Książki

Leksykon dzikich kobiet Anna Lewicka, il. Klaudia Migacz | Wydawnictwo Bosz

 WPIS NIE POWSTAŁ W RAMACH WSPÓŁPRACY Z AUTORKAMI

   Baśnie, legendy, mitologia, podania… coś co pasjonowało mnie od zawsze, od kiedy sięgam pamięcią. Możliwość poznania innej kultury, tradycji, czegoś co ją kształtowało, co kształtowało ludzi, ich sposób patrzenia i postrzegania świata a także wpłynęło na dalsze jego losy. Z chęcią i pasją sięgałam i nadal sięgam po tego typu publikacje – nadal mnie interesują.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  „Leksykon dzikich kobiet” to najnowsza propozycja od wydawnictwa Bosz, która mimo iż nie znalazła się w serii Legendarz, jak najbardziej mogłaby zostać do niej zaliczona. Autorka zabiera czytelnika w podróż po całym świecie – oprowadza go po różnych jego zakątkach docierając do miejsc o których najprawdopodobniej wiele osób nie słyszało. Pokazuje tajemnicze i niezwykłe miejsca od Kraju Kwitnącej Wiśni po lasy Amazonii snując niezwykłe opowieści o czterdziestu kobietach przeistaczających się w zwierzęta, pojawiających się w mitach, baśniach, legendach i klechach opowiadanych przez dawne ludy a następnie przekazywanych sobie z pokolenia na pokolenie.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Wiele osób biorąc książkę do ręki może poczuć rozczarowanie.
Dlaczego?
Tak jak w przypadku innych leksykonów wydawnictwa, tak i tu każdy portret kobiety jest oszczędny w treść i przekazywane informację. Autorka nie skupiła się na detalach, tylko wyciągnęła esencje – to co najważniejsze. Nie chce przedłużać, zanudzać i zbędnie przedłużać a poinformować, przekazać wiedzę i zachęcić do dalszych – samodzielnych poszukiwań. Przedstawia portret omawianej kobiety – imię, skąd pochodzi i skąd wywodzi się jej kult (często wynika on z historii danego kraju) pod jaką zwierzęcia postacią można ją spotkać, jakie magiczne zdolności i umiejętności posiada jak również czyją lub czego jest patronką, jeśli taką jest. Nawiązuje do dawnych opowieści, mitów i podań zaznaczając również to czy była postrzegana za dobrą, złośliwą, czy też złą. Bez względu na to czy samodzielnie przechodziły swoją przemianę w jakieś zwierze, czy wskutek czyjejś ingerencji, każda taka przemiana służyła jakiemuś celowi. Cele były różne – chęć udzielenia pomocy, wymierzenia kary za złe czyny, oszukania ludzi, odpokutowanie za grzechy czy też własnych zysków i pobudek. Kobiety były różne i ich cele oraz zamiary były różne.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  W Grecji spotkamy księżniczkę Arachne – mistrzyni tkania i haftu. W Amazonii Aria’nę kobietę przemieniającą się w jaskółkę. W Syrii pól kobietę pól rybę Atargatis uważaną za najważniejszą balaat starożytnych Syryjczyków będącą boginią płodności, natomiast we Włoszech Niedźwiedzią Skórkę. Nie brakuje również akcentów słowiańskich w postaci rosyjskiej Żabiej księżniczce, czy znanej z baśni polskiej Złotej Kaczce. Oczywiście tych porterów jest więcej a jednocześnie nie aż tak wiele bo czterdzieści, z drugiej stronie nie jestem specjalistą i nie wiem ile takich „magicznych” kobiet zapisało się na kartach mitologii.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Jak już wspomniałam każdy opis to kilka zdań przedstawiających portret danej kobiety, natomiast po przeciwnej stronie legenda w interpretacji autorki związana z daną boginią. Zdania są krótkie, rzeczowe, encyklopedyczne i mimo iż nie ma ich wiele informują, jednakże jest to podstawowa wiedza. Zabrakło mi tutaj większej ilości nawiązań do mitologii jak również przytoczenia mitów i legend, jednakże jestem świadoma tego, że książka takim zbiorem nie jest. Już sama nazwa mówi, że to leksykon a nie encyklopedia, czy pozycja popularno-naukowa – leksykon nie przedłuża, nie przeciąga a przekazuje to co najistotniejsze, zachęcając do dalszych poszukiwań. Owszem z jednej strony czuć lekki niedosyt, natomiast z drugiej można poczuć również chęć do dalszego-samodzielnego poszukiwania informacji i zagłębiania tego tematu, do dalszej samodzielnej przygody i podroży poprzez mity, baśnie, legendy, kulturę i tradycje, które się zmieniały i kształtowały ówczesny świat… nie tylko to co nasze rodzime ale również zakątki tego świata. Fakt, że jakaś książka rozbudza ciekawość i zainteresowanie danym tematem świadczy o tym, że nie może być kiepska.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  W leksykonie nie mogło zabraknąć ilustracji – „W leksykonie dzikich kobiet” odpowiada za nie Klaudia Migacz a w całej książce wszystkich jest 40. Wcześniej nie miałam styczności z ilustracjami artystki dlatego ciężko jest mi jednoznacznie je określić i ocenić. Mnie przypominają „typowe” ilustracje z magazynów i książek fantasy kierowanych do dorosłego czytelnika a jednocześnie to inny rodzaj kreski niż w przypadku „Bestiaruszy…” bo jest w nich wiele z „naturalności”. Mam na myśli fakt, że twarze kobiet i ich sylwetki z jednej strony maja coś z fanatyki i mitologii a z drugiej jednak trochę przypominają te ludzkie i prawdziwe. Osobiście żałuję, że zostały pozbawione kolorów – są w odcieniach szarości.. oczami wyobraźni widzę je „pokolorowane” oraz na „śliskim” papierze co według mnie wyglądałoby lepiej, jednak to już zostawiam do oceny indywidualnej. Samo wykonanie jest staranne – czytelnik otrzymuje książkę w twardej oprawie i z grubym kredowym papierem.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Na samym końcu autorka umieściła bibliografię, czyli spis wszystkich książek z których korzystała pracując nad swoją książką – są to zbiory baśni, legend, podań a nawet Wulgata. Dzięki temu czytelnik wie, że informacje umieszczone w książce nie są przysłowiowo „wyssane z palca” a już gdzieś kiedyś zostały udokumentowane czy to w postaci legendy, podania, czy baśni. Ponadto sam może zagłębiać opisywany temat – dowiedzieć się czegoś więcej. Tym samym powyższa publikacja jest niczym bilet na rejs statkiem lub lot balonem rozpoczynający fascynującą podróż.

  „Leksykon dzikich kobiet” to jak sama nazwa mówi leksykon a nie obszerna publikacja nauka. Książka, która krótko ale jednocześnie rzeczowo i dość treściwie przybliża ogólny obraz czterdziestu magicznych kobiet – bogiń patronek zwierząt przeistaczających się w zwierzęta, które zapisały się na kartach mitów, legend i podań pochodzących z przeróżnych zakątków świata. Książka, która prostym językiem i w przystępny sposób przekazuje wiedzę ale także może rozbudzić ciekawość do dalszych poszukiwań na własną rękę (na końcu została podana bibliografia). Ciekawa lektura dla wszystkich, którym spodobała się seria Legendarz a także dla miłośników mitów, baśni, legend i to nie tylko tych słowiańskich.

Dopisek – Aktualizacja
1. Pomyślałam sobie, że tak na dobrą sprawę ciężko byłoby napisać coś więcej o wspomnianych w książce boginiach – tak na prawdę nie ma co zbytnio się o nich rozpisywać. Z drugiej strony tych bogiń z pewnością jest znacznie więcej – mity, podania, legendy,  kształtowały kultury narodów i historii każdego zapisały się przeróżne bóstwa. Wiele z nich znamy ale jak wspomniała jedna z czytelniczek „kto wie ile jeszcze jest ich do odkrycia” a nawet jeśli dane boginie zapisały się na kartach historii to wielu mogło o nich nie słyszeć (co chociażby można zobaczyć na fanpage Dzikie kobiety). Do tego podania, legendy, mity… ich również z pewnością jest więcej, chociaż tutaj wolałabym je w niezmienionej formie – nie ufam interpretacjom. Przydałaby się druga część takiego leksykonu – od autorki wiem, że najprawdopodobniej pojawią się kolejne książki z tym, że nie dotyczące „zwierzęcej natury kobiet”. Zarówno pisarka jak i ilustratorka mają kolejne pomysły. Tak więc czekamy ^_^
2.

Ocena:

Tytuł: Leksykon dzikich kobiet | Autor: Anna Lewicka| Ilustracje: Klaudia Migacz | Wydawnictwo: Bosz | Okładka: twarda | Stron: 176

Informacja od autorki dotycząca treści książki
„Samych takich kobiet, które się zamieniają w zwierzęta jest całkiem sporo, ale starałyśmy się, żeby w leksykonie były zróżnicowane historie, żeby nie powtarzać podobnych. Na całym świecie krąży wiele podobnych do siebie opowiadań, lub takie kobiety są tam tylko wspomniane. Dlatego na książkę zostawiłyśmy te najbardziej wyraźne, a na fp piszemy seriami o całych motywach, często też wykraczając poza przemiany w zwierzęta”

Fanpage Dzikie kobiety

Fragment książki

154 myśli na temat “Leksykon dzikich kobiet Anna Lewicka, il. Klaudia Migacz | Wydawnictwo Bosz

  1. Już mam swój egzemplarz, ale ja oczekiwałam właśnie tego, o czym piszesz – leksykonu, aby poznać ciekawe postaci i ewentualnie dowiedzieć się więcej. I mam nadzieję, że autorki wydadzą takich książek więcej! Tylko fakt, te książki mogłyby tak nie śmierdzieć. Ja mam wrażenie, że to te ilustracje, taki bardzo intensywny tusz…. Nawet w pracy śmiałyśmy się, że trzeba je wywietrzyć xD

    Polubienie

    1. No właśnie mój egzemplarz też śmierdzi o czym wspomniałam w uwagach. Na fanpage wydawnictwa napisali „pachnie drukiem/farbą”…. ładny mi zapach – przecież to smród ;P
      Wracając do leksykonu – wiedziałam, że będzie do leksykon i nie miałam wobec niego żadnych większych wymagań. Przypomniałam sobie to co już wiem ale i dowiedziałam czegoś nowego i super ^_^
      Tak jak wspomniałam we wpisie będą najprawdopodobniej będą kontynuacje tylko już nie ze zwierzętami ^_^

      Polubienie

    1. To przede wszystkim leksykon – samych opowieści jest niewiele bo po jednej do danej bogini, chociaż opisy bogiń również przypominają legendę. Druga sprawa – boginie pochodzą nie tylko z Kraju Kwitnącej Wiśni – to podróż po świecie ^_^

      Polubienie

  2. Liczyłam, że będą tu jednak opowiadania, historie. Moim zdaniem w takiej tematyce sprawdziłyby się lepiej niż forma leksykonu. Łatwiej byłoby poruszyć wyobraźnię czytelnika, przybliżyć mu nastrój i klimat. Raczej nie sięgnęłabym po tę książkę.

    Polubienie

    1. Z jednej strony sam opis jest niczym legenda i nawiązuje do podań, jest też własna interpretacja danej legendy (szkoda, że interpretacja) a jednak zgadzam się, że przydałoby się więcej legend, podań, więcej tego typu źródeł aby lepiej poznać daną boginię… Jednak czy wówczas do jeszcze byłby leksykon?

      Polubienie

      1. Czasem kiedy słyszę jakie książki serwują dzieciom rodzice, myślę sobie ‚dlaczego nie’. Poza tym mam wrażenie, że dzieci w wieku np. 7 lat czytają poważniejsze książki niż ja w ich wieku.

        Polubienie

      2. Jakie książki? Co słyszałaś?
        Wiesz… tak naprawdę wszystko zalezy od wrażliwości czytelnika – ja będąc dzieckiem sięgałam po książki związane ze starożytnością, encyklopedie itp. dopiero potem zaczełam zwracać uwagę na inne gatunki a teraz na nowo odkrywam świat np. baśni i poznaje te tytuły, których wcześniej nie było dane mi poznać a także o których nie słyszałam 😉

        Polubienie

  3. Coś dla mnie, koniecznie zapisuję!
    Czytałaś może „Biegnącą z Wilkami”? Clarissy Pinkoli Estes? (albo jakoś tak, z pamieci piszę 😀 ) To tak a propos dzikich kobiet. Zostawię tak tutaj tylko ten tytuł w nadziei, że Cie zaintryguje 😉

    Polubienie

    1. Bardziej rozbudowany? Co masz na myśli? 🙂
      Wiesz… to jednak leksykon przy czym różni się on od leksykonów z serii Legendarz – tutaj autorki nie poszły na ilosć a na jakość. Przybliżyły ich zdaniem najciekawsze boginie i napisały o nich dość sporo – to nie jedno, czy dwa zdania a kilka plus legenda (we własnej interpretacji). Ponadto mają wiele pomysłów, które chciałyby zrealizować – naprawdę jest dobrze, tylko ten papier… no niestety tutaj spotkało mnie rozczarowanie ;/ Wracając do treści książki to wydawnictwo na swojej stronie jeszcze nie udostępniło fragmentu ale niedługo powinien się pojawić 🙂
      Jaskółki? Z skąd ta „fascynacja”? 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s