Książki

„Bezkresny” Kenneth Oppel | wydawnictwo Dwukropek

O KSIĄŻKACH WYDAWNICTWA DWUKROPEK PRZECZYTASZ TUTAJ

Linia na bloga

  Bardzo lubię książki wydawnictwa Dwukropek o których kilkukrotnie wspominałam na blogu. Faktycznie opinie były różne, tak jak różne były opowieści, które przeczytałam, jednak jeszcze nie trafiło się bym poczuła zniesmaczenie, czy spory zawód. Po „Bezkresnego” Kenneth Oppel sięgnęłam z polecenia Pani Lucyny i muszę przyznać, że mimo tego iż lektura okazała się dla mnie „nierówna”, nawet przez chwilę nie miałam uczucia straconego czasu. 

FABUŁA
  Treść książki opiera się na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce pod koniec XIX wieku. To wówczas wybudowano Transkanadyjską Linię Kolejową łączącą wschodnie i zachodnie wybrzeże Kanady. Ojciec głównego bohatera Willa Everett’a, pracuje przy budowie torów. Chłopca poznajemy w momencie, kiedy prace dobiegają końca i już lada dzień ma zostać wbity ostatni złoty gódź, otwierający kolej i pozwalający wyruszyć w trasę pierwszym pociągom. Willa właśnie czeka na ojca u podnóża gór, gdzie połączone zostaną dwie kolejowe nici: wschodnia i zachodnia. Dzięki pewnemu zbiegowi okoliczności, chłopak chłopak zostaje zaproszony na uroczystość związaną z tym wydarzeniem, jednak to nie koniec przygód. Kolejne zaskakujące wydarzenia w tym niespodziewane zejście lawiny i dramatyczna misja ratunkowa w której ojciec Willa ratuje znamienitego magnata a także prezesa budowy Kolei Transkandyjskiej, sprawiają, że ojciec Willa awansuje na prezesa a życie Everett’ów komlpentie się zmienia.

  Kilka lat później w podróż już otwartą trasą m wyruszyć Bezkresny – ogromny pociąg, którego wagony ciągną się kilometrami (prawie na 11 kilometrów). Will wspólnie z ojcem, który został wyznaczony do prowadzenia pociągu, wyrusza w podróż przez najbardziej niebezpieczne górskie odcinki trasy. Chłopiec jako syn znamienitej osoby, zasiada w pierwszej klasie, gdzie czekały. Jeszcze nie wie, że wydawać by się mogło zwyczajna podróż ze wspaniałymi widokami na oknie, przyniesie ze sobą tajemnice, zagadki, sporo niejasności a także zostanie naznaczona śmiercią pewnej cenionej osoby. Z czasem okazuje się, że przypadkowe spotkanie z dziewczynką, sprzed trzech laty, które miało miejsce jeszcze przed zejściem lawiny, ma wielki związek nie tylko z tym co odkrył na Bezkresnym ale i samym pociągiem.

FIKCJA, CZY PRAWDA? HISTORIA – INSPIRACJĄ
   
Na samym początku wypadałoby zaznaczyć, że powieść w 100% nie jest czystą fikcją literacką – wymysłem autora. Treść nie tylko zabiera czytelnika w niesamowitą podróż do przeszłości a dokładnie końca XIX wieku ale również opisuje – przedstawia pewne wydarzenia, które rzeczywiście miały miejsce a także przedstawia bohaterów, którzy faktycznie brali w nich udział. Jak wspomniałam w akapicie wyżej, takim wydarzeniem jest budowa Transkanadyjskiej Linii Kolejowej łączącej dwa portowe miasta na przeciwnych krańcach Kanad a takie postacie jak Cornelius Van Horne (prezes budowy, dzięki któremu znacząco przyśpieszono prace), czy Donald Smith (kanadyjski wysoki komisarz w Wielkiej Brytanii, który stał się jednym z czołowych budowniczych i filantropów Imperium Brytyjskiego), istnieli naprawdę. Inni z kolei zostali wymyśleni na potrzeby książki, jednakże dzięki „dopiskom”, tak zwanym „indeksom” umieszczonym na dole strony, gdzie owe wydarzenia bądź postacie występują, w jakimś stopniu wiemy które z nich stanowią historię. Jednocześnie czytelnik nie może mieć 100 – procentowej, gdzie jest granica między tym co realne ale wymyślone – co jest prawdą a co wymysłem wyobraźni autora i „popisem” jego wyobraźni.

Dlaczego?

  Oprócz przygód, kolejnych wydarzeń, które wydają się być tak prawdziwe (jednak czy są), nie zabraknie również dawnych wierzeń i zabobonów jak również zjawisk oraz postaci wyciągniętych z mitów, baśni i legend. Tutaj wszystkie te historie znajdują swoje urzeczywistnienie, stając się prawdziwymi jak np. ta o Wielkiej Stopie – mitycznym człekopodobnym stworzeniem. Dobrze wiemy, że wielu ludzi w nią wierzyło, szukało i niektórzy nadal wierzą a nawet są przekonani, że go widzieli. Jednak czy prawdą jest, że w XIX wieku kilkukrotnie, stawiali na palach ich głowy aby odegnać kolejne „potwory” jak to napisano w powieści? Tego nie wiem.
Niemniej uważam, że należy mieć na względzie, że tak naprawdę sprawę jest młodzieżową historyczną fikcją literacką, z elementami fantastyki, baśni i realizmu magicznego z wplecionymi kilkoma faktami historycznymi a także autentycznymi postaciami.

SKOJARZENIA
   
Jeszcze przed przystąpieniem do lektury powieści, kiedy początkowo chciałam się z nią obeznać, na myśl przyszedł mi serial „Snowpiercer”, który powstał na motywach powieści graficznej (o tym samym założeniu, jednak podobno bardziej w klimacie  post apokaliptycznym/dystopijnym) o którym sporo pozytywnych opinii. Ziemia pokryta śniegiem i skuta lodem, kolej, wielki pociąg z podziałem na klasy, którego wagony ciągną się kilometrami („Bezkresny” mierzył 11 kilometrów i liczył 900 wagonów, mieścił sześć tysięcy czterysta dziewięćdziesięciu pięciu pasażerów) – wagony z których każdy jest inny, pełni inną funkcje i skrywa przeróżne sekrety. Do tego przeróżni pasażerowie – zarówno Ci prawi jak i mający niecne zamiary, skrywający mroczne tajemnice, zagadki, intrygi…. W prawdzie w „Bezkresnym” nie uświadczycie wizji postapokalipsycznego świata, jednak tak samo jak w serialu pojawia się zbrodnia i nie tylko… I właśnie tak sobie pomyślałam – nie wiem czy słusznie.

BOHATEROWIE
   
W powieści spotkamy całą galerię bohaterów o odmiennym charakterze – zarówno Ci prawi jak i niecni oraz źli. Główny bohater ma 17 lat i do tej pory dorastał w biedzie. Jego rodzina ledwo wiązała koniec z końcem, dlatego awans ojca i wysoka posada, którą otrzymał, była szansą zmian na lepsze i poprawy warunków życia. Rodzicie przyjmują to z „uśmiechem na twarzy”, jednak Will nie znając „wygód życia” nie jest do końca przekonany, czy będą to zmiany na lepsze. Czuje niepewność a nawet lekki lęk. Tymczasem jego ojciec chcąc zabezpieczyć przyszłość syna, postanawia wprowadzić go w system tworzony przez najbogatszych tego świata a także wysłać na uczelnię. Will wcale tego nie chce. Należy do ludzi cichych, spokojnych, którzy wolą obserwować świat i w nim uczestniczyć – sam podejmować decyzje a nie realizować narzucaną mu wolę. Jest w takim wieku w którym granica między dziecięcością a męstwem, które pozwala mieć niezachwiane ideały, jest bardzo cienka. Ulega presji narzucanej zarówno przez ojca jak i społeczeństwa, nawet pomimo tego, że ma inne plany na swoją przyszłość. Nie widzi siebie na uczelni, nie chce chodzić w eleganckich ubraniach, chodzić na bankiety, czy jako inżynier projektować lokomotywy – pragnie przeżywać przygody, niebezpieczeństwa, szlifować kunszt rysunku by rysować ludzi i zjawiska przyrody – zostać artystą, bo tak kocha rysować. Niestety wpływy ojca i jego wysokie stanowisko w społeczeństwie sprawiają, że jego decyzje mają urzeczywistnienie w życiu Willa, działając na niego nawet wtedy, kiedy Jamesa nie ma przy synku – tak jakby nieustannie mu towarzyszył, wpływając na jego decyzje.

  Podróż pociągiem w którą wyrusza chłopiec nie tylko zmienia jego wnętrze, charakter a także przewraca życie do góry nogami ale również zmienia jego stosunek do ojca. Will nie tylko otwiera się na świat, staje tak jakby odważniejszy ale uświadamia sobie, że dotąd wpajany system wartości nie daje poczucia szczęścia oraz spełnienia, nie pozwala w pełni doświadczać świata i spełniać marzenie a wręcz przeciwnie – odbiera je a niekiedy niszczy. Lojalność ojca zmienia się w lojalność i zaufanie do ludzi, za znajomość z którymi James nie pochwalił by tylko zganił syna – z tymi, których nigdy nie obdarzył by zaufaniem, czy szacunkiem. Jednak to właśnie dzięki im Will otwiera się na to co nowe, ma możliwość poznania zupełnie innej odsłony świata w której nie ma miejsca na wysokie urzędy, układy, znajomości i nie liczą się pieniądze. Uświadamia sobie i przekonuje się o tym, że pozycja społeczna i moralność to dwie różne rzeczy. Nie prawdą jest, że Ci na szczycie to ludzie dobrzy i prawi – oni także bywają zepsuci i chcą komuś zaszkodzić, natomiast Ci postrzegani za niegodziwych i złych mogą wykazać się wrażliwością, udzielić pomocy, wesprzeć a także walczyć o równość i sprawiedliwość, która wielu ludziom jest odbierana.

  Niestety mimo iż chłopak ma 17 lat, co na owe czasy oznacza już prawie mężczyznę, jego myślenia a także postępowanie wielokrotnie przypominały te, którymi charakteryzują się dzieci (7-12 lat). Fakt Will nie był jeszcze dorosły ale dzieckiem również nie – to starszy nastolatek, trwający jeszcze między dziecięcością a męstwem. Dopiero staje przed wyborem drogi życiowej – niestety znalazł się w grupie chłopców, którym narzucane poglądy odbierały dzieciństwo. Rozumiem, że na początku był nieśmiały i zamknięty w sobie – to zupełnie normalne i realne, jednak to nie tłumaczy faktu dziecinnego zachowania a ponadto w XIX wieku panowały zupełnie inne zasady. To trochę tak jakby autor zapomniał lub nie rozumiał, że za jego czasów nastoletnie lata nie były dokładnie takie same jakie są teraz. Wystarczy przeczytać inną książkę, której akcja rozgrywa się w tym lub zbliżonym okresie (chociażby „Oliver Twist”, „Ania z Zielonego Wzgórza”) aby zauważyć różnicę i zrozumieć o co chodzi. Niemniej miło było patrzeć jak stopniowo rośnie w nim pewność siebie. Ponadto okazał się bardzo miły, uprzejmy a do tego lojalny – potrafił odróżnić co jest dobre a co złe.

  Marren – poznawana w pociągu dziewczynka z cyrku okazała się pozytywną postacią. Jest towarzyska, miła, odważna, nie zależna, nie boi się kolejnych wyzwań, czy pracy i wie jak prawidłowo ją wykonać. Jednocześnie, kiedy sama potrzebuje pomocy ze strony Willa, nie wykazuje się dumą, nie złości i nie odrzuca wyciągniętej dłoni – akceptuje to i ze wdzięcznością przyjmuje.

  Pan Dorian mimo wad również okazał się dość ciekawą postacią, jednak nie po wiem o nim zbyt wiele, gdyż byłby to zbyt wielki spojler a ja odebrałabym Wam ewentualną przyjemność z lektury. Do tego wszystkiego ludzie prawi, Ci którzy knują i chcą innych szkodzić lub z godnych zaufania w miarę rozwoju akcji ukazują swoje „mroczne oblicze”, czy trupa artystów…. Na prawdę jest ich tutaj sporo. Niestety na dobrą sprawę Ci wszyscy antagoniści byli jednowymiarowi – po prostu byli zbirami szukającymi złota, uważając, że ono im się należy.

  Ogólnie tutaj żadna z postaci nie jest jednoznacznie pozytywna czy negatywna.

PODSUMOWANIE
  
„Bezkresny” jest mieszanką prawdy i fikcji historycznej, z fantazją, realizmem magicznym, fantazją, baśnią a nawet legendą, co w znaczmy stopniu tworzy klimat powieści. Tworzy go także czas i miejsce osadzenia akcji jakim jest Kanada XIX wieku i wydarzenia, które wówczas miały miejsce. Spodobał mi się cały koncept i pomysł. Ponadto opisy krajobrazów a także pociągu okazały się fascynujące – na tyle realne, że przy pomocy wyobraźni, można było to wszystko zobaczyć na własne oczy. Do tego odpowiednio oznaczone, wplecione w fabułę ciekawostki historyczne, dzięki którym można było poznać chociaż namiastkę historii tego kraju. Koncept ciekawy tym bardziej, że autor oprócz głównej historii, stara się poruszyć także inne tematy w tym sporo kwestii społecznych jak określenie modelu męskości, niewolnictwo, rasizm, kolonializm, czy wykluczenie ze społeczeństwa – one wszystkie wydają się być jedynie tłem dla wydarzeń. Rozumiem, że jest to powieść przygodowa – nastawiona na akcje i przygody a nie prawienie morałów i pouczanie, jednak według mnie, nie zaszkodziło by, gdyby te wszystkie wątki oraz motywy zostały bardziej podkreślone i wpłynęły jakąkolwiek głębszą refleksję ze strony Willa.

Przykład?

  Niezmiernie ważni i obecni w XIX wieku rdzenni mieszkańcy Kanady, tutaj w zasadzie nie istnieją – to jedynie „dzicy”, którzy zjawiają się z zaskoczenia i atakują „symbol nowoczesności oraz postępu”, czyli pociąg. Podobnie jest z kobietami, które występują jedynie w opisach towarzystwa jako „towarzyszki – damy do towarzystwa” i tyle. W prawdzie uczestniczą w życiu swoich mężów, jednak tylko i wyłącznie jako obserwatorki i osoby towarzyszące. Tutaj i jedni i drudzy stanowią tylko i wyłącznie jeden z elementów obrazów, taki dodatek niczym dodatek do ubrania. Według mnie szkoda pomijać (zignorować to za duże słowo) tak ciekawe ale i istotne tematy. Pomimo iż treść porusza przeróżne kwestie z naciskiem na kolej i pokazanie wpływowego świata bogaczy a także mężczyzn, nie da się pozbyć poczucia, że powieść nastawiona jest na akcje – to by wydarzenia gnały do przodu, jeden za drugim.

  Relacje między bohaterami są różne. Jeśli chodzi o tych głównych wydały mi się z lekka naciągane – Will czuje większą sympatię do Marren i już po trzech, czy pięciu minutach znajomości. Pamięta o niej przez 3 lata a potem ponownie szuka a kiedy w końcu odnajduje więź ta staje się coraz silniejsza. Jednocześnie znajomość ta nie wpływają na ogólne postrzeganie świata przez bohaterów i nie skłaniają ich do większych przemyśleń. Dobrym przykładem może być fragment w którym Will widzi to w jak okrutny i pozbawiony szacunku sposób, jego przyjaciółka jest traktowana przez mężczyzn – jego jedyna refleksja spłyca się do myśli, że kobiety mają w życiu ciężko (dostajemy także wykład o między innymi o tym, że bycie dziewczyną jest trudne i ciężkie, gdyż mężczyźni ciągle na ciebie gwiżdżą).
W relacjach Willa i Marren ciężko mówić o typowym romansie, bardziej wskazówka – naprowadzenia, że ​​być może w późniejszych latach przyjaźń Willa i Maren przerodzi się w coś więcej (czuć, że tych dwoje łączy coś więcej niż przyjaźń).

  Zakończenie dla mnie mało satysfakcjonujące – zbyt szybkie i proste. Powieść kończy się wraz ze śmiercią jednego z bohaterów, tak jakby autor nie starał się czegoś wymyślić, tylko chciał jak najszybciej zakończyć opowieść. Niestety nie daje to czytelnikowi, pola do dalszych rozważań bądź też refleksji, jednak zważywszy na poprzedzające je wydarzenia nie tragiczne i dla pewnej grupywystarczające ^_^

UWAGI
   Jak wspomniałam wyżej trochę nie spodobało mi się to, że kluczowe kwestie dla historii Kanady zostały tutaj zignorowane – z bohaterami też jest różnie. Do tego pewne fragmenty, które ktoś nazwał by „mini wykładem” między innymi o ciężkiej doli kobiety, czy też powielanie stereotypu, że biali a do tego majętni ludzie przeważnie są źli, niecni, rządni władzy itp. itd. Jesteś bogaty – jesteś draniem i łotrem, natomiast kiedy żyjesz w biedzie, już nie, jednak z czasem możesz taki się stać. Wypada także wspomnieć, że powieść nie jest pozbawiona przemocy, bohaterowie palą cygara i nie stronią od alkoholu, jeden z nich nie posiada ręki (ta została mu odcięta) i pada kilka drobnych przekleństw. Niemniej jak wspomniałam jest też przygoda, nauka itp. a także pojawia się motyw „Lustra Doriana”, który uważam za dość ciekawy.

PODSUMOWANIE
   „Bezkresny” to powieść, którą przeczytałam w krótkim czasie, w zasadzie błyskawicznie. Jej lektura nie sprawiła mi większej trudności, nawet pomimo tego iż okazała się nierówna (z górki, pod górkę, trudniej, lżej..). Mimo iż w mojej opinii ma swoje „wzloty” oraz „upadki”, to dość przyjemna i niebanalna lektura, taka w której akcja pędzi do przodu ale i przemyca historyczne fakty (chociaż niestety część istotnych pomija). Może okazać się gratką nie tylko miłośnikom kolejnictwa, czy też podróży koleją ale również powieści przygodowych.
Pościgi, skoki po dachu jadącego pociągu, strzelanina, kula wystrzelona  z pistoletu, która przelatuje zaledwie o cal od głowy głównego bohatera… popisy magików, balansowanie po linie na wysokościach, Wielka Stopa, Wiedźma z grzęzawiska, upiory, odrobina miłości, ogromne skarby, napięcie, atrakcje, przygody… to i znacznie więcej. Wydawać by się mogło, że to idealne motywy tylko dla nastoletnich chłopców, jednakże powieść może wciągnąć także dziewczynki a nawet spodobać się dorosłym… i wiem, że tak jest. Fakt jest tu kilka „pominięć” ale i „smaczków” jak np. motyw „lustra Doriana”. Ponadto to co bardzo sobie cenię morał – nauka między innymi o tym, że nikt nie jest idealny – każdy popełnia błędy, posiada zarówno zalety jak i wady, słabe i mocne strony a stereotypy potrafią i często mylą – nic nie jest do końca takie jak to widzimy. Jak ważna jest lojalność, szczera przyjaźń, zaufanie, bezinteresowna pomoc…. o tym, że warto walczyć o równość ludzi, realizować swoje marzenia i nie tylko… Przyjemna i godna uwagi książka dla czytelników w różnym wieku.

CZY POLECAM? TAK!

Tytuł: Bezkresny | Autor: Kenneth Oppel | Ilustrator: Przemysław Szukaj (jedynie okładka) | Tłumacz: Katarzyna Anna Rosłan | Wydawca: DWUKROPEK | Ilość stron: 368 | Sugerowany wiek: 9+

środkowe fotografie instagram Dwukropka  Facebook 
fotografia w tle unspash

Jedna myśl na temat “„Bezkresny” Kenneth Oppel | wydawnictwo Dwukropek

Możliwość komentowania jest wyłączona.