Książki

„Śledztwa Enoli Holmes. Sprawa dwóch zaginięć” Serena Blasco

  Na blogu wspominałam już o tym, że nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za komiksami – zawsze wolałam powieści pisane. Nie będę jednak okrywać, że w dorosłym życiu za sprawą picturebooka „Wilki z Nowego Meksyku” Kultury Gniewu, który znalazłam w księgarni Szymelka, zaczęłam zwracać większą uwagę na powieści graficzne jak również komiksy. Zawsze lubiłam piękne ilustracje a komiksy niegdyś kojarzone tylko i wyłącznie z superbohaterami, Kaczorem Donaldem oraz Garfieldem tak na prawdę poruszają wiele tematów i mogą przekazywać wiele treści – a nie tylko bawić.OLYMPUS DIGITAL CAMERA   Jakiś czas temu otrzymałam możliwość przeczytania jednego z najnowszych komiksów kierowanych do młodszego odbiory oraz niektórej młodzieży. „Śledztwa Enoli Holmes. Sprawa dwóch zaginięć” Sereny Blasco to komiksowa adaptacja serii powieści Nancy Springer o śledztwach Enoli Holmes, młodszej siostry słynnego detektywa Sherlocka i wysokiego urzędnika rządu brytyjskiego – Mycrofta. Jak już wspomniałam to adaptacja – nie wierne odwzorowanie przygód opisanych w książkach (w Polsce ukazały się one nakładem Poradni K) – książki jedynie stanowiły inspiracje do powstania tego komiksu, tak więc wszyscy czytelnicy którzy przeczytali pierwowzór, powinni odejść od porównań i ewentualnych narzekań, że komiks różni się treścią. Osobiście nie wiem jak jest – jeszcze nie przeczytałam książek – dopiero mam je w planie, więc nie mogę wypowiedzieć się na ten temat.  Wracając do komiksu. Pierwsze co wpada w oko to staranne wydanie – twarda okładka, dobrej jakości, gruby papier i ilustracje. Francuska rysowniczka i scenarzystka Serena Blascom która zadebiutowała ilustracjami do opowieści Lili Chantilly charakteryzuje się delikatną kreską oraz pastelowymi/akwarelowymi kolorami a także smukłymi postaciami, które przyciągną wzrok zarówno dziecka jak i rodzica. Zastanawia mnie tylko tłumaczenie tytułu – w oryginale brzmi ono „Les enquetes d’Enola Holmes 1. La double disparition” co na język polski przetłumaczono „Śledztwa Enoli Holmes. Sprawa dwóch zaginięć”, natomiast w języku angielskim tytuł brzmi „Enola Holmes. The Case of the Missing Marquess” co sugeruje, że komiks powstał na motywach pierwszej z powieści Nancy Springer. Skąd takie różnice?https://emp-scs.img-osdw.pl/img-p/1/egmont/44ca7fa2/std/492-452/25011378o.jpg  Przejdźmy do treści komiksu. Powieść przenosi nas pod koniec XIX wieku do wiktoriańskiej Anglii. Enola młoda dziewczyna z dobrej rodziny wiedzie szczęśliwe życie co na obecne czasy jest rzadkością. Niestety w dniu czternastych urodzin jej mama – mająca opinię ekscentryczki – znika pozostawiając tylko kolekcję kwiatów i notes z zakodowanymi wiadomościami. Nastolatka rozpoczyna poszukiwania, jednak stwierdziwszy, że jej samej nie uda się rozwiązać zagadki, postanawia sprowadzić z Londynu swoich starszych braci, których nie widziała odkąd była małą dziewczynką. Bracia Enoli mają więcej doświadczenia w tego typu sprawach, jednak okazują się niezbyt pomocni – zamiast współpracować kłócą się i sprzeczają ze sobą. Gdyby jeszcze było za mało problemów brat Enoli Mycroft postanawia wysłać siostrę na pensję dla panien z wyższych sfer gdzie stałaby się prawdziwą damą a w przyszłości przykładną żoną i panią domu. Jednak Enola nie zamierza sobą rządzić – ma zupełnie inne plany u na własną rękę postanawia odnaleźć mamę.https://emp-scs.img-osdw.pl/img-p/1/egmont/44ca7fa2/std/492-452/25011379o.jpg  Jak już wspomniałam nie czytałam powieści a jedynie pozytywne opinie odnośnie tej serii – to miedzy innymi dlatego postanowiłam sięgnąć po tę powieść i nie żałuje. Jak się okazało autorka zgodnie z chronologią książek rzeczywiście opierała się na pierwszym tomie (można wywnioskować z treści a także opisów) – niestety nie jestem w stanie stwierdzić jak luźna jest to adaptacja. Mogę ocenić komiks jako osobną część a nie dodatek i muszę przyznać, że miło spędziłam czas. Czytelnik ma możliwość przenieść się do odległych czasów – do innego wieku i poznać chociaż namiastkę ówczesnych realiów oraz wyznawanych zasad.
Na pierwszy plan wysuwa się to jak istotne było wychowanie a także edukacja młodych dziewcząt pochodzących z dobrych rodzin – duży nacisk stawiano na maniery, ubiór, wygląd a także edukacje, jednak nie tę z książek a „domową”. Dygnij tu, dygnij tam, „Dzień dobry” „Do widzenia”, parasolki, gorsety, sukienki ale i wiedza… Dobre maniery a także statut. I między innymi z tym walczy główna bohaterka – mimo iż pochodząca z utytułowane rodziny nie chce poświecić się nauce nienagannych manier oraz innym lekcjom. Nie chce podlegać utartym schematom oraz regułom, które wyznaczyło społeczeństwo a także jej matka – jest rządna wiedzy ale w innej postaci… przygód, rozwiązywania problemów, zagadek. Chce żyć według własnych zasad – walczy o życie, które sama uznaje za stosowne. Wyznaje własne zasady i posiada własne priorytety, którymi kieruje się w życiu. Jednocześnie nie można powiedzieć, że jest głupia – wręcz przeciwnie. Daje się poznać jako osoba wyrachowana, pewna siebie i o silnym charakterze jak również inteligenta i z poczuciem humoru, choć nieco naiwna (co wynika z jej nastoletniego wieku). Zdeterminowana aby za wszelką cenę odnaleźć matkę i uciec ze szkoły z internatem – chce sama decydować o sowim życiu a nie by inni decydowali za nią.
Z kolei jej bracia to typowi przedstawiciele społeczeństwa tamtych czasów, którzy sztywno trzymają się przyjętych i ogólnie wyznawanych zasad – zdecydowanie widać kontrast między nimi, Enolą jak również samym Sherlockiem Holmesem. A i to nie wszystko… widzimy również podział społeczeństwa – to jak wielka jest przepaść miedzy tymi najbogatszymi a najbiedniejszymi.Znalezione obrazy dla zapytania: ENOLA HOLMES Serena Blasco  Treść komiksu łączy ze sobą zabawę, rozrywkę, kryminał a także trochę historii. Jest tutaj sporo łamigłówek, które czytelnik musi rozwiązać razem z Enolą aby kontynuować poszukiwania. Uważni czytelnicy znający Sherlocka z pewnością doszukają się pewnych powiązań oraz nawiązań zarówno jeśli chodzi o treść jak i postacie.

Czy odbierze to przyjemność czytania?

  Nie wiem… tak naprawdę wiele zależy od czytelnika. Sama fabuła jak i postacie nie są wybitnie rozbudowane, nawet jak na komiks. Według mnie to zrozumiałe – to dopiero pierwszy tom w którym tytułowa bohaterka dopiero „wkracza na scenę” i dopiero ją poznajemy. Z pewnością w dalszych tomach będzie się rozwijać a i tak na moje oko posiada wyraźne cechy, dzięki którym nie jest przeźroczysta. Jednocześnie trochę przeszkadzała mi schematyczność i szablonowość głównej bohaterki a także jej jednostronny punkt patrzenia (chociaż przeszkadzała to za duże słowo).https://i2.wp.com/sdimag.fr/Img_PAO/Matos_BD/EnolaHolmes_T01_pl2.jpg  Enola w zaginięciu mamy widzi tylko i wyłącznie zagadkę do rozwiązania, łamigłówkę do ułożenia. Mama zniknęła, więc muszę ją odnaleźć – nie myśli o tym, że kobieta mogłaby na przykład sama odejść. Postępuje stopniowo od jednego etapu, do drugiego… nie ma tutaj niczego pomiędzy, nie ma większych elementów zaskoczenia, punktów zwrotnych, czegoś co zburzyłoby dotychczasowe przemyślenia oraz odkrycia. Podążamy etapami z punktu A, do punktu B i tak dalej. W mojej opinii przydałoby się chociaż odrobina losowości. Ponadto wszystko jest tutaj bardzo proste – zastanawiam się, czy aby nie zbyt proste i jak już wspomniałam o bohaterach wiemy naprawdę niewiele. Jestem świadoma, że komiks kierowany jest do młodszego odbiory, ale przecież nie od dziś wiadomo, że dzieci są inteligentne – niekiedy bardziej od nas dorosłych. Czyżby autorka uznała, że taka treść byłaby dla czytelników zbyt trudna? Z drugiej strony to dopiero pierwszy tom – wstęp do większej całości. Jestem ciekawa jak to przekłada się na powieść.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Mimo pewnych niedociągnięć (nie wiem na ile związanych i jak związanych z fabułą powieści) „Śledztwa Enoli Holmes. Sprawa dwóch zaginięć” uważam za miły wstęp do poznania przygód siostry słynnego Sherlocka. Może faktycznie pod względem fabuły jest on bardzo prosty, schematyczny i nie trzymał mnie w napięciu (brakuje w nim tajemnicy), jednak nie można odmówić mu klimatu oraz swoistego uroku połączonego z realizmem.  Gówna bohaterka jest naturalna – jest nastolatką: patrzy na świat, myśli i postępuje jak nastolatka a nie 20-paroletnia kobieta z całym bagażem życiowych doświadczeń. Ponado komiks całkiem dobrze oddaje atmosferę XIX wiecznego Londynu jak również może wysnuć refleksję o roli i miejscu kobiety w społeczeństwie.
Okazał się być przyjemną lekturą, która nie pozostawiła po sobie uczucia straconego czasu czy też zawodu (bo niczego nie oczekiwałam) a niedosyt. Jeśli będę miała możliwość z chętnie sięgnę po kolejne części – mniemy nadzieję, że wszystkie niedociągnięcia o których wspomniałam w późniejszych częściach zostają rozwinięte i rozbudowane. Z przyjemnością dowiedziałabym się czegoś więcej o bohaterach oraz jakaś większa intryga, tajemnica… Całość dostosowana do młodego odbiorcy. Wydaje mi się, że zwróci na siebie uwagę przyjemną-kobiecą oprawą graficzną nie tylko na przyjemną małych dziewczynek ale również ich mam ^_^

Tytuł: Śledztwa Enoli Holmes. Sprawa dwóch zaginięć, tom 1 | Scenariusz: Serena Blasco  | Rysunki: Serena Blasco| Przekład: Maria Mosiewicz |Oprawa: twarda | Stron: 64

plansze komiksu ze strony księgarni Egmont

176 myśli na temat “„Śledztwa Enoli Holmes. Sprawa dwóch zaginięć” Serena Blasco

  1. Z Twojej recenzji wynika, że komiks nie zrobił dobrej roboty. Czytałam dwa pierwsze tomy przygód Enoli i chociaż z początku faktycznie chciała tylko odnaleźć matkę, to w końcu zrozumiała co nią kierowało i pogodziła się z jej decyzją – co jak piszesz w komiksie nie nastąpiło. Podobnie w komiksie zabrakło Ci zwrotów akcji i nowych faktów burzących dotychczasowe teorie, tak? Otóż w ksiązkach było i to. W ksiażkach zagadki były naprawdę dość skomplikowane jak na książę dla czytelników na przełomie dzieciństwa i nastoletniości. Może teraz dobrym pomysłem będzie przeczytać książki i porównać? 😉

    Polubienie

    1. Komiks nawiązuje tylko i wyłącznie do pierwszego tomu powieści – jeszcze nie czytalam powieści ale z tego co piszesz Enola pogodziła się i zrozumiała decyzję matki dopiero pod koniec (mniemam, że w drugim tomie) – siłą rzeczy w tym tomie to nie mogło nastąpić. Przypuszczam, że Egmont wyda kolejne części i wówczas rozwinie się postać nie tylko samej Enoli ale również cała akcja i nastolatka zrozumie postępowanie mamy. Komiks jest jednak „uproszczeniem” powieści, skrótem… to że mnie czegoś zabrakło nie oznacza, że komuś innemu również będzie tego brakować bo zagadki są… a i owszem. Może tylko ja nieświadomie wymagałam nieco więcej? ^_^ Niemniej komiksu nie mogę uznać za zły i „niefajny” bo taki nie był – miło spędziłam z nim czas i chętnie sięgnę po kontynuacje ^_^
      Powieści od jakiegoś czasu mam w planach tylko czekam na okazję do przeczytania ^_^

      Polubienie

      1. Nie jestem fanką komiksów, ale ten wydaje się interesujący. Moje dziewczyny polubią na pewno. Pięknie ilustrowane.

        Polubienie

      2. Może jeszcze nie trafiłaś na komiks, który by Ciebie zauroczył? Jeśli czujesz ciekawość co do tego opisywanego, to warto dać mu szansę 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s