Książki

„Bob. Przyjaźń to magia, która nie przemija” Rebecca Stead, Wendy Mass

  Marzenia są różne… od małych poprzez średnie do wielkich. O jednych ciąge pamiętamy a o innych zapominamy, przemijają z czasem, gdyż z czasem przestają być marzeniami. Dlaczego? Nie mówcie mi, że marzenia się nie spełniają, bo tak nie jest. Spełniają się, tylko czasem trzeba na to poczekać – bywa, że o marzeniu przypominamy sobie, kiedy ono przestanie być tylko marzeniem a stanie się jawą.
Chyba każdy książkocholik i bloger książkowy ma swoje książkowe marzenia – ja również… jednym z nich było przeczytanie książki „Bob. Przyjaźń to magia, która nie przemija” wydawnictwa Kobiecego Young. Po Świętach Wielkanocy niczym spóźniony zajączek, dzięki uprzejmości wydawnictwa mogłam przestać o tym marzyć – marzenie przestało być marzeniem. OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Olivia (Liv) wraz z młodszą siostrą, mamą i tatą odwiedzają babcię w Australii. Rodzina była u niej, kiedy dziewczynka miała pięć lat – sporo zmieniło się od tamtego czasu. Na miejscu wszystko to co niegdyś widziała Liv wydało jej się zupełnie nowe, obce i nieznane… przedmioty, pomieszczenia z niczym się nie wiążą a jednak głęboko w sercu, na samym jego dnie pojawia się przeczucie, że kiedy odjeżdżała – wtedy pięć lat temu – zostawiła u Babci coś bardzo, ale to bardzo dla niej ważnego.

„Płakałem. Ale tylko raz. Codziennie (…) Zastanawiałem się, dlaczego po mnie nie wróciła”.

  Zwiedzając dom Babci, w pokoju który kiedyś należał do mamy Olivi, dziewczynka znalazła starą szafę. Jednak to nie była zwyczajna szafa pełna ubrań – zamieszkał w niej Bob, który przez te wszystkie lata wiernie na nią czekał. Czekał i nigdy nie zapomniał o tym jak silna więź ich połączyła i co razem przeżyli. I wówczas w głowie, sercu i przed oczami zaczęły pojawiać się kolejne elementy układanki – układanki, która niczym puzzle stworzyła obraz z przeszłości. Cofną się czas, odżyły wspomnienia, uczucia, emocje… wróciła prośba o tym aby Bob poczekał na Liv w starej szafie. I Bob czekał… A teraz w końcu są razem.

Podobny obraz

Jednak czy ponownie o sobie nie zapomną? Czy uda im się ustrzec przed niepamięcią? Ocalić przeszłość ale i przyszłość? Odkryć zagadki i tajemnice, które krążą nad ich głowami ale i pojawiają się w domu Babci? Czy uda im się ocalić przyjaźń ale i rozwikłać zagadkę, której rozwiązanie zostało przyćmione przez czas?Closet

   Mieliście kiedyś tak, że po przeczytaniu książki nie wiedzieliście co i jak o niej napisać? Nie potrafiliście zebrać myśli i znaleźć słów oddających w pełni jej klimat, urok, przesłanie… to jaka jest mądra?
Przyznam, że nie rzadko tak mam – dokładnie nie rzadko – i problem pojawił się ponownie po przeczytaniu „Boba..”. Opowieść jest nie tylko baśniowa i magiczna ale i o ponadczasowej, pięknej choć oczywistej wartości, chociaż sama historia z pewnością taka nie jest. Osobiście nie nazwałabym jej prostą, banalną i oczywistą – pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest bardziej złożona niż na pierwszy rzut oka może się wydawać. Jest niczym zagadka lub matrioszka, gdzie pod jedną warstwą, skrywa się kolejna – za pierwszymi drzwiami, czekają drugie, a potem trzecie, jeszcze jedne i kolejne…. drzwi, które tylko czekają na to aby je otworzyć i odkryć tajemnice które za sobą skrywają.

„Miło jest wracać do miejsc, z którymi wiążą się szczęśliwe wspomnienia.”

  Przyjaźń? Czym jest? Jak ją rozpoznać? Czym się charakteryzuje, wyróżnia? Jakie są jej cechy?
Na te pytanie tak zupełnie szczerze i świadomie może odpowiedzieć, jedynie ten kto zaznał, doświadczył – doświadcza takiej prawdziwej przyjaźni. Tylko wówczas można być pewnym i nie skłamać – tak na 100%. Jednakże po przeczytaniu książki Rebeccy Stead oraz Wendy Mass tak jak w przypadku np. „Kubusia Puchatka”, czytelnik również dostaje wgląd na przyjaźń – jej cechy, istotę znaczenie… Bob jeden z bohaterów opowieści, który odgrywa w niej istotną rolę to wzór prawdziwego przyjaciela i przyjacielskiego oddania. Liv poznaje kiedy dziewczynka ma pięć lat, potem nadchodzi dla nich czas rozstania, jednak jak wówczas obiecał tak czekał – pięć samotnych lat schowany w szafie… Czekał nie tracąc nadziei na powrót dziewczynki… w ciemności, bez towarzysza do rozmów, bez kontaktu z przyjaciółką, samotnie… A kiedy po pięciu latach Olivia wraca nie jest tak jak kiedyś – nie pamięta Boba, nie wie kim jest i co jej obiecał. Jednak Bob nadal kocha – kocha i wierzy, że przyjaciółka w końcu sobie o nim przypomni, bo przecież to ta sama Liv z którą kiedyś poznawał i był gotów zdobywać świat. Ta z którą przeżył wiele radości ale i smutku. Ta sama dziewczynka, tylko o pięć lat starsza…. a przecież przyjaźń nigdy nie przemija – jest wieczna.

Czy to nie piękne? Ta więź, szczerość, zaangażowanie? Miło i przyjaźń ponad wszystko. Miłość i przyjaźń, której nie zniszczy czas. Tak miłość! Bo miłość i przyjaźń idą ze sobą w parze. Tak uważam, takie jest moje zdanie. A Wasze?

  Nie zapomnijmy o Olivi – Liv. Dziewczynka to także obraz przyjaźni a także przyjacielskiej lojalności, która potrafi pokonać przeszkody. Jej postawa pokazuje, że prawdziwa przyjaźń przetrwa próbę czasu, pokona niesmaki pamięci, to, że przyjaźń jest wieczna. Ponadto na jej przykładzie widzimy jak piękna i potężna jest dziecięca wyobraźnia – ile daje przyjemności, radości, jak bardzo rozwija jak również to jak bardzo jest potrzebna. Zresztą…. nie tylko ta dziecięca ale każda – również ta, którą posiadają dorośli, nawet jeśli to tylko strzępki. Wyobraźnia, która pozwala spojrzeć na świat i pewne sprawy z zupełnie innej perspektywy. Wyobraźnia dzięki, której jesteśmy w stanie dostrzec to co na pierwszy rzut oka niewidoczne. Ta która napawa radością, szczęściem, jest niezastąpiona…. Wyobraźnia, która pokazuje jak piękne może być dzieciństwo i pozwala poczuć się dzieckiem. A kiedy połączymy wszystko razem – dzieciństwo, przyjaźń i wyobraźnię, dostrzeżemy jak ważną rolę w życiu dziecka odgrywa i przyjaźń i wyobraźnia – to jaką potrzebę odczuwają dzieci i jak same sobie radzą z samotnością.https://i1.wp.com/www.writershouseart.com/wp-content/gallery/nicholas-gannon/Farm.jpg   Język jakim posługują się autorki jest przystępny, choć muszę przyznać, że na początku musiałam przywyknąć to narracji prowadzonej w czasie teraźniejszym, jak również przeplatanej narracji (naprzemienna narracja Livy i Boba), jednak ogólnie książkę przeczytałam bardzo szybko i z wielką przyjemnością.
To przepiękna opowieść o sile, potędze i wieczności przyjaźni – tym, że jeśli jest ona prawdziwa to nic i nikt nie jest w stanie jej zniszczyć… ani człowiek, ani kolejne przeciwności losu, niepowodzenia, waśnie, „dziwne stwory”, czas… nic i nikt nie przerwie więzi, która łączy bliskie sobie osoby. Mało tego – ludzie, którzy na pozór nie mają nic lub niewiele ze sobą wspólnego a nawet są skłóceni, we wspólnej – słusznej sprawie – są w stanie zjednoczyć się i w obliczu niebezpieczeństwa usiłować razem osiągnąć swój cel.
Pokazuje istotę przyjaźni, to jak nieszczęścia jednoczą ze sobą ludzi. To czym jest miłość, zaufanie, człowieczeństwo… czym jest społeczeństwo, co oznacza i jak być człowiekiem dla drugiego człowieka. To także świat dziecięcej wyobraźni i tym jak ona jest silna. To opowieść o dzieciństwie, dorastaniu, wzajemnej pomocy, wsparciu, zaufaniu… o wspomnieniach, poszukiwaniu własnego „ja” i miejsca na świecie. O tym co ważne… bez zbędnych słów, metafor, moralizowania, dedukowania… prosto a szczerze, tak od serca.https://i0.wp.com/www.writershouseart.com/wp-content/gallery/nicholas-gannon/BobLair.jpg   Według mnie książka mimo iż napisana z myślą i kierowana do młodszego czytelnika, spodoba się i wciągnie również nie jednego dorosłego. Nie tylko ze względu na ponadczasowe przesłanie ale i magiczny oraz baśniowy klimat z nutą tajemnicy, który potęgują ilustracje wykonane przez Nicholasa Gannona. Dokładne, pełne szczegółów, detali i ukrytych symboli (np. piórka, które opadły ze stroju kurczaka Boba)… trochę retro, baśniowe, z dozą ciepła oraz tajemnicy i utrzymane w kolorze stempli są niczym na pograniczy jawy oraz snu. Zapraszają do opowieści – można powiedzieć, że wciągają w stworzony świat i wir wydarzeń… pozwalają poczuć historię wszystkimi zmysłami a także spojrzeć na nią oczami dziecka, które patrzy oczami wyobraźni ale i serca. Poznać wnętrze dziecięcego serduszka ale i umysłu – zobaczyć to co wcześniej było dla nas niewidoczne. Ponownie poczuć się dzieckiem, tylko szkoda, że na całą książkę jest ich niewiele (w moich oczach).  Przyznam, że jestem zdziwiona ile udało mi się napisać o tej książce i że jako tako ma to sens. Jak wspomniałam na początku miałam problem z zebraniem myśli – brakowało mi słów, jednak kiedy już zaczęłam pisać słowa same wypłynęły z serca. Ponownie dałam ponieść się emocjom – mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Na zakończenie powiem, tylko tyle, że to na prawdę magiczna opowieść o zakończeniu, które pozostawia szerokie pole do „gdybania”, snucia własnych teorii, przemyśleń… nie żeby go nie było, bo ono jest, tylko nieoczywiste i dla niektórych z pewnością zaskakujące.
Historia Boba, choć nie idealna i nie rewelacyjna, bo nie pozbawiona wad (dla mnie fabuła zbyt bardzo pędziła do przodu) i z elementami fantasy oraz baśni, bawi i uczy – uczy bez moralizowania. To opowieść o wielu wartościach – taka która może służyć do rozmów (o tym co ważne, o przyjaźni, emocjach…) czy bajko terapii jak również najzwyczajniej w świecie dostarczać rozrywki. Bije z niej ciepło i urok, które ciężko jest opisać… Mimo iż nie jest książką idealną, wciągnęła i zauroczyła – pozwoliła oderwać się od szarej rzeczywistości a także obudzić w sobie dziecko i dziecięcą radość – na nowo poczuć się dzieckiem choć przez chwilę… w ten trudny dla nas wszystkich czas…. Polecam

„Jedna rzecz może być wieloma rzeczami. Potrzeba tylko odrobiny wyobraźni.”

PS Osobiście nie będę porównywać książki do „Kubusia Puchatka” jak pierwsi recenzenci – to zupełnie dwie różne historie

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecehttps://static01.helion.com.pl/ebookpoint/img/wydawcy-ikonki/large/wydawnictwo-young.jpg

PRZECZYTAJ FRAGMENT

Tytuł: Bob. Przyjaźń to magia, która nie przemija | Autorki: Rebecca Stead, Wendy Mass | Ilustracje: Nicholas Gannon | Tłumaczenie: Krystyna Kornas | Wydawnictwo: Kobiece (Young) | Okładka: twarda | Stron: 227

 

 

356 myśli na temat “„Bob. Przyjaźń to magia, która nie przemija” Rebecca Stead, Wendy Mass

  1. Nawet z opisu nie przypomina mi to Kubusia… Czytać co prawda nie zamierzam, ale dla mnie w ogóle porównywanie książek jest takie hm, nieodpowiednie, bo mi może coś przypominać, ale komuś innemu nie. Inna sprawa, jak coś jest tego samego autora i widać, że to na jedno kopyto xD

    Polubienie

    1. Zgadzam się w 100%. Pomysł na fabułę, pewne fragmenty, zdania, czy bohaterowie rzeczywiście mogą przywodzić na myśl pewne skojarzenia z innymi książkami ale żeby od razu porównywać jedną książkę do drugiej? bez przesady. Nawet kiedyś o tym rozmawiałyśmy u Ciebie na blogu… Pamiętasz? 🙂
      Na jedno kopyto? Moja pierwsza myśl – autorki polskich obyczajówek i/lub literatury kobiecej. w każdej książce czyta się o tym samym 😛
      Znasz to z fantastyki? 🙂

      Polubienie

    1. Dorosłość to pojęcie względne, poza tym fakt, że jesteśmy dorośli nie oznacza, że nie możemy sięgać po książki kierowane do młodszego odbiorcy i bawić się przy tym rewelacyjnie – sama masz na to dowód 🙂

      Polubienie

    1. To słuszna decyzja – będziesz wiedziała, czy książka jest odpowiednia dla wieku i wrażliwości Juniorki. Z przyjemnością poznam opinie… dla mnie to jedna z lepszych książek jakie ostatnimi czasy przeczytałam 🙂

      Polubienie

  2. Uwielbiam takie klimatyczne książki, które odwołują się do starych, dobrze znanych nam wartości. Myślę, że skusiłabym się na tę powieść 🙂

    Polubienie

  3. Takie książeczki są piękne, które trafiają do serca zarówno młodszego i starszego czytelnika, chyba też zaczęłam marzyć by przeczytać tę ksiażkę :). Marzenia się spełniają, czasem trzeba na nie poczekać (jak Bob trochę dłużej), nie tracić nadziei i dać szansę i Twoje wszystkie się spełnią :*

    Polubienie

    1. To jedna z tych książek, które pomagają odkryć dziecięcą radość i uwierzyć w swoje marzenia 😉
      A odnośnie moich marzeń.. nie myślę o nich ale je mam…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s