Książki

„Dom ukrytych cudów” Gosling Sharon

   Śledząc mojego bloga z pewnością zauważyliście, że lubię powieści dla dzieci i młodzieży, których akcja osadzona jest w minionych czasach a w szczególności Londynie z epoki Scherlocka Holmesa, czy też Dickensa. Tym samym nikogo nie powinien zdziwić fakt, że kiedy przeglądając zapowiedzi w księgarni zauważyłam „Dom ukrytych cudów” Gosling Sharon, od razu zatarłam sobie pazurki na tę pozycję.   Akcja książki rozgrywa się w latach 70-tych XIX wieku wieku a dokładnie w 1879 roku. Zinnie i jej siostry żyją w ukryciu, w starym i ponurym domu, z dala od władz w mrocznym Edynburgu. Mimo iż nie jest im łatwo a kolejny dzień przynosi coraz to nowe wyzwania i niespodzianki, czują się szczęśliwe – najważniejsze, że mogą być razem. Nie chcą też aby ktokolwiek usłyszał o ich rodzinie – w ukryciu i spokoju jest im dobrze. Niestety z czasem po mieście zaczynają krążyć pogłoski, że ich dom zamieszkują duchy. Wiele osób chce się o tym przekonać, a wśród nich jest sam Arthur Conan Doyle u progu nowego śledztwa i pierwsza szkocka lekarka Sophia Jex-Blake. Kolejne wydarzenia wciągają Zinnie w świat pełen intryg, zagadek, tajemnic ale i niebezpieczeństw, które czekają na każdym kroku.

Czy Zinnie może pomóc początkującemu detektywowi znaleźć odpowiedzi na coraz to nowe pytania, jednocześnie chroniąc siostry, które tak kocha?

  Opis książki naprawdę mnie zainteresował: mroczny Edynburg XVIII wieku, Arthur Conan Doyle, pierwsza szkocka lekarka, zagadki, intrygi, tajemnice, duchy… byłam ciekawa co z tego wyszło i czy w ogóle wyszło – jak autorka poradziła sobie z tym wyzwaniem i czy w ogóle poradziła. Muszę, przyznać, że wyszło całkiem fajnie… Autorce udało się stworzyć naprawdę w miarę wiarygodny świat w którym czuć klimat i „magię” minionych czasów jak również bohaterów. Edynburg XIX wieku to dość mroczne miejsce w którym głód, choroby, problemy, zaraza i śmierć są na porządku dziennym. Ludziom trudno jest żyć – ledwo wiążąc koniec z końcem każdego dnia starają się chociaż o kawałek chleba jak również by przeżyć. Nie inaczej było w rodzinnie Zinnie – dziś dojrzała kobieta, niegdyś pamięta jak ciężko było zdobyć chociaż kawałek chleba. Przeżywszy trudne i bolesne dzieciństwo pragnie chronić swoje siostry i zapewnić swoim siostrom to co najlepsze…. w miarę, bo wiadomo jaka jest rzeczywistość – każdego dnia znajduje inny sposób aby zarobić na pożywienie. Nie można odmówić jej lojalności wobec sióstr, empatii, szacunku, dobrego serca ale i zaradności, pomysłowości, determinacji, odwagi, inteligencji a nawet na swój sposób „twardości” i upartego charakteru w dążeniu do celu dla dobra rodziny, co w przypadku życia w takich a nie innych warunkach jest zrozumiałe. Jej miłość do sióstr mimo iż różni ich wygląd, wiek, charakter, zachowanie, to w jaki sposób wspierają się i stoją za sobą murem…. ta namacalna miłość są naprawdę piękne i mogące poruszyć serca – relacja między nimi została tutaj cudownie ukazana.

  Kolejna postać Arthur Conan Doyle – student medycyny w Royal Infirmary zainteresowany zjawiskami nadprzyrodzonymi, który płaci Zinnie za wykonanie dla niego pracy a także obecnie bada pewną tajemnicę, której nawet lokalne władze nie były w stanie rozwiązać. W miarę rozwinięcia fabuły dostrzegamy, że to dość zabawny człowiek – fajnie było otrzymać małe wskazówki dotyczące jego przyszłej kariery pisarskiej. Nie można zapomnieć o Sophii Jex-Blake – pierwszej szkockiej lekarce, kobiecie silnej, niezależnej i odważnej o której dowiedziałam się dopiero z książki. Autorka w treści przemyciła prawdziwą historia z jej życia, która okazała się ciekawa i warto jest ją poznać. Poznajemy również fikcyjną już Lady Sarę – niesamowitą bogatą wdowę (damę) z charakterem, która sprzeciwia się ówczesnym oczekiwaniom społeczeństwa, podróżując po całym świecie – odkrywając i poznając go (została odkrywczynią świata). Bardzo przyjemna jest scena obiadowa z jej udziałem – zabawna i inspirująca. Oprócz nich poznajemy również pozostałe dwie siostry Zinnie – Aelfine i Ruby, małpę,naprawdę podły charakter z żółwiem imieniem Algernon, uroczego zwierzęcego pomocnika i nie tylko…. Postacie zostały ciekawie skonstruowane – Ci prawdziwi, którzy rzeczywiście żyli w minionych czasach przeplatają się z wymyślonymi, tworząc całkiem zgraną mieszankę.

   Prolog książki może sugerować, że książka pełna będzie tajemnic, zagadek ale i strachu, mroku, duchów i nadprzyrodzonej straszności. I tutaj niektórzy czytelnicy mogą się nieco zawieść, bo o ile tajemnic i zagadek rzeczywiście tutaj nie brakuje, to duchy i zjawiska para nienormalne stanowią „dodatek” do fabuły – jeden z elementów. Autorka zdecydowanie skupiła się na rozwiązywaniu tajemnic i znaczeniu rodziny, niżeli strachu. Nie uważam tego za złe – nic z tych rzeczy… przecież nie od dziś wiadomo, że wciągająca książka nie musi posiadać przeróżnych wątków nadprzyrodzonych aby okazać się ciekawą i wciągnąć. Mało tego… śmiem nawet stwierdzić, że takich powieści brakuje a sięgając po tego typu wątki, autorzy udowadniają, że idą na łatwiznę (najprawdopodobniej twierdzą, że takie motywy są „rozchwytywane”). Napisać ciekawą powieść, która aż tak nie ociera się o magię, czy duchy, to dopiero talent.

   Treść książki to nie tylko zagadki, nikczemne intrygi, tajemnice, skomplikowane plany ich powstrzymania, czy ciekawi bohaterowie. To także lekcja historii, bowiem autorka przemyca przeróżne ciekawostki zarówno o minionych czasach, rzeczywistych postaciach, czy też wydarzeniach (o czym wspomina na końcu książki). Z treści nie tylko poznamy początki kariery Arthura Conana Doyla, czy historię pierwszej lekarki Sophii Jex-Blake, ale również ówczesne choroby i „zaburzenie” (nie wiem, czy to dobre określenie), które wówczas odkryto i reakcje społeczeństwa na zetknięcie się z nim.
To także ówczesne realia jakie panowały, wyznawane poglądy, priorytety ale i nutka feminizmu – ukazanie kobiet, które wykazując się odwagą, determinacją, niezależnością (w szczególności tą od mężczyzn), siłą woli, czy silnym charakterem, znacznie wyprzedzały swoje czasy. Kobiet, których nie interesowały podziały i przedziały klasowe, to co mówią inni a społeczeństwo uznaje za słuszne i były na tyle odważne by realizować swoje plany, marzenia, ukryte cele…. I co bardzo fajne, nie jest to pokazane w nachalny i narzucający sposób a lekko, poprzez fabułę – wszystko wynika z fabuły i możemy to zauważyć lub nie.

   „Dom ukrytych cudów” to przyjemna i ciekawa książka z działu książek i książeczek dla dzieci, która może wciągnąć i zauroczyć także starszych czytelników. Autorka dość umiejętnie i realnie ukazała Edynburg minionych czasów, dzięki czemu czytelnicy mają możliwość przeniesienia się w czasie, czyniąc go miejscem wydarzeń dla swojej historii. Historii, która łączy realizm i prawdę (prawdziwe wydarzenia, postacie, realia, problemy) z przygodą, akcją, zagadkami i tajemnicą. Dzięki takiej mieszance lektura powieści nie tylko dostarcza rozrywki ale i też uczy – bawiąc uczy i uczy poprzez zabawę. To nie tylko przygody i intrygi ale również ówczesne normy społeczne (w szczególności stosunek do kobiet, osób niepełnosprawnych, odmiennych ras i płci), informacje o początkach kariery pisarskiej Arthura Conana Doyle, o pierwszej kobiecie lekarce i problemach z jakimi musiały się zmierzyć osoby tego zawodu o tej płci, kobiecie podróżniczce i nie tylko… znajdziemy tutaj naprawdę kilka ciekawych faktów historycznych.
Jest też przesłanie – to o miłości, więzi, rodzinie, wzajemnym szacunku, akceptacji i tolerancji. O samotności, bezdomności, zmartwieniach, niepełnosprawności i odmienności. O znaczeniu rodziny oraz życiu dla tych, których kochamy. I nie tylko…. Niebanalna historia – nie wiem dlaczego uznana za powieść „średniej klasy” – może nie jest wybitna ale i nie jest zła, jednak wiadomo co czytelnik to opinia. Jednocześnie szkoda, że wszystko dzieje się tutaj tak szybko.

OSTRZEŻENIE
Na koniec mam ostrzeżenie dla tych, którzy chcieliby podsunąć i/lub dać książkę dzieciom w szczególności tym wrażliwym. Warto mieć na uwadze to, że antagonista to naprawdę mroczna i zła postać a w książce pojawia się morderstwo z odciętymi uszami. Nie mówię, że dzieci mamy nadmiernie chronić itp. itd., jednak czytelnicy są różni i różnie reagują na takie fragmenty (niektórzy je pominą, inni zauważą).

  Tytuł: Dom ukrytych cudów | Autor: Gosling Sharon | Wydawnictwo: Papierowy Księżyc | Okładka: twarda | Stron:

unspash