Książki

Perełki od wydawnictwa Zielona Sowa | Urocze Skarpetki

Jak już wiecie istnieją wydawnictwa, które doceniam i szanuję ze względu na proponowaną literaturę i chodzi mi tutaj zarówno o treść co wygląd wizualny. Rzecz jasna, że nie wszystkie pozycje takich wydawnictw będą mi się podobać, jednak najczęściej znajduję wśród nich większe bądź mniejsze perełki – książki, które w jakimś stopniu poruszają pewną część mojego wnętrza.  W czerwcu pokazywałam stosik książek, które ukazały się nakładem wydawnictwa Zielona Sowa – dzisiaj chciałabym Wam kolejne propozycje, które wzbudziły moje zainteresowanie.

ZIELONA SOWA KSIĄŻKI

Linia na bloga

Linia na bloga

Przyjazny Olbrzym David Litchfield

Przyjazny Olbrzym

   Książka Davida Litchfielda, która zachwyca oprawą wizualną a mianowicie ilustracjami, które charakteryzują żywe kolory, dynamiczność, mnogość drobnych elementów, drobnych detali i szczegółów jak również wydźwięk i ukryte symbole. Takie na które dzieci (i nie tylko najprawdopodobniej) będą patrzeć z przyjemnością i zainteresowaniem z przyjemnością biorąc książkę do rąk. Jednak zachwycić i zauroczyć może nie tylko obraz – historia opowiedziana w książce mimo iż wydawać by się mogło jest prosta, może nawet banalna skrywa w sobie wiele ciepła, piękna i przesłania.

    Poznajmy Bartka, który wielokrotnie słyszał od dziadka opowieść o tajemniczym i Przyjaznym Olbrzymem, który mieszka w ich miasteczku i opiekuje się ludźmi. Na co dzień żyje w ukryciu i jest niezauważalny, jednak jeśli ktoś potrzebuje pomocy lub jest w potrzebie, zawsze wychodzi z ukrycia aby mu pomóc – pomóc za wszelką cenę i bez presji… nie na siłę i nie wtedy, kiedy człowiek tego nie chce. Opowieść jest fascynująca i wzbudza w chłopcu, zachwyt, podziw, zainteresowanie a jednocześnie tak nieprawdopodobna, że chłopiec zupełnie nie może w nią uwierzyć.
Mimo tego dziadek nadal opowiada wnukowi o olbrzymie: o tym jak naprawił zegar na wieży, w trakcie burzy pomógł bezpiecznie przejechać samochodem, gdy zawalił się most, czy uratował ludzi nad jeziorem, odpędził niedźwiedzie.. te i wiele innych wspaniałych historii w których pomocna dłoń olbrzyma okazała się tak bardzo pomocna.

Olbrzym pomagał mimo iż tak naprawdę nikt go nie widział.

W jaki sposób?

   Po cichu i z ukrycia, tak aby nikt go nie rozpoznał, bowiem nie chciał robić z tego sensacji, nagłaśniać sprawy, rozdmuchać w mediach… Jednak przede wszystkim obawiał się, że ktoś może się go przestraszyć – jego pokaźnych rozmiarów sylwetki, ręki, dłoni, głosu… Tego nie chciał. Aby dostrzec olbrzyma trzeba było być bardzo uważnym.
W końcu i chłopiec natknął się na olbrzyma a wtedy…..

   „Przyjazny Olbrzym” to przepiękny picturebook, zarówno pod względem obrazu jak i treści. Historia o legendach, wspaniałych opowieściach, przygodach, wyobraźni ale przede wszystkim pochopnym ocenianiu innych – po wyglądzie, po tym co widoczne a nie dokładnym poznaniu.
O tym jak pozory potrafią i bardzo często mylą, jak ocenianie po wyglądzie bywa krzywdzące… ile smutku przynosi, jaki sprawia bólu…
O chęci bycia zauważonym, że przez dobrego ducha, chęci przynależności i bycia częścią całości (społeczeństwa)….
Potrzebie rozmowy, zwierzenia się komuś z problemów, przyjaciela – dobrego ducha, który może nic nie mówić a swoją obecnością dodaje sił i wspiera…..

    Tolerancji, inności, która nie jest niczym złym a może być i jest czymś wyjątkowym, akceptacji, szczerej rozmowie, wyznaniach….
Wzajemnej i bezinteresownej pomocy, prawdziwej przyjaźni, tym nieznane, wcale nie musi być takie straszne….
Tym, że dobre uczynki nie potrzebują poklasku.. ważne, by czynić dobro sercem, a nie na pokaz świat…
Więzi nie tylko między przyjaciółmi ale wnuczkiem i dziadkiem….
Tym aby nie pędzić do przodu a zatrzymać się, odetchnąć z ulgą i dokładnie rozejrzeć dookoła siebie.
Patrzeć uważnie nie tylko oczami ale przede wszystkim duszą i sercem, bo tylko wówczas dostrzeżemy znacznie więcej….
Bo piękne i ważne bardzo często jest ukryte dla oczu a widoczne dopiero dla serca.

I nie tylko… tych lekcji jest naprawdę wiele i nie zostały ukryte między wierszami a ukazane wyraźnie, są bardzo czytelne, tak, że zrozumie je każdy: dziecko, dorosły, przedszkolak….

Linia na bloga

„Miłość” Corrinne Averiss

Miłość

   Kolejny picturebook – pięknie ilustrowany o niebanalnej treści i z ponadczasowym przesłaniem. Treść przenosi czytelników do domu Tosi w którym nie brakuje wzajemnego wsparcia, szacunku, ciepła a przede wszystkim miłości – nie tylko rodzicielskiej ale również matczynej, ojcowskiej, siostrzanej.. między każdym członkiem rodziny. To szczęśliwy dom w którym dziewczynka czuje się bezpiecznie i jest szczęśliwa. Nadchodzi jednak dzień, w którym maleńka rozpoczyna naukę w przedszkolu – zaczyna martwić się, że tam poczuje się samotna a przede wszystkim pozbawiona miłości, której tak potrzebuje. Dla niej miłość jest jak niewidzialny sznurek, który w każdej chwili może się przerwać lub co gorsze zostać przerwanym. W przedszkolu dziewczynka zauważa, że podobnych sznurków jest więcej i każde dziecko je posiada.

  Ciepły, przyjemny, mądry i ładnie ilustrowany picturebook, który może być doskonałym pretekstem do rozmowy z dzieckiem o miłości, bliskości, ale i pierwszej dłuższej rozłące.
O pierwszym pójściu do przedszkola, wątpliwościami, strachem, niepewnością i lękiem z tym związane.
O rozstaniu ale i byciu razem.
O potrzebie miłości i o samej miłości – tym czym i jaka jest. Jak potężną ma moc i ogromny „zasięg”.
O tym, że nawet jeśli ukochanej osoby nie ma obok nas, ona o nas myśli, czuwa, kocha…
O sile prawdziwej miłości, tym jak jest potężna i wielka.
O tym, że miłości nie powstrzyma miejsce, czas, odległość – prawdziwa miłość jest wielka, wieczna. Trwa i trwać będzie.
O tym co łączy, co spaja…..
O tym co piękne i najważniejsze….

Prosta – minimalistyczna treść.
Proste ilustracje, obrazy, poszczególne kadry.
Siła przekazu, mądrości i morału.

Linia na bloga

    A jako dodatek do tak ciepłej i pięknej lektury, polecam równie ciepłe, naturalne i ładne skarpetki od Many Mornings…. Stopki, po przez tradycyjne krótkie, dziecięce, baleriny a także długie. Damskie, męskie, dziecięce, do garniturów, na prezent, przeróżne okazje w tym święta… kolorowe, czarne, z przeróżnymi motywami (zwierzęta, jedzenie, liski, morze, pingwiny, sztuka…) dwie takie same ale i zupełnie różne – jednym słowem do wyboru do koloru. Jednak jakie by one nie były wszystkie łączy jedno: świetniej jakości materiał z których są wykonane (bawełna), czyli jakość, ciekawe wzory, barwy, fasony i to że naprawdę mogą wywołać uśmiech na twarzy ^_^

   FEL FRIDA inspirowane twórczością meksykańskiej artystki, która czerpała wiele inspiracji. Surrealizm, sztuka Indian, meksykański folklor… Frida na swój sposób przyglądała się światu a następnie przenosiła to na płótno a także THE NUTCRACKER dla wszystkich, którzy uwielbiają historię a może nawet i  balet Piotra Czajkowskiego – być może owe skarpetki wytańczą Wasze marzenia? ^_^

Linia na bloga

   Taki oto miły zestaw chciałabym Wam dzisiaj zaproponować… Jest coś dla ukojenia duszy i ciepła serca, coś co nie pozostawi człowieka z niczym ale i miły dodatek aby ogrzać – nie serca a nasze stópki….
Całość ku pokrzepieniu -duszy, umysłu, obolałego serca….. i zimnej stopy 😛