Książki

Baśnie japońskie oraz Smerfy, czyli mój miszmasz

O Smerfach pisałam TUTAJ, natomiast baśniach TUTAJ

Linia na bloga

   Na pewno już zdążyliście zauważyć, że od zawsze lubię i cenię baśnie za mądrość, którą w sobie zawierają a także rozrywkę jaką stanowią. Pisałam już o podaniach indiańskich, baśniach węgierskich, celtyckich, chińskich, polskich… dzisiaj opowiem o japońskich.  Baśnie japońskie wydawnictwa Kirin to seria, która składa się z trzech tomów baśni pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni (ja opowiem o dwóch, ponieważ  trzeci tom „zaginął w akcji”). Historie niezwykłe, pełne odważnych wojowników, mitycznych stworzeń, niewiarygodnych splotów akcji i przede wszystkim ważnych wartości. Jednak to nie tylko bajki i opowiastki snute wieczorami przy kominku, czy przed snem. To również (a może przede wszystkim) mity, legendy i podania, opisujące ważne wydarzenia historyczne Japonii, nazewnictwo a także pochodzenie różnych sławnych postaci, kulturę, zwyczaje, tradycje, zjawiska przyrodnicze…. To taka lekcja o kulturze Dalekiego Wschodu przedstawiona malowniczym słowem i okraszana wyjątkowym klimatem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Bohaterami opowieści są nie tylko spracowani chłopi, ludzie mieszczaństwa, dzielni samurajowie i cesarzowie. To również istoty magiczne przybyłe z innych światów takie jak smoki, diabły, czarownice… te złe i dobre, które mają wesprzeć ludzi, doradzić i ulżyć w ich cierpieniu.
Wydawać by się mogło znajome, że to nic nowego. Jednak tak naprawdę baśnie te pod wieloma względami różnią się od naszych europejskich i ciężko doszukiwać się jakichkolwiek skojarzeń, podobieństw, czy nawiązań.
Wiele z nich odnosi się do religii, inne do historii, konkretnych tradycji lub zwyczajów… kolejne są po prostu metaforami z życia lub przykładami odpowiednich zachowań.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  W porównaniu np. do baśni braci Grimm lub baśni hinduskich niewiele tutaj okrutnych opisów. Nie znajdziecie w nich czarownic zjadających dzieci (Jaś i Małgosia), rycerzy obcinających smokom głowy, złych sióstr które obcinają sobie palec lub piętę (Kopciuszek), czy demonów żywiących się ludzkim mięsem (baśnie hinduskie). Jednak kiedy już pisze się o okrutnych czynach, dobór słów nie jest wulgarny i agresywny a opisy nie wydają się przerażające.
Tak jak w każdej bajce i baśni jest zło i dobro. Ludzie szczerzy i prawi oraz Ci źli, dwulicowi, agresywni, dbający tylko i wyłącznie o swoje dobra. Odwaga i męstwo są chwalone i cenione a tchórzostwo, oszustwo, chęć powiększania swojego bogactwa, ganione. Nagradza się bohaterów i ludzi prawych, ale też karze zbrodniarzy i tych bez moralności. To zupełnie normalne, że pojawi się w nich motyw zemsty, śmierci, czy ludobójstwa. Jednak zawsze jest to uzasadnione – osoba, która krzywdzi ponosi karę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  Czytając baśnie japońskie widać jak ważna dla Japończyków jest przyroda a także miłość i szacunek do roślin i zwierząt. Nie niszczą jej i nie krzywdzą żywych istot – żyją z nimi w zgodzie i harmonii, będąc wdzięcznymi za to daje im matka ziemia i opiekując się czworonogami. Cenią również dane komuś słowo i obietnice, których złamanie tak samo jak skrzywdzenie zwierzęcia jest krytykowane i linczowane –  konsekwencje takiego postępku mogą być naprawdę nieprzyjemne.
Bardzo ważne są relacje rodzinne pomiędzy rodzicami, a dziećmi, istotna jest praca, to aby wykonywać ją sumiennie i w pełni jak również by robić to w czym jesteśmy najlepsi i do czego zostaliśmy stworzeni.. Ponadto nie ma pośpiechu, szumu, hałasu a czuć w nich spokój, nostalgię.  Wszystko dzieje się powoli, jest czas na zachwyt nad pięknem świata i przyrody. Powoli całość zmierza do finału.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  Żadna z baśni nie pozostaje bez puenty, choć morał ten nie zawsze jest widoczny i mocno podkreślony. Nie wszystko jest tutaj jasne i klarowne. Pozostaje wiele niedopowiedzeń i pytań na które czytelnik sam musi odpowiedzieć, odkryć, odszukać prawdziwe znaczenie. Niejednokrotnie wymaga to dłuższego zastanowienia, poświęcenia im więcej czasu ale warto bo ona tam jest.
Niejednokrotnie na pierwszy rzut oka nie widoczna, bo głęboko ukryta ale jest… choć niektóre przesłania Europejczykom być może ciężko będzie zrozumieć. Wszakże to inny kraj, inna kultura i zwyczaje. Jednak takie wartości jak odwaga, prawość, spryt i szlachetne serce na całym świecie zawsze są cenione i nagradzane, zło i niecne postępki karane a głupota i tchórzostwo – wyśmiane.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  Książkę zdobią czarno-białe przedruki japońskich drzeworytów z przełomu XIX i XX wieku – każdy do konkretnej historii. Według mnie dodają one klimatu czytanym historiom i podkreślają to jak bardzo są one stare.
Tłumaczenie tekstu uważam za dobre. Baśnie nie zostały skrócone i ocenzurowane a przełożone bezpośrednio z oryginału, dzięki czemu poznajemy je w oryginalnej wersji. To zdecydowanie duży plus tej publikacji. Spodobało mi się również to, że niektóre japońskie słowa nie zostały wyjaśnione bezpośrednio w treści baśni a w przypisach, co według mnie również wpływa na klimat czytanych opowieści.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  Jedyne co mogę zarzucić wydaniu baśni to to, że książka nie jest w twardej okładce. Całość liczy ponad 300 stron a wiadomo, że z biegiem czasu i „użytkowaniem”, książka może ulegać uszkodzeniu i nie mam na myśli tylko zagięcia ale również otarcia i naderwania. Twarda oprawa zapewnia trwałość a ta miękka niekoniecznie. Z czasem nie tylko ona ulegnie zniszczeniu – z czasem mogą zacząć wypadać kartki. Mimo tego publikację uważam za ciekawą i godną tego aby po nią sięgnąć, przeczytać. Nie trzeba interesować się kulturą Japonii aby po nią sięgnąć, gdyż ten zbiór to coś o wiele więcej. Umieszczone w niej opowieści nie tylko przybliżają kulturę Kraju Kwitnącej Wiśni ale również pełne są uniwersalnych i ponadczasowych mądrości, którymi należy dzielić się nie tylko z młodszymi.

Tytuł: Baśnie japońskie | Autor: Yei T. Ozaki | Wydawnictwo: Kirin 2018 | Okładka: Miękka  | Ilość stron: 266 / 212 | Tom: 1 i 2

Linia na bloga

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A na koniec kolejna porcja Smerfów, bo powrotów do czasów dzieciństwa nigdy za wiele i czasem nawet częściej miło jest na nowo poczuć się dzieckiem a Smerfne przygody właśnie dostarczają takich wspomnień, emocji, wrażeń a także przeżyć…..

Smerfy #02: Smerf Naczelnik. Smerfosymfonia   „Smerf naczelnik” (2 tom) zawiera dwie opowieści z których pierwsza – tytułowa zajmuje najwięcej miejsca. Opowiada o tym jak przed swoim wyjazdem z wioski Papa Smerf prosi, aby podczas jego nieobecności, Smerfy były grzeczne, nie wpadały na dziwne pomysły a tym samym nie pakowały się w kłopoty. Smerfy oczywiście obiecują dotrzymać słowa, jednak jak to najczęściej bywa, sprawy przybierają zupełnie inny obrót sprawy. Każdy ze Smerfów chce rządzić co wprowadza ogólny chaos, dlatego Smerfy postanawiają urządzić wybory. Każdy ze Smerfów, który postanowił wziąć w nich udział przedstawia swój „program polityczny” – składa obietnice, mówi co zmieni, co zrobi, jakie kto będzie miał przywileje – jednym słowem spełni wszystkie zachcianki Smerfów. Na przywódcę zostaje wybrany Naczelnik, który od razu wprowadza swoje rządy. Jednak czy będą one dobre?Smerfy #02: Smerf Naczelnik. Smerfosymfonia  W tym komiksie znajdziemy politykę a wraz z nią przepychanki, obiecanki, obietnice bez pokrycia, przekupywanie, wkupywanie się w łaski, „podlizywanie się” i wszystkie inne mechanizmy rządzące światem politycznym zarówno przed wyborami jak i po wyborach. Oczywiście ujęte w lekkiej i przyjaznej dla młodego odbiorcy formie okraszanej humorem, akcją, sarkazmem i ironią a także akcją. To zaskakujące jak autor wiele lat temu przewidział to co będzie dziać się na świecie przez kolejne lata – przewidział a następnie w przedstawił w przyjaznej i lekkiej formie i z humorem.Smerfy #02: Smerf Naczelnik. Smerfosymfonia  W drugim opowiadaniu „Smerfosymfonia” Papa Smerf dyryguje orkiestrą, która ma zagrać Smerfosymfonię. Niestety, nie wszystkie smerfy grają czysto – niektóre z nich fałszują co psuje cały efekt. Takim Smerfem jest smerf grający na trąbce, który wyrzucony z orkiestry idzie do lasu, skąd z ukrycia obserwuje go Gargamel. Zły czarownik wpada na plan. Chce wykorzystać grajka, aby złapać wszystkie Smerfy.  Jest akcja, brawura, intryga, zamek, potyczki, wielka bitwa, ironia, sarkazm i humor. Wszystko to co przyjemne i gwarantuje wyśmienitą zabawę 🙂

Linia na bloga

Smerfy #08: Z życia Smerfów  „Z życia Smerfów(8 tomik) nie jest dłuższym opowiadaniem a zbiorem 52 krótkich, całostronicowych historyjek opowiadających przeróżne perypetie Smerfów.  Poznajemy różne Smerfy, ich przygody, charakter, zainteresowania, plany, marzenia, to jak spędzają czas…  Widzimy to jak różnią się od siebie ale mimo tych różnić potrafią wspierać i stanąć za sobą murem.  Papa Smerf, Ważniak, Osiłek, Łasuch, Harmoniusz, Maruda, Ciamajda, Zgrywus, Laluś, Śpioch, Malarz, Poeta, Pracuś czy Smerfetka…. Postacie znane z bajki i lubiane, tym razem bez Gargamela i Klakiera. To ich codzienność, która zdecydowanie nie jest nudna i monotonna a dość zabawna i nie tylko…. nie zabraknie śmiechu, dobrej zabawy, sarkazmu ale i morału, bo przecież każda przygoda czegoś uczy i można wyciągnąć z niej wnioski. Dawka Smerfnego poczucia humoru i satyry w 52 pigułkach – to smerfne spojrzenie na świat i komentowanie rzeczywistości ^_^Smerfy #08: Z życia SmerfówSmerfy #08: Z życia SmerfówTytuł: Smerf Naczelnik \  Z życia Smerfów | Autor: Peyo | Tłumacz: Maria Mosiewicz | Wydawnictwo: Egmont | Okładka: miękka | Stron: 60 / 60