi o przyprawę mieloną, czy w ziarenkach (w przypadku kminu rzymskiego, kolendry) – dopiero po porównaniu dwóch przepisów z blogiem dowiedziałam się, że chodzi o mieloną przyprawę. Można zgłupieć kiedy w przepisie podano 1/2 łyżeczki mielonego imbiru, 2 łyżeczki zmielonego kardamonu, oraz 1 łyżeczka kminu rzymskiego – niektórzy mogą pomyśleć o tym w ziarenkach.
Ponadto w jednym z przepisów doszukałam się również niedopatrzenia (a właściwie błędu w wydruku) – nie podano jednego ze składników, natomiast na zdjęciu potrawy wyraźnie widać, że on występuje. Taki mały „kruczek” – nie czepiam się szczegółów ^_^

   Najbardziej zainteresował mnie dział z przepisami obiadowymi. Wielka szkoda, że jest ich tylko dziesięć bo to właśnie inspiracji na obiad (takie posiłki spożywam również na śniadanie i kolekcja) brakuje mi najczęściej. Cieszyłabym się gdyby było ich nieco więcej.
Zainteresował mnie również dział z pastami kanapkowymi i nie pogardziłabym ich większą ilością (bardzo lubię takie smarowidła do warzyw i do obiadu) a także (co mnie zaskoczyło, ponieważ nie przepadam za słodkim) ten ze słodkościami, jednak w przypadku tego ostatniego były to 2-3 przepisy, więc uważam, że  podana ilość jest satysfakcjonująca ^_^ Sałatki wydały mi się ciekawe, jednak nie na tyle by uznać, że ich ilość jest zbyt mała – odpowiada mi tyle ile otrzymałam. Podobnie z zupami, które będą idealne na jesień i zimę.

  Osobiście „zbędny” dla mnie okazał się rozdział z koktajlami – zamiast niego wolałabym przepisy obiadowe, z kolei propozycje na śniadania wolałabym wytrawne. Nie rozumiem dlaczego autorzy książek kulinarnych są przekonani, że każdy śniadanie spożywa na słodko i co gorsze powiela ten stereotyp. W moim domu jak również domach moich rodziców śniadanie zawsze było wytrawne – czy to słona owsianka na mleku, czy kanapki, jajecznica. Przecież nie każdy po wstaniu z łóżka przygotowuje sobie słodkie owsianki, jaglanki, placuszki… nie każdy od razu pakuje w żyły cukier. Niektórych po słodkim śniadaniu mdli. Mam wrażenie, że w internecie jest sporo przepisów na słodkie a na te wytrawne inne niż zwykła kanapka, właśnie brakuje. Osobiście słodkie przepisy z tego działu (czyli 8) zaliczam do deserów, tak więc otrzymałam 2 śniadaniowe z wykorzystaniem tofu, którego nie jem.
Jednak to kwestia indywidualna – z pewnością wiele osób znajdą w nim inspirację i będą zadowoleni ^_^

PODSUMOWUJĄC
Mimo wad książkę uważam za świetne i ciekawe źródło inspiracji. Jestem bardzo szczęśliwa i zadowolona z jej posiadania – zabrakło mi tylko dedykacji :*
Ciesze się, że na stałe zagościła w mojej domowej biblioteczce i już spisałam kilka przepisów, które chciałabym przygotować w pierwszej kolejności. A to dopiero początek. Z pewnością nie tylko przygotuje je zgodnie z przepisem, ale będę również modyfikować i zmieniać. Nawet mam pomysł jak „poprawić” jeden ze słodkich przepisów śniadaniowych aby stał się bardziej „wytrawny”, ale tego już Wam nie zdradzę ^_^
Miałam możliwość przejrzeć kilka książek kucharskich i ta razem z poprzednią autorki uważam za najlepsze ze wszystkich. Nie są idealne a ponadto    „Kolorowa kuchnia…” wypada nieco słabiej od kolejnej, jednak to niewątpliwie źródło inspiracji a także prostych przepisów. I co ważne nie ma w niej wyszukanych warzyw i owoców (np. owoce jackfruit) jak również udziwnień.

PLUSY
wydanie
książka jest źródłem inspiracji
różnorodność przepisów –
proste przepisy – wszystkie zostały sprawdzone przez  autorkę i jej bliskich
przepisy (z drobnymi wyjątkami) są dość przejrzyste, zawierają najważniejsze informacje dotyczące dań
posiłki zazwyczaj z niedrogich składników i ogólnodostępnych – sezonowych produktów.
♦ przeważnie brak wyszukanych warzyw i owoców a także udziwnień
♦ przepisy nie wymagają użycia wymyślnych sprzętów kucharskich – tak naprawdę wystarczą nam podstawowe naczynia i prosty blender
♦ przepisy są dość elastyczne i można je modyfikować
ciekawe przepisy obiadowe, pasty kanapkowe i zupy, ponadto apetyczne desery
zdjęcia odzwierciedlają rzeczywisty wygląd potrawy – nie są poprawiane w phtoshopie a przynajmniej nie tak bardzo jak większość, które widzimy w książkach kucharskich
książka pokazuje jak różnorodna i kolorowa jest kuchnia roślinna
♦ może zachęcić do eksperymentowania w kuchni i poszerzyć horyzonty
♦ może zachęcić do próbowania nowych smaków
♦ ciekawa pozycja dla ludzi chcących poznać nowe smaki bez wyjazdu z Polski
nie tylko dla wegetarian i wegan, ale również jako urozmaicenie diety

MINUSY
w przepisach najczęściej nie uwzględniają czy chodzi o przyprawę mieloną, czy w ziarenkach
sporadycznie trafiają się „egzotyczne” i nie zawsze łatwo dostępne przyprawy (nie chodzi o mielony klim czy imbir ale np. musztardowiec)
brak podanego czasu przygotowania potrawy a także ilości porcji już gotowego dania (mimo iż to kwestia indywidualna, wolę wiedzieć mniej więcej ile czasu poświecę na gotowanie a tym bardziej jaką ilość potrawy otrzymam – zarówno aby nie marnować jak i nie ugotować za mało)

NEUTRALNE – KWESTIE INDYWIDUALNE
♦ przepisy na słodkie śniadania a także rozdział z koktajlami
♦ za mało przepisów obiadowych
♦ przepisy na koktajle
♦ mało oryginalne surówki
♦ część przepisów z bloga z niewielkimi zmianami np. w postaci przypraw (podobno na blogu przepis jest bardziej dopracowany)

unspash