Książki

„Mama zawsze wraca” Agata Tuszyńska, Iwona Chmielewska | Dwie Siostry

   Picturebooki to jeden z gatunków, który poznałam jako dorosła osoba i który bardzo polubiłam. Kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Dwie Siostry zauważyłam książkę „Mama zawsze wraca” – przeczuwałam, że to będzie coś ciekawego. Postanowiłam to sprawdzić. Warto tutaj zaznaczyć, że książka mimo iż stworzona na wzór picturebooka (gdzie znaczną rolę odgrywa zarówno obraz jak i treść), posiada bardzo dużo treści, więc typowym picturebookiem nie jest…. powiedziałabym, że książką-opowiadaniem (bo na powieść jest za krótka) z motywem powieści graficznej. Według wydawnictwa jest to nie tylko niezwykła opowieść ale również nietypowa bo dla dorosłych.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  To historia w zasadzie prawdziwa bo oparta na wspomnieniach ocalałej z Zagłady małej Zosi ukrywanej przez wiele miesięcy na terenach warszawskiego getta. Dziewczynka była malutka, kiedy wybuchła wojna – dokładnie nie wiedziała i nie rozumiała co się dzieje. Nie rozumiała powagi sytuacji i niebezpieczeństwa, które wojna ze sobą niesie… jesienią 1940 roku wraz z rodziną trafiła do warszawskiego getta, gdzie nie było bezpiecznie. Rodzice z wielkiej miłości do córki i w trosce o nią ukryli ją w piwnicy w nadziei, że nie odnajdą jej niemieccy żołnierze. Tam dziewczynka spędziła wiele miesięcy a jedynym jej towarzyszem była ulubiona zabawka – szmaciana lalka… i świat wyobraźni stworzony przez jej matkę.https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/zapowiedzi/thumb.html?w=1200&h=1200&src=/dwiesiostry_files/Image/ksiazki/mama_zawsze_wraca/mama_zawsze_wraca_2.jpg  Nikt nie wiedział o Zosi – nie miał pojęcia, że taka dziewczynka istnieje. Zosia nie widziała słońca, murów, ulic, ludzi snujących się po ulicach… Nie znała innego świata niż ten spoza piwnicy – ten który stworzyła jej mama. Mimo tego nie czuła się smutna i przybita. Nie tęskniła za „wolnością”, za „światem” bo tak naprawdę tego świata nie znała.. Jak mówi „Nie czułam się smutna. Nie było mi źle. Nie wiedziałam w ogóle, że jest inne życie. Myślałam, że tak to jest. Nigdy nie chciałam wyjść, bo nie wiedziałam, że można wyjść.” Była szczęśliwa w miejscu w którym mieszkała. Mama co jakiś czas przynosiła jej kasztany i listki – Zosia je uwielbiała… „Zniewolona” a jednak wolna… i szczęśliwa tam gdzie żyła.https://i2.wp.com/www.szczecinczyta.pl/wp-content/uploads/2020/02/mama_zawsze_wraca_4.jpg

Dzięki temu Zosia Zajczyk ocalała… jako jedna z niewielu.

  Nie jest to łatwa lektura…. w szczególności jeśli jest się matką a nawet ukochaną ciocią, czy siostrą. Jak wielka jest miłość matki do dziecka aby za wszelką cenę je uratować… ocalić przez zagładą nawet jeśli musi się to wiązać z utratą wolności i życiem w ciemności. Jak wielkie musi być serce ale i ból… obawa, strach przed utratą ukochanej osoby… ból, że musimy podjąć się takich a nie innych środków, sprawić, że nasz świat jaki pozna nasz skarb będzie ciemną piwnicą i niczym więcej ale i pytanie „Czy warto poznawać świat „brudny”, „mroczny”, pełen bólu, cierpienia, gdzie na każdym kroku czeka śmierć?
Strach, że mimo naszych starań ktoś jednak się o nim dowie – odbierze, zabije… Paniczny strach i przerażenie ale i nadzieja, że jednak uda się go ocalić, uratować.
Tyle emocji, dylematów, myśli… życie w niepokoju, jak na szpilkach. Każdego dnia. https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/zapowiedzi/thumb.html?w=1200&h=1200&src=/dwiesiostry_files/Image/ksiazki/mama_zawsze_wraca/mama_zawsze_wraca_3.jpg  Treść uzupełniają ilustracje Iwony Chmielewskiej – delikatne, subtelne, pełne detali, szczegółów ale i symboli… tych wyraźnie widocznych ale i ukrytych, które dostrzeżesz tylko i wyłącznie kiedy dokładnie się przyjrzysz… sercem…

Ciekawostka
Nałożona na okładkę papierowa opaska z ważnym w opowieści haftowanym motywem to próba odwrócenia symboliki opaski z gwiazdą Dawida. Tutaj ten kawałek płótna staje się znakiem czułości, ochronnym gestem otaczającym ukryty w książce kruchy świat Natalii i Zosi.

Tytuł: Mama zawsze wraca | Tekst: Agata Tuszyńska | Ilustracje: Iwona Chmielewska | Opracowanie graficzne: Radosław Staniec, Maria Szczodrowska | Wydawnictwo: Dwie Siostry | Okładka: twarda | Stron: 64

Agata Tuszyńska:
„(…) historia Zosi była szczególna. Nie tylko dlatego, że jej bohaterka urodziła się w maju 1939 roku i tak wyraziście zapamiętała swoje przeżycia, ale także z uwagi na sposób, w jaki o nich opowiadała. Połączenie dziecięcej naiwności i wrażliwości z okrucieństwem tej relacji sprawiło, że wówczas przerosła mnie ta opowieść.
Zamknęłam ją na długo na dnie pamięci. Otworzyłam po latach, silniejsza. (…) Uświadomiłam sobie wtedy, jak bliskie są nasze losy. (…) Przeglądam się w lustrze tej historii. Historii miłości i nadziei. Historii, która pozwala wierzyć w moc słowa”.

Iwona Chmielewska:
„Moim zadaniem było dopełnić ten wstrząsający i zachwycający tekst obrazami, które (to jedyne, czego byłam pewna) nie będą ilustrowały go w tradycyjnie pojmowany sposób. (…) Najpierw była bezradność i strach – dwa razy odmówiłam, nie umiałam tego udźwignąć. Ale pomogło mi zdjęcie lalki Zuzi z Yad Vashem (jedyny wizualny ślad przyniesiony z tamtej piwnicy), a właściwie jej sukienka. (…) To mnie ośmieliło i uznałam, że kwiatki z sukienki Zuzi poprowadzą i mnie, i odbiorcę (…) przez coś niewyobrażalnego”.

UWAGA. AKTUALIZACJA 21.02.2020 godzina 21.00
Jedna z czytelniczek AnSa uzmysłowiła mi, że wpis pojawił się adekwatnie to sytuacji w której obecnie znalazł się cały świat (uprzedzam to nie był celowy zabieg a czysty zbieg okoliczności). Z pewnością domyślacie o jaki temat mi chodzi i jakim tematem, żyją obecnie media a także ludzie – w jakiej niepewności i strachu o siebie, swoich bliskich o jutro. Czy nadejdzie jutro? Wielu musi żyć właśnie w takim zamknięciu, odosobnieniu – całkowitym lub częściowym. Innym postawiło się ograniczenia, których kategorycznie muszą przestrzegać – pozostali w trosce i w obawie o bezpieczeństwo sami sobie muszą postawić pewne ograniczenia i trzymać się ustalonych zaleceń. Jesteśmy w trudnej i skomplikowanej sytuacji, która nas przeraża. Czy jesteśmy w stanie dostrzec jakieś plusy – wszystko to za co możemy/powinniśmy być wdzięczni?

243 myśli na temat “„Mama zawsze wraca” Agata Tuszyńska, Iwona Chmielewska | Dwie Siostry

    1. Ta opowieść kojarzy mi się z Asiunią Papuzińskiej. Takie historie łapią za serce. Zawsze lubiłam czytać o wojennych czasach. Lektura pełna refleksji. Ile warte jest ludzkie życie? – takie pytania zadajemy sobie gdy czytamy tego typu książki.

      Polubienie

  1. Już czytając Twój opis jestem wzruszona i poruszona…zwłaszcza w obecnej sytuacji, to nie jest dla mnie książka na teraz, możliwe że kiedyś. Jest to książka zapewne niezwykła i ważna i przepełniona miłością ale też cieniem… Dobra życzę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s