Książki

Pieskie życie. Kot Simona, Simon Tofiled wydawnictwo WAB

  Od dziecka uwielbiam książki ale będąc dorosłą osobą polubiłam również komiksy – dostrzegłam ich urok, klimat a także walory. Obecnie to nie tylko gatunek, który bawi dzięki czemu odprężamy się i miło spędzamy czas, ale również uczy, skłania do refleksji i opowiada jakąś historię. Oczywiście wszystko zależy od gatunku komiksu – każdy komiks jest inny. Ostatnio byłam przytłoczona problemami, które namnożyły się w moim życiu. Potrzebowałam czegoś lekkiego, przyjemnego a także niewymagającego i wtedy w moje ręce trafił Kot Simon wraz ze swoim pieskim życiem….OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Pieskie życie. Kot Simona to komiks Simona Tofielda, który ukazał się nakładem wydawnictwa WAB jako kolejny tom z serii. Nie miałam możliwości poznać wcześniejszych tomów, jednak raz czy dwa śmignęły mi one przed oczami kiedy przeglądałam internet. Samego kota kojarzyłam z reklamy już nieistniejącej sieci komórkowej Heya i w zasadzie na tym kończyła się moja wiedza o tym kocie, dlatego tym bardziej byłam ciekawa wnętrza albumu.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Kot Simona – najprawdopodobniej autora jest wielki, leniwy i ma lekką nadwagę. Wiedzie dość szalone życie naznaczone licznymi przygodami. Pewnego dnia patrolując znane mu okolice zauważył, że spaceruje po nim wiele psiaków z których każdy jest inny i nie chodzi tyle o wygląd co o ich zachowanie – raz zwyczajne, innym razem zakasujące a nawet absurdalne. Szalone pudle, zakochany buldog, gromadka zwariowanych szczeniąt, które wiedzą czym jest dobra zabawa… te i wiele innych. Kot postanawia dokładnie się im przyjrzeć i poobserwować. Co z tego wyniknie w szczególności kiedy te psiaki spotkają się ze swoimi kocimi odpowiednikami?OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Komiks jest typowym picturebookiem – nie ma w nim słów a jedynie ilustracje. Każda strona to osobna – inna historia a każdy obrazek kolejny kadr z życia Simona. Każda z nich opowiada co innego i chce przekazać inną treść. Wszystkie pełne szczegółów, detali i drobnych elementów, których nie widać na pierwszy rzut oka, jednak które mówią wiele pozwalając jeszcze lepiej poznać tego zwariowanego kota. Autor w formie obrazu – prostych rysunków stara się ukazać typowe kocie zachowania i ich wygłupy. To samo stara się również opowiedzieć o psach – pokazując, że zwierzęta z pozoru zupełnie inne mają ze sobą wiele wspólnego. Czytelnik nie tylko lepiej poznaje głównego bohatera – widzi go jako zwariowanego, szalonego, raz leniwego a innym razem żwawego, walecznego ale i potulnego – poznaje także psich przyjaciół. OLYMPUS DIGITAL CAMERA  To prosty i na swój sposób urzekający komiks o zwariowanych przygodach niezwykłego kota opowiedziane rysunkami. Świat widziany oczami kota dopieszczony szczyptą humoru ale i zawierający wiele życiowej prawdy. Kiedy człowiek zastanowi się dłużej nad przedstawionymi w nim sytuacjami, dostrzeże, że wiele z nich ma odniesienie w prawdziwym życiu – w zachowaniu zarówno kotów jak i psów… to może otworzyć oczy wszystkich właścicieli zwierząt, którzy być może inaczej spojrzą na swoich pupili.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Powiem Wam szczerze, że za pierwszym razem album przeglądałam razem z moją Mamą i bardzo miło spędziłyśmy czas – tak jak Mama nie przepada za tego typu publikacjami, tak teraz nie raz i nie dwa wybuchła gromkim śmiechem, bardzo często opowiadając to co widzi. Ja również uśmiechałam się i śmiałam razem z nią. To bardzo przyjemna lektura, kiedy potrzebujemy relaksu, odprężenia, mamy ochotę na coś lekkiego i zabawnego. Tego człowiek potrzebuje w szczególności teraz, kiedy zewsząd słyszy się o pandemi wirusa a my powinniśmy dbać o siebie a także jak najrzadziej wychodzić z domu… Jeśli lubicie tego typu publikacje, koty i chcielibyście miło spędzić czas – polecam. Ponadto album idealnie nadają się jako prezent dla każdego kociarza.

Tytuł: Pieskie życie. Kot Simona | Autor: Simon Tofiled | Wydawnictwo: WAB | Okładka: twarda | Stron 128

269 myśli na temat “Pieskie życie. Kot Simona, Simon Tofiled wydawnictwo WAB

  1. Bardzo lubię tego kota. Kiedy miałam więcej czasu oglądałam filmiki na yt, Były zabawne i zawsze poprawiały mi humor.
    Nawiązując jeszcze do komiksu o którym rozmawiałyśmy ostatnio, do tego „Wielkiego złego lisa” 🙂 Oglądałam film, no w zasadzie były to trzy, dość specyficzne historyjki. Ta o tym jak lis zaczął wysiadywać jajka by móc zjeść później wyklute kurczaki rozłożyła nas na łopatki.

    Polubienie

    1. Skuteczne by się zrelaksować? Nie myślałaś aby do nich wrócić w szczególności teraz, kiedy znaleźliśmy się w tak trudnej sytuacji a i media zalewają przykre wiadomości? A moze brakuje czasu? 😦
      Oglądałaś? Gdzie oglądałaś? Ja chciałam go obejrzeć ale nie wiem gdzie 😉
      Kurczaki rozłożyły Was na łopatki, czy to co działo się po ich wykluciu? xD
      Zachęcona aby sięgnąć po komiks? 🙂

      Polubienie

      1. Staram się jak najbardziej odcinać od wiadomości. Robię sobie raz dziennie przegląd informacji pod kątem wirusa i to mi wystarczy. Dzięki temu chyba czuję się w miarę normalnie. Do pracy chodzę, zakupy muszę zrobić. U nas na szczęście jeszcze nie było przypadku i oby tak zostało.
        I tak ogólnie, brakuje czasu.
        Znalazłam gdzieś w internecie, legalne to nie było.
        To co się działo po wykluciu. Te bojowe kury… 😉

        Polubienie

      2. U nas też nie słyszałam chociaż podobno na osiedlu jest rodzina, która wróciła z Niemiec i została objęta kwarantanną. Chciałabym się od tego chociaż częściowo odciąć, jednocześnie mają na uwadze, że trzeba coś wiedziec, jednak mama co rusz mi o tym przypomina (a widzi, że sie przejmuje). Masz rację można zwariować…
        Znalazłaś? Nie pamiętasz gdzie? W języku polskim?
        Ogólnie ta opowieść pokazuje ciekawe cechy charakteru… w takim krzywym zwierciadle 😛

        Polubienie

      3. Zaraz podeślę Ci link przez formularz kontaktowy.
        Jest to bardzo specyficzna historia, jak chyba większość francuskich wytworów kina. Ale fajna. Bardzo mi się podobała. Nie taka przesłodzona bajeczka dla dzieci, dorosły też miał frajdę.

        Polubienie

      4. Będę czekać. Ciekawe czy będę mogła obejrzeć 🙂 Podobno film kiedyś można było obejrzeć na vod.pl ale teraz to nie jest możliwe ;/
        Nie lubię przesłodzonych historii – niektóre są tak słodkie, że aż mdli ;/
        Francuskie kino chyba jest dość specyficzne podobnie jak humor… Oglądałaś może animację „Kot w Paryżu”? 😉

        Polubienie

      5. Myślę, że nie powinno być problemów.
        Nie, nie orientuję się w ogóle w tym rynku. Rzadko oglądam, nie śledzę też nowości, no chyba że wychodzą Minionki czy filmy od Marvela 😉

        Polubienie

      6. Zobaczymy… czekam 🙂
        Jesteś fanką Minionków i Marvela? Moja siostra lubi tego drugiego 🙂
        Jak będziesz miała czas zerknij na tego kota 😉

        Polubienie

    2. Hm… To coś długo idzie, ale wysłałam. Jakby nic nie przyszło to jeśli możesz podejrzeć mojego maila z komentarza – odezwij się.
      Tak, Minionki są tak urocze i przezabawne, że tylko dla nich oglądałam trzecią część. Robią robotę. Marvela uwielbiam. Znałam już filmy, ale nigdy nie czytałam komiksów i nie wiedziałam co tam się dokładnie działo, aż kupiliśmy sobie kiedyś encyklopedię Marvela. I to nam postawiło świat na głowie, bo praktycznie wszystko było o wiele, wiele inaczej niż pokazano to w filmach.

      Polubienie

      1. Właśnie nic nie mam.. nic nie doszło. Dziwne. Zaraz się odezwę ^_^
        Minionki… przyznam, że dopiero za którymś podejściem dostrzegłam ich urok ale nie na tyle by się nimi zachwycać, jednak masz rację, że mają swój urok 🙂
        To jest jakaś encyklopedia? Nie wiedziałam. A masz ochotę na komiksy 🙂

        Polubienie

    1. Omawiana książka nie jest typowym komiksem – w sumie nie wiem, czy mozna w ten sposób ją nazwać… nie ma tutaj chmurek i dymków. To opowieść obrazkowa o przygodach kota Simona (na podstawie filmików), która może rozbawić – może przypaść do gustu, jednak to najlepiej samemu sprawdzić 😉

      Polubienie

  2. Uwielbiam tę serię! I filmiki na Yt! Nie zliczę ile razy śmiałam się do łez na nich, przy wielu momentach naprawdę poprawiały mi nastrój 🙂 Mam kilka książek, ba nawet 2 lata z rzędu dostalam na święta kalendarz z Simonem pod choinke. Cieszę się, że ciągle wydawane są nowe przygody tego nieznośnego kocurka i jego przyjaciół.

    Polubienie

    1. Często do nich zagladasz? Posiadają swój urok – prawda? Same koty są urocze, tajemnicze, dostojne… może kociarą nie jestem ale nie mogę powiedzieć, że ich nie lubię 🙂 Masz rację, że historyjki kota Simona (jak i same koty) to skuteczny poprawiacz humoru – taki balsam dla duszy, cukierek na osłodę gorzkiego dnia. Posiadasz najnowszy tom? 🙂
      Od kiedy zobaczyłam kalendarze z tym kocurem, chciałam taki mieć mimo iż z kalendarzy nie korzystam xD Urocze są xD

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s