Książki

„Opowieści z głębi miasta” Shaun Tan, Kultura Gniewu

 „A gdy umarłeś
zabrałem cię nad rzekę,
A gdy umarłem
czekałeś na mnie na brzegu.
A czas płyną między nami.”

Jeśli regularnie odwiedzacie mój blog, wiecie, że lubię i doceniam gatunek jakim są artbooki oraz picturebooki – albumy, które za pomocy obrazu a niekiedy niewielką (czasem większą) ilością słów potrafią opowiedzieć całą historię. To niesamowite jak prostota i minimalizm potrafią być wielkie. „Opowieści z głębi miasta” od Kultury Gniewu nie są typowym picturebookiem, nie są również komiksem – to bogato ilustrowany zbiór opowiadań, których autorem jest Shaun Tan – australijski ilustrator książek, głównie dla dzieci i młodzieży między innymi „Opowieści z najdalszych przedmieść”, „Regulaminu na lato” czy wielokrotnie nagradzanego „Przybysza”. To rakże dwukrotny laureat Nagrody World Fantasy dla najlepszego ilustratora, między innymi za Przybysza, uznanego przez The New York Times za najlepszą ilustrowaną książkę 2007 roku, laureat nagrody im. Astrid Lindgren. Jego książki zostały przetłumaczone na wiele języków i wielokrotnie nagradzane – na blogu pisałam o kilku albumach, których jest autorem.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  „Opowieści z głębi miasta” swoją budową skojarzyła mi się z „Opowieściami z najdalszych przedmieść”. Czytelnik dostaje dwadzieścia pięć opowiadań, których bohaterami są zarówno zwierzęta jak i ludzie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to zwierzęta są w nich najważniejsze, natomiast człowiek stoi gdzieś z boku – jest w tle, jednak tak naprawdę oba te gatunki są równie ważne. Czytamy historię o lisach, które nocą wędrują pod dom ludzi, orle polującym w wielkiej hali w której podróżni czekają na swój samolot, puchaczu śnieżnym przebywającym w na sali szpitalnej, inwazji motyli, czy też członków zarządu zamienionych w żaby… Zwierzęta, które zamiast żyć w środowisku naturalnym, przebywają tam gdzie być nie powinny – otoczeniu dla nich obcym a nawet groźnym – tym zarezerwowanym tylko i wyłącznie dla człowieka.Opowieści z głębi miastaDlaczego?
Z jakiej przyczyny?
Skąd ta anomalia?
Świat?
Człowiek i jego czyny?
Nasze czyny i postępowanie?
Co robi człowiek? Co my robimy?

Jesteśmy ludźmi – ja, nasi znajomi, przyjaciele, rodzina.
Ty jesteś człowiekiem?
Jak postępujesz? Jakie decyzje podejmujesz?
Czy są one słuszne, prawe i moralne?
Czy żyjesz w zgodzie z prawami natury i ze światem?
Dbasz o ten świat? Troszczysz się? Szanujesz?
A może niszczysz, zatruwasz, zabijasz….Zatrzymaj się w tym pędzie.
Zatrzymaj się, odetchnij i rozejrzyj.
Zobacz ile piękna jest dookoła Ciebie – to jak świat jest piękny.
Piękny jak diament ale i delikatny – kruchy niczym szkło.
To piękno, które powoli zanika – dzień po dniu gaśnie.
Piękno, które może zgasnąć na zawsze….
A to wszystko z jednej przyczyny

My ludzie jesteśmy temu winni.
To my chcemy więcej, więcej i jeszcze więcej…
Przywłaszczamy sobie to co nie nasze….
Niszczymy, zabijamy, zagarniamy nie patrząc na konsekwencje.Opowieści z głębi miastaCzy warto? Warto niszczyć ten piękny świat?
Co nam zostanie jeśli całkowicie go zniszczymy?
My również jesteśmy jego częścią – także zginiemy.
Zatrzymajmy się i zacznijmy patrzeć – patrzeć i słuchać.
Usłyszmy cichy krzyk z prośbą o pomoc – usłyszmy jak świat krzyczy.
Krzyczą rośliny i krzyczą zwierzęta – „Ludzie opamiętajcie się!” „Pomocy!”
Spójrzcie na to co się dzieje!
Spójrzcie na nas i nasze potrzeby!
Poświęćcie nam odrobinę uwagi, zainteresowania, chęci…
Dlaczego tego słyszymy głosu tych, którzy domagają się i potrzebują naszej uwagi – zasługują na to.Opowieści z głębi miasta  Trzymam książkę w rękach i powoli przewracam strony. ilustracje urzekają – niemal hipnotyzują. Raz proste, bardzo oszczędne i minimalne a innym razem wypełnione barwami, kolorami, całą masą detali i szczegółów. Obrazy z których wylewa się fala emocji, uczuć… ukryte symbole, które nabierają wielkiego znaczenia.

„Nosorożec znów wszedł na autostradę.
Roztrąbiliśmy się rozjuszeni!
Przyszli, zastrzelili go, zepchnęli na pobocze.
Zatrąbiliśmy pełni wdzięczności!

Ale to było wczoraj.
Dziś wszyscy czujemy się z tym fatalnie.
Nikt nie wiedział, że to był ostatni nosorożec.
Skąd mogliśmy wiedzieć, że to był ostatni
egzemplarz?”

  Świat zwierząt…
Świat ludzi…
To nasz Świat…

Tytuł: Opowieści z głębi miasta | Autor: Shaun Tan | Tłumaczenie: Wojciech Góralczyk, Anna Warso |Ilustracje: Shaun Tan | Wydawca: Kultura Gniewu | Stron: 236

114 myśli na temat “„Opowieści z głębi miasta” Shaun Tan, Kultura Gniewu

  1. Bardzo ciekawa, pouczająca książka🤗🏵️
    Dziękuję za polecenie i przedstawienie lektury dla dzieci i dorosłych📖😀
    Pozdrawiam serdecznie 🍵💚

    Polubienie

    1. Nie ma za co 🙂 Wiesz.. wydaje mi się, że to bardziej lektura dla dorosłych… z pewnością… Dzieci mogłyby do końca nie zrozumieć treści, poetyckich słów, nawiązań do współczesności lub zrozumieć zbyt dobrze i przeżyć szok…

      Polubienie

  2. Bardzo wartościowa książka i dzięki tym ilustracjom jakże wymowna.. Od zawsze wpajano mi szacunek do świata, ludzi i zwierząt. Tym mocniej przeżywam wiadomości o niszczeniu ziemskiego życia, ale mimo wszystko trzeba o tym mówić głośno i ratować, co jeszcze jest do uratowania..

    Polubienie

      1. Myślę, że już jest słyszany, że wielu otwierają się oczy.. pytanie tylko czy, jako ludzkość, nie zabrnęliśmy już za daleko w tej niszczycielskiej działalności. Czy da się jeszcze tą naszą kochaną Ziemię uratować.

        Polubienie

      2. Masz rację ale to ciągle za mało… za mało patrząc na to co się dzieje 😦 Jednak trzeba doceniać i to ale również dalej wołać. Ratować.

        Polubienie

      3. Trzeba, bo bez tego utoniemy w śmieciach, wyginą zagrożone gatunki i nadal będziemy zajadać chemię w coraz gorszej postaci.. Dobrze, że powstają takie książki. Ratujmy co się da..

        Polubienie

      4. Już toniemy w plastiku… plastik nas zalewa a my nadal niszczymy Mateczkę Ziemie 😦 Codziennie giną nowe gatunki, giną istoty, ginie życie ale i ludzkość… ludzie również. To nic, że te teksty są na pograniczu fanatyki, baśni a jawy – jest też coś z poezji co chyba widac po tekście ale właśnie to w połączeniu z ilustracjami daje efekt…

        Polubienie

    1. Masz rację.. smutne, prawdziwe i przerażające… Mimo iż to pozycja na pograniczu baśni, fantasy a jawy wiele w niej prawdy bolesnej, strasznej. Takie jest życie, taka jest prawda. Tacy jesteśmy my… ludzie. I tak my postępujemy. Mnie treść poruszyła, wzruszyła… będę o niej pamiętać. I tak.. ta prawda załamuje, przeraża.

      Polubienie

    1. Rzeczywiście treść tej książki może poruszyć ale też nie musi – tak naprawdę wszystko zależy od czytelnika. Mam nadzieję, że zarówno lektura jak i przeglądanie tego albumu będzie dla Ciebie satysfakcjonujący.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  3. Bardzo wartościowy wpis ( i książk też) :). Natomiast mam pewne obawy i przemyślenia że może być już za późno… Człowiek dokonał takich zmian (głupich) na Ziemi że głowa boli. Człowiek przekroczył granice których nie warto było przekraczać. Najgorsze jest to że w wielu sprawach nie ma już powrotu. Każdy z nas dokłada swoją cegiełkę do tego jak jest a nie jest ciekawie. Może popatrzmy za okno teraz – gdzie jest śnieg gdzie jest zima? Nie ma. I będzie jej coraz mniej. Bo człowiek łapy w tym macza. Niedzwiedzie w Bieszczadach nie śpią… To jest tak straszne że brak mi już słów więc muszę zakończyć i życzyć spokojnej nocy.

    Polubienie

    1. Niestety masz rację i jest to przerażająca prawda.. ale co z tego? Mówi się, krzyczy, niby człowiek czuje strach i przerażenie a jednak nadal robi to co robi – nadal niszczy planetę, swój dom… toniemy w plastiku, smród nas dusi, kolejne gatunki wymierają…. niebieskie papugi, nosorożce, tygrysy… tyle zła, zniszczenia, tyle anomalii.. Tak dokładamy po cegiełce do unicestwienia ale są też Ci, którzy próbują ratować to co nam jeszcze zostało.. bo przecież zostało. Trzeba próbować. Trzeba walczyć. Zło można naprawić. Wiem, że nie naprawimy wszystkiego, nie ocalimy wszystkiego i wszystkich ale trzeba próbować…. cegiełka, po cegiełce.. małymi kroczkami. Małe czyny rodzą wielkie. Trzeba próbować a nie stać bezczynnie i patrzeć lub co gorsze niszczyć. Trzeba….

      Polubienie

      1. Oczywiście że tak, lepiej robić małe kroki ku dobremu niż stać w miejscu. Te małe kroki pomogą opòźnić zagładę… Opóźnić nie cofnąć… Może pesymistycznie do tego podchodzę ale wielu badaczy i naukowców potwierdziło – że machina już ruszyła i że jest straszniej niż myślimy. Popieram takie książki i takie wpisy które przedstawiłaś to są te dobre kroki. Dobrego dnia 🙂

        Polubienie

      2. Tak.. nawet małe kroczki przybliżają nas do celu a cel jest szczytny i ważny. Istotny dla nas i dla naszej planety. Jesteśmy częścią świata – świat to my a my to świat. Wizja jest przerażająca ale przecież tymi małymi kroczkami możemy opóźnić zagładę. Czy tak nie jest? Naukowcy? Naukowcy też się mylą… może jeśli więcej osób zacznie działać to coś zmienimy? 😉

        Polubienie

    1. Nie spotkałam się jeszcze z tego typu książkami. Śliczne ilustracje. Urzekajace. Przykre jest to jak człowiek bezmyślnie niszczy swoje otoczenie. A przecież przyroda jest taka wspaniała, wszystko co nas otacza. Człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego jakie będą konsekwencje jego niewłaściwych działań.

      Polubienie

      1. Jeśli powyższa ksiązka jest dla Ciebie nowością warto ją poznać – to może być ciekawe i przyjemne doświadczenie 🙂

        Masz rację… przykre i bolesne.. niestety człowiek jest bezmyślny ale na szczęście są i tacy, którzy ratują to co zagrożone

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s