Przepisy

Pomysły na wegańskie posiłki (bez glutenu)

Witajcie
Postanowiłam powoli wracać do kuchennej odsłony bloga i raz na jakiś czas opublikować albo jakiś przepis na wegańską potrawę lub porostu zwyczajną inspirację. Nazwa Magicznykociolek. Kuchnia i Kultura do czegoś zobowiązuje a ja mocno zaniedbałam „kuchenny kącik”. Wszystko ze względu na brak pomysłów, weny, faktu, że sama nie wiem co bym zjadła a to co jem i przygotowuje jest banalne i opiera się na „misz-maszach” jak również braku umiejętności fotografowania (w tym również potraw) jak i miejsca, gdzie mogłabym to zrobić. Wciągnęła mnie kulturalna część i chyba również Wam bardziej ona odpowiada – wpadłam również na pomysł aby rozwijać te dziedziny, dlatego na blogu pojawią się dwie nowe zakładki: Słowiański Kącik a także Lista Marzeń. O ile pierwsza kategoria w zasadzie tylko czeka na publikacje, o tyle druga ciągle ulega modyfikacjom.

Dzisiaj nie będzie przepisu a same fotografie z pomysłem na posiłki – same przepisy nie są czymś skomplikowanym. Jeśli chodzi komentarze, proszę wypowiadać się w temacie i unikać spamu, czy komentowania na zasadzie „skomentuje aby ktoś do mnie zajrzał”

Zupa jarzynowa z bezhlutenowym makaronemZdjęcie nie jest mojego autorstwa, jednak przypomina zupę jaką ostatnio ugotowałam z tym, że moja miała znacznie więcej warzyw – jarzynowa z bezglutenowym makaronem (wystarczy ww garnku z grubym dnem przesmażyć cebulę, następnie dodać czerwoną słodką paprykę, czosnek i dalej przesmażyć. Zalać gorącą wodą lub bulionem, dodać troszkę koncentratu pomidorowego, majeranku i ziół prowansalskich a kiedy woda się zagotuje mieszankę warzywną – u mnie wiosenna z biedry – lub ulubione warzywa. Gotować do miękkości warzyw, podawać z makaronem – u mnie bezglutenowy)

Hummus 2Hummus klasyczny

OLYMPUS DIGITAL CAMERABuraczany Hummus

Kasza jaglana z kalafiorem.jpgKaszotto z kaszy jaglanej

Kotlety zapas.jpgWegańskie zrazy/de voile ze szpinakiem i pieczarkami kaszy jaglanej w towarzystwie fasoli w pomidorach i surówki

OLYMPUS DIGITAL CAMERAWegańska pizza vel tarta gryczana Tikka Masala

OLYMPUS DIGITAL CAMERAWegańskie orzechowo-warzywne kaszotto (z kaszą gryczaną i jaglaną) z granatem (na orientalną nutę). Nie pamiętam jak zrobiłam – zdjęcie z wakacji ubiegłego roku)

Mussaka 2Wegańska mussaka z soczewicą pod puree z kalafiora

OLYMPUS DIGITAL CAMERAkanapki bezglutenowych bułek z ziarnami z domowym ajvarem, sałatą, grillowanym bakłażanem po afgańsku, kotletem marchewkowo-orzechowo-słonecznikowym,pomidorem, szczypiorkiem, sosem ziołowo-czosnkowym (do tego podałam frytki z selera i marchewki)

230 myśli na temat “Pomysły na wegańskie posiłki (bez glutenu)

  1. Faktycznie, dawno u Ciebie nie było kulinariów ;).
    Ciekawe zestawienie. Ja nie jestem fanką hummusu i roślinnych potraw, ale ta wegańska tarta i ostatnia kanapka (która wygląda właściwie jak burger ;)) mnie zainteresowały.

    Polubienie

      1. Chodzi o smak, mięso mi po prostu bardzo smakuje (chociaż nie każde). Nie no, nie jem go codziennie, ale kilka razy w tygodniu tak 🙂

        Polubienie

  2. Kurczę, pysznie to wygląda. Ogólnie do wegetarianki mi daleko, ale ostatnio chciałam zrobić własny hummus. Uwielbiam go, szczególnie z marchewką. Ciekawi mnie ten buraczany – pierwszy słyszę. Chyba wypróbuję. 🙂

    Polubienie

    1. Smacznie? Co w szczególności? Dziękuję za miłe słowa :*
      Domowy hummus jest smaczny – polecam zrobić 🙂 Z marchewką? Marchewkowy hummus czy marchewka na kanapce z hummusem? 🙂

      Polubienie

    1. Witam „kulinarną bratnią duszę” 🙂 Wegetarianka ale nie weganka (jeszcze lun nigdy) 🙂 Możemy wzajemnie siebie inspirować – byłoby miło 🙂 Robiłaś już kiedyś tradycyjny hummus? Ten z burakiem jest inny – robiłam jeszcze ala hummus z fasoli z dodatkiem buraka. Jestem ciekawa, czy Ci posmakuje 🙂

      Polubienie

    1. Miło mi. A jak Twój żołądek po takim hummusie? 🙂
      Ja dzisiaj po raz enty piekłam burgery buraczane z dodatkiem słonecznika i tahini – innym razem były z masłem orzechowym 😀

      Polubienie

      1. Nie próbowałam, ale składniki są naturalne, więc byłoby pewnie w porządku 🙂
        Burgery to dla mnie coś z mięsem 😛 Wiem, że jest dużo wegańskich opcji, ale do mojej świadomości to nie przemawia.

        Polubienie

      2. W domowym chemii nie ma 🙂
        A taki kotlet bez mięsa… niektóre smakiem przypominają mięso ale mnie nie smakują. Masz u siebie bar Krowarzywa? 🙂

        Polubienie

    1. Dziękuję.. miło mi. Niestety tego typu wpisy nie będą pojawiać się często ze względu na brak pomysłów, umiejętności fotografowania i jeszcze kilku innych czynników, ale może jeszcze kiedyś wrzucę tutaj coś podobnego 🙂
      Miłego dnia 🙂

      Polubienie

  3. Normalnie boję się napisać komentarz. Kilka ostatnich wpisów czytałam nie zostawiając po sobie śladu bo taka się straszna zrobiłaś z tym strofowaniem komentarzowych spamerów, że nie wiem czy wolno mi coś tutaj napisać 😛 Ma być na temat, więc opowiem Ci pewną historię. Miałam jakieś 12 lat, gdy pojechałam z rodziną do mojej rodziny na wieś na wesele. Na naprawdę typowe wiejskie wesele. Tak typowo wiejskie, że nikomu nie przyszło do głowy, że dziecko, które źródło mięsa kojarzyło do tej pory z supermarketem, może nie zareagować zbyt dobrze na widok odcinania kurczakom głów i tych bezgłowych kurczaków biegających potem po podwórku. Ani na opowieści o kucharce, która zacięła się przy krojeniu owych kurczaków i po ręce zaczęła jej iść pręga tężca. Nie tknęłam mięsa na tym weselu i nie tknęłam mięsa przez kolejne 9 lat. Potem miałam epizod wegański w celach zdrowotnych, ale okazało się, że dieta wegańska zadziałała dokładnie odwrotnie niż w założeniach powinna, więc z niej zrezygnowałam. Teraz jadam mięso z wygody, bo mój narzeczony jest wybitnie mięsożerny a mnie sie zwyczajnie nie chce gotować dwóch obiadów, ale wciąż nie czuję jakiegoś specjalnego apetytu na tego typu potrawy i jak gotuję tylko dla siebie to zawsze jest to coś bezmięsnego – dlatego te pomysły na oba kaszotta czy zrazy z kaszy jaglanej bardzo przypadły mi do gustu. Ta ostatnia kanapka też wygląda pysznie, ale po pierwsze nie lubię bakłażana, a po drugie moda na dietę bezglutenową wśród ludzie nie chorujących na celiakię przyprawia mnie o ból głowy – od przewracania oczami, więc za to akurat podziękuję 😀 Dziękuję za wysłuchanie, mam nadzieję, że mimo słowotoku było na temat 🙂

    Polubienie

    1. Kochana… straszna? Ojej – nie chciałam aby ktoś inny tak to zobaczył 😦 Teraz jest mi przykro, tym bardziej, że Twoje komentarze zawsze sprawiają mi wielką przyjemność, radość i wyczekuje ich…. nigdy nie były spamem. NIGDY!!! Zawsze ciekawe, mądre, szczere i od serca… a z tym spamem to nawet Worpdress sam go kasuje. W ciągu miesiąca miałam go 1000 000. Uwierzysz? W ciągu tygodnia potrafi zebrać się 10 000 spamowych komentarzy….. 😦 Chyba po prostu przestanę pisać – zamknę tego blgoa na zawsze i będzie pozamiatane 😦

      Odnośnie wesel to kiedy mój brat brał ślub już od lat nie jadłam mięsa – zapytałam go, czy jest możliwość bezmięsnych posiłków dla mnie na co on, że nikt specjalnie dla mnie jedzenia nie będzie szykował, że to nie możliwe, moje widzi mi się…mówił to tak jakbym była chora, zaburzona… nawet nie zapytał, od razu skreślił sprawę i mnie. Przed weselem brata musiałam się najeść a na weselu poza 3 łyżkami sałatki z sałaty lodowej itp i gałką ziemniaków nie miałam co jeść… siedziałam głodna. Na chrzciny bratanicy nie poszłam – wiedziałam, że będzie ta sama sytuacja i jak się okazało każde danie było mięsne i ciężkie. Na wesele to bym poszła aby dobrze się zabawić, rozerwać, odprężyć mimo iż wolę spokój, ciszę, nie lubię takich imprez… ale dawno nie byłam a teraz potrzebuje takiego relaksu.
      Jeśli chodzi o odżywianie to bez względu na to co jemy i jak jemy możemy sobie szkodzić – jedzenie może przynosić nam więcej szkód niżeli korzyści… jeśli nasz jadłospis jest źle zbudowany, czegoś w nim brakuje to nic dziwnego, że szkodzi – nie ma znaczenia, czy to weganizm, pescowegetarniaznim, wegetarianizm, czy je się mięso. Widocznie czegoś Ci brakowało 🙂 Najważniejsze, że teraz jesteś zdrowa, pełna sił, zadowolona i szczęśliwa – to jest ważne. Zdrowie mamy tylko jedno i musimy o nie dbać – mnie mięso od dziecka szkodziło, zawsze się źle po nim czułam ale wiesz jacy są rodzice… 😉

      Moda na dietę bezglutenową…. masz rację to jest moda, która może zaszkodzić i przynieść fatalne skutki 😦 Ja już pisałam, że nie jestem na diecie bezglutenowej… NIE JESTEM a bułkę dostałam – nie wyrzucam jedzenia, pomyślałam, że spróbuje – spróbować nie zaszkodzi. Prawda? 😉
      Bakłażana polubiłam – kwestia przygotowania 😉 Czyli nic nie wygląda apetycznie i nic nie wzbudziło zainteresowania. Rozumiem i dziękuję za szczerość 🙂 Sama myślę podobnie i tak naprawdę wahałam się przed publikacją tego wpisu ale spokojna głowa w przyszłości nie planuje więcej 🙂

      Jeszcze raz dziękuję, że w końcu po tak długiej przerwie do mnie zawitałaś. Proszę wpadaj częściej i napisz coś od siebie – zawsze piszesz mądrze i ciekawie ❤

      Miłego dnia ❤

      Polubienie

      1. Ale ja naprawdę wpadałam, tylko czytałam te ostrzeżenia i się bałam xD Chociaż faktycznie już nie codziennie, bo trochę mi się zamieszania w życiu zrobiło i jakoś nie ma ani czasu, ani sił, a niekiedy nawet ochoty. Ale teraz mnie jest przykro, że Tobie zrobiło się przykro i w ogóle wielki smuteczek. Ale bloga nie zamykaj, to taki mój promyczek światła w szarej, biurowej rzeczywistości – bo z jakichś powodów zawsze przychodzę do Ciebie w pracy 😀
        Myślę, że Twój brat zachował się nie w porządku. Z jednej strony trochę rozumiem, bo można by oszaleć jakby tak każdego pytać i jeden weganin, drugi z celiakią, trzeci z nietolerancją laktozy, czwarty z powodów religijnych nie je chleba, piąty z powodów moralnych nie tknie ziemniaków, a szósty jest na diecie i chce dania poniżej 300 kcal. Ale z drugiej strony czy tak ciężko było zamiast jednego schabowego usmażyć szybko 2-3 krążki selera w cieście? Swoją drogą jadłaś kiedyś? Błyskawiczne, banalnie proste a jakie smaczne, mama mi takie robiła jak po powrocie z feralnego wesela zaczęłam płakać na widok kotletów z kurczaka.
        A ta bułka dobra chociaż? Bo słyszałam, że tych produktów bezglutenowych to się jeść nie da, że bez smaku, mdłe, suche i już lepiej zrezygnować całkiem niż stosować zamienniki…

        Polubienie

      2. To się nie bój.. nie masz czego – nigdy nie spamowałaś zresztą to były bardziej prośby a nie ostrzeżenia. Naprawdę nigdy nie miałam co Tobie zarzucić. Nigdy!!!! ❤ A wpadać nie musisz codziennie, nie musisz czytać jeśli nie masz chęci, czasu, nerwów – nie zmuszam :*
        Mam nadzieję, że sprawy w Twoim życiu unormują się na tyle abyś mogła wytchnąc i odpocząć i nie przejmuj się takimi głupotami jak ja i mój blog – zdrowie i życie ważniejsze niż jakiś tam kocioł :*
        Promyczek mówisz?
        A popatrz na to z innej strony – ktoś nie je czegoś bo ma uczulenie, dostaje to w potrawie o czym nie wie i potem ląduje na pogotowiu (w najlepszym wypadku). Inna osoba ma problemy z żołądkiem – powazne wrzody a tam tylko smażone, ciężkie, żółty ser, alkohol i co ma jeść? Z głodu paść? Przecież nie może tego jeść… kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze nie mogłam być wege ale musiałam mieć dietę lekkostrawną, na weselu siostry problemu nie było – jeszcze każdy mi zazdrościł duszonego a nie smażonego. Wypadałoby poszanować, zainteresować się a nie olać. Zresztą i tak na weselu brata właściciel w większości "jechał" na gotowcach (nawet kluski śląskie, krokiety, barszcz z torebki, sosy z torebek, sałatki jakieś wczorajsze) a cenił się że hej – co to za różnica kupić jednego wiecej z gotowców i podawać go w różnej formie 😛 A selera jadłam… ale wolę pieczonego, tak jak kalafiora 😉
        Ta akurat była na zakwasie z dodatkiem mąki gryczanej – miała dużo ziaren, zakwas gryczany… i wiesz.. nie była pustym tworem, napompowanym a do tego słodkim. Po podpieczeniu smakowała jak bułka razowa lub wieloziarnista – bardzo smaczna. Mój tata myślał, że to ziarnista bułeczka i chwalił 🙂

        Polubienie

      1. Rzeczywiście takie wpisy nie pojawiały się od dawna ale jest ku temu powód… i wątpię by w najbliższej przyszłości jeszcze się pojawiły 😉

        Polubienie

      2. Pisałam o tym wielokrotnie – moje jedzenie nie jest „pomysłowe”, nie mam nowych pomysłów, weny, brakuje mi umiejętności fotografowania i długo by wymieniać 😉

        Polubienie

    1. Dziękuję za miłe słowa :*
      Sama robiłaś hummus? 🙂
      Przepisu na pizze nie ma i nie wiem, czy kiedykolwiek będzie ale jeśli masz ochotę na podobną – domową, spróbuj zrobić ciasto drożdżowe na pizze, takie tradycyjne i wyłóż ulubione dodatki a potem upiecz. Nie jest to trudne 🙂

      Polubienie

  4. Pizza i zrazy szczególnie rozbudziły mój apetyt. A co do kanapek, sama takich wysokich gór nie jadam, bo po prostu preferuję klasyczne, pojedyncze kawałki chleba, ewentualnie niskie burgery (tak mi jest wygodniej podczas jedzenia). 🙂

    Polubienie

    1. Dziękuję za tak miłe słowa. Cieszę się, że wpis spotkał się z Twoim entuzjazmem. Miło mi. Masz swoje ulubione potrawy bez użycia mięsa? Lubisz pizze? 🙂
      Jeśli chodzi o tę gryczaną to ona nie jest dla każdego – nie każdemu będzie odpowiadać charakterystyczna nutka gryki 🙂

      Polubienie

  5. Nie jestem weganką, ale muszę przyznać, że potrawy, które tu zobaczyłam prezentują się ładnie. Nigdy nie próbowałam hummusu, nie wiem jak smakuje.

    Polubienie

    1. Dziękuję. Bardzo mi miło. Jeśli chodzi o humus według mnie nie zaszkodzi spróbować – ten domowy smakuje inaczej niż sklepowy. Jeśli jesteś ciekawa – spróbuj 🙂

      Polubienie

  6. Czytam Twojego bloga wpierdzielając Monte. Tak jakoś chciałam się tym z Tobą podzielić (informacją, nie monte bo już zjadłam ;p). Te Humunumusy mnie zainteresowały, muszę to ogarnąć, szczególnie buraczany *.*. Kaszotta bardzo lubię różne sobie składniki dodaję i eksperymentuję :). Mussaka też ciekawie wygląda. Głodna się zrobiłam a właśnie jadłam. Monte ;p

    Polubienie

    1. Monte… czekolada i orzech? Pamiętam z dzieciństwa – przyjemność jedzona w wakacje a i to nie zawsze 😉 Smak pozostał ten sam? Próbowałaś z Monte zrobić lody? 😉 A Monte to wypierdek, którym się nie najesz xD
      PS Jesteś mięsożerna? 😉

      Polubienie

    1. Nie przepadasz za innymi kaszami? Jakie wegetariańskie potrawy wymyślasz lub Ona sama? Proszę podpowiedz – mnie brakuje pomysłów…. dopadła mnie nie moc ;(

      PS Nie ma za co – przyjemność po mojej stronie 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. Nie mogę serów ale kiedyś robiłam podobne – przesmażona cebulka z pieczarkami, szpinak i jak jeszcze soliłam suszone pomidory. Również smaczne 🙂

        A jakieś danie obiadowe? 🙂

        Polubienie

      2. Pierogi z kasza gryczana i pieczarkami z cebulką albo kotlety z sovzewicy namoczonej surowej zmiksowanej z wodą do tego ziarna słonecznika garść kaszy kus kus ugotowanej i jajko

        Polubienie

      3. Moja mama robiła z kaszą gryczaną i twarogiem – po raz pierwszy te pierogi jadłam w szpitalu, smakowały mi ale teraz nie mogę jeść twarogu. A do farszu z kaszą i pieczarkami dodajesz jajko? Jak to się trzyma? Korzystasz z blogów np. Jadłonomia, Weganon itp? 🙂 Te kotleciki na pewno smaczne – ja bym próbowała weganizować bo jajka… no nie… nabiał mi szkodzi ;/ Na pewno smacznie gotujesz 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s