Książki

„Szczypta magii” Michelle Harrison | wydawnictwo Literackie

  Lubię literaturę dziecięcą i młodzieżową, jednak nie każdą. Mam na myśli książki z baśniowym klimatem lub takim który intryguje, fascynuje, wciąga niczym ruchome piaski. Klimat, który oplata czytelnika i nie chce wypuścić jak wąż boa swoją ofiarę. Opowieści z morałem, przesłaniem – takie, które zostają z czytelnikiem na dłużej i do których można i chce się wracać. W internecie wiele razy przewinęła mi się powieść „Szczypta magii” Michelle Harrison, która ukazała się nakładem wydawnictwa Literackiego. Przyznam, że byłam nią trochę zaintrygowana, jednak przed premierą i dość długo po niej nie było mi dane przyjrzeć się powieści bliżej. Do czasu… Czy powieść rzeczywiście jak w tytule skrywa w sobie szczyptę magii? A może jest jej więcej lub wręcz przeciwnie?OLYMPUS DIGITAL CAMERATROCHĘ O FABULE
Trzy siostry wspaczne: Fliss, Betty i Charlie są wychowywane przez zrzędliwą babcię, ponieważ ich matka nie żyje a ojciec przebywa w więzieniu. Dziewczyny żyją marzeniami o podróżach, poznawaniu świata i decydowaniu o sobie samych, jednak ich babcia ma co do nich zupełnie inne plany. Kocha swoje wnuczki, jednak w trosce o nie nie pozwala im na zbyt wiele. Szczególnie martwi się o „środkową” – zadziorna i charakterna otwarcie mówi, że nie zamierza pozostać na wyspie, która jest dla niej niczym więzienie. Pragnie wyruszyć w świat, nawet mimo klątwy, którą ktoś rzucił na jej rodzinę przed laty. Jednak opuszczenie wyspy nie jest takie łatwe jak mogłoby się wydawać – Skrucha jest niczym niezdobyta i pilnie strzeżona twierdza i każda próba ucieczki będzie skutkować śmiercią.

  W dniu szesnastych urodzin Fliss, dziewczyna postanawia poddać się klątwie a także woli babki i pozostać na wyspie. Betty z kolei ma zupełnie inne plany – chce przełamać klątwę, o to by ona i jej siostry mogły zacząć normalnie żyć – tak jak one chcą nie wedle ustalonych przez kogoś zasad. Zafascynowana opowieścią o pewnej czarownicy, w towarzystwie swych sióstr wyrusza w niebezpieczną podróż aby to uczynić. Czy siostry odnajdą w sobie tyle siły i odwagi aby zmierzyć się z przeciwnościami, które niesie ze sobą wędrówka? Czy dotrą na miejsce i osiągną swój cel? A może klątwa dopadnie je i zniszczy? Nic nie jest pewne.

BOHATEROWIE
Głównymi bohaterkami powieści są trzy siostry, które mimo iż są zżyte ze sobą (niczym bliźniaczki), posiadają zupełnie odmienne charaktery, poglądy, plany i zdania na różne tematy, co sprawia, że często dochodzi między nimi do sprzeczek. Najstarsza z nich Fliss to ta poważna, roztropna i przezorna – jak to mówią „dmuchająca na zimne” i woląca „zapobiegać niż leczyć”. Stara się patrzeć na świat trzeźwo i nim podejmie jakąkolwiek decyzję wpierw przeanalizować sytuację, co nie robi zbyt często, gdyż nie jest chętna na zmiany – obawia się ich.
Betty to wielka marzycielka, która nie chce siedzieć w miejscu a poznawać świat – doświadczać jego w przeróżnych aspektach. Żywa, pełna energii, głodna przygód, gotowa na wyzwania i otwarta na to co nowe – powiedziałabym, że żyjąca według zasady „raz kozie śmierć” i lubiąca podejmować ryzyko a zarazem roztrzepana. Nie podoba jej się odebranie wolności, dlatego zaczyna kombinować jak obejść zakaz.
I Charlie – najmłodsza z trzech sióstr, jeszcze dziecko najmniej związane z ojcem, jednak o wielkim sercu i wbrew pozorom ogromnych pokładach odwagi.
Trzy odmienne charaktery, poglądy i zachowania ale wielka miłość, jedna klątwa i jeden wspólny cel – chęć zdjęcia przekleństwa.ŚWIAT PRZEDSTAWIONY
„Szczypta magii” to owiana nutą tajemnicy i niepewności przygodowa opowieść o baśniowym klimacie w którym ważną rolę odgrywają magiczne elementy oraz przedmioty takie jak lusterko, sakwojaż czy matrioszki. Każdy z nich skrywa w sobie tajemną moc. Rozpoczyna ją wątek uwięzionej w wieży czarownicy, legendy jak również klątwy, który będąc punktem wyjścia w jakimś stopniu ma wpływ na przebieg fabuły. Bardzo ważna jest tutaj siostrzana więź i relacje miedzy nimi – miłość, wsparcie, stanie za sobą murem, nawet pomimo odmiennych poglądów, czy też klątwy. To siostry, które są gotowe do największych wyrzeczeń i poświęceń, tylko po to by jedna z nich była szczęśliwa i bezpieczna. Siostry bez względu na wszystko i co by się nie działo… to piękne i mogące chwycić za serce, w szczególności, kiedy spojrzymy na współczesny świat, gdzie „człowiek człowiekowi wilkiem” i nawet w rodzinie ludzie potrafią robić sobie ne złość, wszczynać kłótnie, wojny, szkodzić… wszystko z zazdrości, chowania urazy, czy nienawiści.

  W powieści pojawia się znany i bardzo często wykorzystywany motyw wędrówki i podróży ku upragnionym celom lub jednemu celowi. Bohaterowie wyruszają w długą i niebezpieczną podróż, która w większym bądź mniejszym stopniu wpływa zarówno na ich życie jak i ich samych. Zmienia ich, pozwala spojrzeć na to co ich otacza z zupełnie innej perspektywy a także dostrzec sprawy, których nie dostrzegali wcześniej. Zachodzą w nich zmiany, które mają wpływ na inne podjęte decyzje jak również pozwalają zrozumieć, co tak naprawdę jest dla nich ważne – co liczy się w życiu. Nie jest to świat błogi, słodki i wesoły w którym cukier wylewa się tonami – nie są to różowe jednorożce, wata cukrowa i kucyki ponny. To świat w którym jest miejsce na zarówno na śmiech, słońce, to co piękne i miłe jak również smutek, łzy, płacz, śmierć, klątwę… tutaj dobro walczy ze złem, z tym, że nie zawsze to ono jest górą. Świat niczym szale na wadze – szanse są wyrównane przechodzą z jednej strony na drugą.

  Jednak i to nie wszystko. Autorka porusza również wątek siostrzanej miłości, wsparcia jak również zdrady, samorealizacji, spełniania marzeń, dążeniu do niezależności i samodzielności – chęci decydowaniu o swoim życiu, losie i przyszłości a nie byciu zdanym na kogoś lub poddaniu się tak zwanemu przeznaczeniu.
Pokazuje, że warto jest marzyć i jak wielką siłę mają marzenia. To, że warto za nimi podążać, gdyż można oswój upragniony cel – wystarczy chcieć i nie wolno nam się poddawać. To, że „kłamstwo ma krótkie nogi” i nawet za te czynione w dobrej wierze zawsze przyjdzie nam zapłacić. Dlatego powinniśmy zachować zdrowy rozsądek – być ostrożnym i uważać, gdyż życie nie jest takie słodkie i wesołe jak mogłoby się wydawać a naznaczone zbiegami okoliczności, czasem smutkiem, niebezpieczeństwami i wyzwaniami…. Tylko czy będziemy na nie gotowi

POLSKI PRZEKŁAD
Słowa uznania a nawet pokłony należą się Łukaszowi Małeckiemu, który podjął się przetłumaczenia książki na język polski. Według mnie poradził sobie świetnie zaczynając od samego tytułu, poprzez fabułę o przeróżnych trudnych, bardzo często „dziwnych”, rzadkich lub trudnych słowach nie wspominając. Za bardzo dobry przykład może posłużyć słowo „wspaczny”, które w oryginale brzmi „widdershings” i dokładnie oznacza „iść w złym kierunku lub podążać w stronę odwrotną do ruchu wskazówek zegara” – właśnie dlatego pan Łukasz zdecydował się na takie a nie inne tłumaczenie. Z drugiej słowy „Widdershins” brzmi magicznie a „Wspaczny” płasko i sztywnie. A może to tylko moje odczucia? Jakby nie było pan Małecki z pewnością nie poległ na tym zadaniu – język powieści jest lekki, przyjemny a wszystkie rzadkie i „dziwne” słowa, które występują w powieści i trudno jest przetłumaczyć, w polskiej wersji, brzmią magicznie (jednocześnie nie trącąc „myszką”) oddając baśniowy klimat książki. Te wszystkie nazwy: „Wronoskał” i „Skrucha”, „Udręka” jak najbardziej oddają klimat opisywanych miejsc. Dzięki temu powieść czyta się dość płynnie i przyjemnie, chociaż muszę przyznać, że potrzebowałam czasu aby wczuć się zarówno w klimat jak i całą opowiedzianą historię.

CO MI SIĘ NIE PODOBAŁO
Mimo iż ogólnie książkę czytało mi się dość dobrze muszę przyznać, że potrzebowałam czasu aby wczuć się zarówno w klimat jak i całą opowiedzianą historię, jednak kiedy to zrobiłam poszło… można powiedzieć, że z górki. Niemniej w trakcie lektury miałam wrażenie (i mam), że to powieść „wtórna”, że już kiedyś coś podobnego czytałam. Klątwa, wątek drogi, magia, motyw podróży, pradawna legenda, siostrzana więź i te sprawy. Główne bohaterki mimo iż wyraźne i zbudowane na zasadzie kontrastu miejscami zachowywały się irracjonalnie – nie chodzi mi o bezmyślność, bo przecież nastolatki naprawdę takie bywają a niektóre nawet są (a nasze bohaterki to młode osoby), tylko zachowania „niedorzeczne” i pozbawione jakiejkolwiek logiki, czy też sensu – niestety nie udało mi się zżyć z żadną z nich. Ponadto za dużo tu przypadków i „dziwnych” zbiegów okoliczności” przez co książka w moich oczach nieco traci na wiarygodności, z drugiej strony w jakimś topniu to baśń a w tych takie „przypadki” występują. Jednak nie oznacza to, że powieść jest infantylna, czy zła – to opowieść z morałem, przesłaniem i w kategorii książek dziecięco-młodzieżowych naprawdę wypada dobrze

PODSUMOWANIE
„Szczypta magii” to powieść przygodowa dla czytelnika w wieku 9-14 lat, jednak napisana w taki sposób, że mogą sięgnąć po nią również starsi a także dorośli (wszakże na przeżywanie przygód nigdy nie jest się za starym a poza tym w każdym z nas tkwi uśpione dziecko).
Opowieść o siostrzanej więzi, miłości, oddaniu ale również zazdrości i zdradzie.  Potrzebie wolności i niezależności, sile marzeń, chęci a także próbie ich realizacji..
O podążaniu ku wyznaczonemu celowi i tym, że czasem kłamstwo jest jedyną drogą aby go osiągnąć, jednak potem zawsze będziemy musieli ponieść i poniesiemy tego konsekwencje – coś za coś, kłamstwo musi zostać ukarane.
O docenianiu tego co się ma i co można stracić, o niesprawiedliwości świata, determinacji, sile walki i niepoddawaniu się mimo iż nie zawsze jest łatwo..
O uprzedzeniach i tym, że nie należy kierować się nimi w życiu, gdyż bardzo często bywają złudne.
O życiu – tym jakie jest i co ze sobą niesie ze wszystkimi zaletami ale i wadami. O tym co tak naprawdę ważne i bezcenne – o co warto a nawet trzeba walczyć.

  Owiana tajemnicą, z motywami baśni i o baśniowym klimacie jak również z przesłaniem, jednak nie pozbawiona swoich wad. Tak… nie jest to powieść idealna (o czym pisałam wyżej), jednak z pewnością warto dać jej szansę. Przeczuwam, że nie jeden czytelnik, dzięki tej historii przeniesie się do baśniowej krainy – krainy przygód, baśni, legend a dorosły krainy dzieciństwa… Szkoda, że ja nie przeniosłam, jednak czasu z tą książką nie uważam za stracony i chętnie sięgnę po kolejny tom (a taki będzie).
Według mnie jak na powieść swojego gatunku i ze swojej kategorii wypada dobrze – powinna zadowolić czytelników do których jest ona kierowana.

PRZECZYTAĆ CZY NIE?
Jak najbardziej warto dać tej książce szansę. Po pierwsze to co dla mnie jest pewnym niedociągnięciem, nie oznacza, że dla drugiej osoby również będzie, że ktoś inny również to dostrzeże. Po drugie nie jest to banalna historyjka a głębsza opowieść z przesłaniem, taka z której można wyciągnąć morał, naukę, czy lekcję życia. Po trzecie klimat jaki posiada, może sprawić, że dorosły na nowo odkryje/obudzi w sobie dziecko – przeniesie się w ten cudowny, beztroski świat lub po prostu do świata baśni. Być może doda szczyptę magii również do Waszego życia.

PRZECZYTAJ FRAGMENT

Tytuł: Szczypta magii | Autor: Michelle Harrison | Tom: 1 | Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie | Liczba stron: 376 | Okładka: twarda

fotografie materiały prasowe ze strony wydawnictwa

368 myśli na temat “„Szczypta magii” Michelle Harrison | wydawnictwo Literackie

      1. Według mnie treść jest ważniejsza od okładki ale i okładka ważna bo od niej również zależy, czy siegniemy po daną książkę, czy nie 😉

        Polubienie

  1. Kolejna książka, która się pięknie prezentuje… ale szkoda, że wtórna… choć jeśli chodzi o baśnie, to one wszystkie bazują na podobnych schematach. Grimmowie np. choć prezentowali wiele baśni, z pozoru różnych, to często były to inne wersje jednej i tej samej historii. Andersena pod tym względem cenię bardziej, ale kocham i braci – oczywiście 🙂
    cuuuuuuuuuuuuuuudne foty

    Polubienie

    1. Prawda? Dlatego myślę, że po tym gatunku nie ma co oczekiwać czegoś nowego, bo to chyba nie nastąpi. Niemniej wtórność czy powtarzalność nie oznacza, że książka będzie słaba, czy nieciekawa, jednak wszystko zależy od indywidualnych preferencji 🙂

      Andersen bazował na własnym życiu… 😉

      A foty nie moje o czym napisałam 🙂

      Polubienie

    1. Jest na to proste rozwiązanie a właściwie to dwa – wybierać i kupować książki przede wszystkim ze wzgledu na treść (co po ładnej okładce „otoczce” jeśli środek jest nieciekawy) albo/i zablokować kartę 😀

      Polubienie

  2. Andersen był mistrzem w tym, co robił. Potrafił świat pokazać w metaforze. Jego elementy autobiograficzne w baśniach robią wrażenie – ale trzeba o nich wiedzieć. Pięknie pisał.
    tak, wiem, mimo to piękne – zdecydowanie zachęcają

    Polubienie

    1. Dokładnie tak… kiedy człowiek wie o nich, zna je zupełnie inaczej postrzega te baśnie – tak jak ja. Będąc dzieckiem nie podobały mi się ale jako dorosła osoba doceniłam, zrozumiałam

      Polubienie

    1. Fakt, że książka powstała z myślą o nastoletnim odbiorcy, nie oznacza, że nie mogą sięgnąć po nią również starsi a także dorośli, czerpiąc z lektury wiele przyjemności 🙂

      Polubienie

  3. Osobiście powieść nie dla mnie, bo takie infantylizmy i zbiegi okoliczności strasznie mierżą, nawet jeśli jest ich stosunkowo mało. Wyczułabym jak radar i nie dała rady czytać dalej 😛

    Polubienie

  4. Wydaje mi się, że całkiem nieźle książka się zapowiada 🙂 Mało jest pozycji, do których zupełnie nie można się przyczepić, więc masz rację – nawet gdy dla Ciebie coś jest minusem, dla innych może być plusem 🙂

    Polubienie

  5. Super, że udało Ci się przeczytać tę książkę, pamiętam jak mi pokazywałaś jej zapowiedź.
    I widzę, że mimo wszystko nie uważasz, że jej lektura to czas stracony, to najważniejsze 🙂

    Polubienie

  6. Nie znam. Wydaje się ciekawa i taka poruszająca prawdziwe problemy w zyciu. choć już od dawna nie moja kategoria wiekowa. Kiedyś czytałam książkę, w ktorej tez bohaterkami byly trzy siostry.

    Polubienie

    1. Wiek to kwestia umysłu – istnieje wiele książek, które zostały napisane z myślą o młodzieży lub dzieciach ale napisanych w taki sposób, że mogą, sięgają a nawet powinni sięgnąć po nie również dorosli. Pewne książki bawią, uczą, pozwalają przenieść się do lat dzieciństwa, są lekcja życia i z życia…. a nawet kiedy dostarczają tylko i wyłącznie rozrywki to też nie ma w tym nic złego – przecież my dorośli również na nią zasługujemy 🙂

      Polubienie

  7. Lubię młodzieżówki od wydawnictwa Literackiego – są zwykle książkami wartościowymi, ciekawymi, starannie wydanymi. Z tego co widzę i ta ma szansę mnie urzec, więc jak najbardziej planuję dać jej szansę. Zresztą kto by nie chciał szczypty magii w swoim życiu… 😉

    Polubienie

    1. Nie wiedziałam, że już wcześniej czytałaś jakąś młodzieżówkę od tego wydawnictwa a przynajmniej zapomniałam… Przypomnisz mi tytuł? Czyżby „Dziewczynka z atramentu i gwiazd”?
      A z tą magią nie jest tak, że ona jest, tylko bardzo często jej nie widzimy? 😉

      Polubienie

  8. To zdjęcie z małymi buciczkami, jakie to urocze! Mnie książka z Twojego opisu zaciekawiła, chociaż też nie lubię, kiedy nie ma czuję więzi z bohaterkami opowieści.

    Polubienie

    1. Wszystkie zdjęcia reklamowe-prasowe od wydawnictwa wyglądają magicznie i mogą zachęcać do sięgnięcia po tę książkę 😉
      To, że ja jej nie poczułam, nie oznacza, że Ty również nie poczujesz – każdy jest inny. Jeśli książka wzbudza zainteresowanie, warto dać jej szansę. Nie uważasz? 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s