Książki

„Życie i przygody Świętego Mikołaja” L. Frank Baum | wyd. Zysk S-ka

  L. Frank Baum najprawdopodobniej jest znany z powieści fantastyczno-przygodowej „Czarnoskiężnik z krainy Oz”. Jednak wiedzieliście, że autor w swoim dorobku ma również inne powieści? Jedną z nich jest wydana po raz pierwszy w 1902 roku opowieść „Życie i przygody Świętego Mikołaja” – jak sama nazwa mówiąca skupiająca się na postaci świętego Mikołaja znanego z bajek dla dzieci. Wszystko rozpoczyna się w momencie kiedy nimfa leśna znajduje w lesie porzucone niemowlę i postanawia się nim zaopiekować. Nadaje mu na imię Mikołajek (Mikołaj), troszczy się wychowuje i uczy jak żyć oraz tego jak należy postępować. Chłopiec dorasta w świecie nimf i innych mitycznych stworzeń, uczy się tego czym jest zło, jak odróżniać je od dobra i pokonywać tak by dobro zwyciężało. Kiedy Mikołaj odkrywa, że jest człowiekiem pragnie poznać innych ludzi i całą prawdę o nich – wówczas dowiaduje się również czym jest wojna, głód, nienawiść, smutek, ból i cierpienie. Postanawia powrócić do świata ludzi by obdarowywać ich prezentami a także dzielić się tym co najcenniejsze – miłością, dobrem, pokojem…. do świata i bliźnich, którzy ich otaczają.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA  „Życie i przygody Świętego Mikołaja” to krótka bo zaledwie 164 stronicowa opowieść kierowana głównie do dzieci, jednak napisana tak i o takiej treści, że razem z dziećmi a nawet sami mogą przeczytać ją również dorośli. To opowieść nie tylko o Mikołaju (nie biskupie) i wszystkich tradycjach z nim związanych (dlaczego Mikołaj podróżuje saniami, dlaczego ciągną je renifery, dlaczego Mikołaj roznosi prezenty i to tylko raz w roku, pomocnikach świętego Mikołaja, którymi są rodzice, dlaczego do jego imienia zaczęto dodawać mu przydomek Święty. …) ale przede wszystkim o wielkim oddaniu, potrzebie dzielenia się z innymi, niesienia pokoju, miłości, dobra… opowieść o wszystkich ważnych wartościach, którymi powinniśmy kierować się w zyciu nie tylko na Święta ale na co dzień.

  Mimo iż powieść została napisana ponad 100 lat temu, jej nie jest ciężki. Według mnie tłumaczka przyłożyła wszelkich starań aby treść była przystępny dla współczesnego czytelnika i według mnie podołała. Jednocześnie czuć klimat „zamierzchłych” czasów, który według mnie dodaje powieści uroku – opowieść dzieje się lata temu i ten klimat można odczuć. To bardzo przyjemna i ciepła opowieść z przesłaniem z którą można miło spędzić zimowy wieczór. Spodobała mi się w niej ta lekkość, bajeczne opisy, które pozwalają przenieść się do opisywanych miejsc np. lasów, pagórków pokrytych śniegiem, miasteczek oszronionych przez lód a także pracowni Mikołaja w której szykowano prezenty…. to, że nie tylko przekazuje wartości ale również wyjaśnia tradycje związane ze świętym a także obdarowywaniem i w jakim celu to robimy. Z jednej strony została właściwie całkowicie pozbawiona odniesień religijnych a z drugiej nie niszczy wiary w Świętego  – otwarcie mówi, że taka osoba była i jest, tylko chce pozostać niewidzialna ale też nie ukrywa, że bardzo często prezenty pod choinką do zasługa rodziców.

Dlaczego?

  Bo Święty Mikołaj ma pełne ręce roboty i sam nie zdołałby rozwieść prezentów do dzieci na całym świecie, dlatego musi skorzystać z pomocy swoich zaufanych pomocników a mianowicie rodziców, tak by każde dziecko było szczęśliwe… Bardzo pomocne są również sklepy z zabawkami, gdzie rodzice mogą znaleźć wymarzony upominek dla swoich pociech – same elfy i Mikołaj nie daliby rady… Tak więc to wszystko co rzekomo niszczy wiarę w Mikołaja ma swój sens i cel – to plan świętego, który bardzo dobrze przemyślał. A sam święty Mikołaj był i jest, natomiast historia opisana przez Baum’a mimo iż jak wspomniałam pozbawiona odniesień religijnych tak na dobrą sprawę nawiązuje do życiorysu biskupa, który dzielił się z innymi i pomagał. Według mnie to opowieść o ponadczasowych wartościach (takich jak potrzeba dawania czegoś od siebie, chęć dzielenia się z innymi i pomocy bliźnim, troska, zainteresowanie, sprawianie aby w sercach ludzi rodziło się ciepło i szczęście)…. ponad 100-letnia i ciągle aktualna.

Tytuł: Życie i przygody Świętego Mikołaja | Autor: L. Frank Baum | Wydawnictwo: Zysk i S-ka | Seria: Mała klasyka | Tłumaczenie: Mira Czarnecka | Okładka: twarda | Stron: 164

162 myśli na temat “„Życie i przygody Świętego Mikołaja” L. Frank Baum | wyd. Zysk S-ka

    1. Dziękuję :* Nie masz podstaw aby tak myśleć – Twoja recenzja jest inna od mojej ale nie oznacza to, że jest gorsza… jest piękna i wartościowa – napisana Twoimi myślami i Twoim sercem, każdy kto na nią trafi nie tylko dowie się wiecej o opisywanej książce ale dostrzeże morał z niej płynący. Więcej wiary w siebie :*

      Polubienie

    1. Na początku każdego rozdziału jest rysunek ale jakby narysowany kredką lub ołówkiem. Jak będę mogła to uzupełnię wpis ale możesz zobaczyć je miedzy innymi tutaj http://bajkochlonka.pl/2019/12/06/zycie-i-przygody-swietego-mikolaja-recenzja/ – np. w księgarni Świat Książki jest w przedziale wiekowym 6-8 lat ale oczywiście to tak ogólnikowo bo wszystko zalezy od dziecka, tego ile rozumie i jakie książki lubi czytać 😉

      Polubienie

  1. Jeszcze nie spotkałam się z takim podejściem, żeby to rodzice byli takimi pomocnikami Świętego Mikołaja 😉 A co myślisz o mówieniu dzieciom o tym, że Święty Mikołaj tak naprawdę nie istnieje? Bo moim zdaniem nie trzeba im tego mówić, w końcu same się domyślą – tak było ze mną, i obyło się bez płaczu. Z kolei kiedy mój brat był w zerówce, siostra zakonna na lekcji religii powiedziała dzieciom, jak jest, bez konsultacji z rodzicami, i była straszna afera, a co przeżywał mój brat, to już szkoda mówić…

    Polubienie

    1. Tak? A wiesz, że ja od dziecka sobie tak tłumaczyłam… od księdza wiedziałam kim był i jest prawdziwy Święty Mikołaj – chodzi mi o to, że wiedziałam o biskupie bo nie zdradzał kto podrzuca prezenty, jednak ja wiedziałam jaka jest prawda. Nie wiem skąd ale wiedziałam i sama sobie tłumaczyłam, że rodzice to ziemscy Mikołaje, Jego pomocnicy. Niedawno nakładem Dwóch Sióstr ukazała się książka „Milion miliardów Świętych Mikołajów” w których tłumaczenie jest bardzo podobne, tylko w języku dostosowanym do młodszego odbiorcy 🙂
      Ale przecież to jedno wielkie kłamstwo. Przecież Mikołaj istniał i istnieje… Święty Mikołaj był biskupem który postanowił swój majątek rozdać ubogim i na tę pamiątkę ludzie na świecie obdarowują podarkami innych – taka pamiątka, miły gest. Na tę pamiątkę i na cześć biskupa przebierają się za niego i wręczą sobie prezenty…. są Mikołajami jeden dla drugiego. Mikołaj istnieje, on żyje tylko tak jak w książce Brauna nie zawsze chce być dostrzeżony – często woli działać po cichu i w tajemnicy…. Mikołaj żył, żyje i będzie zyć w naszych sercach póki w niego wierzymy…. bo to w nas jest ta cząstka dobra, to my jesteśmy jak Ci Mikołaje, to my tworzymy magię Świąt – nie możemy przestać wierzyć w Mikołaja, bo on stanowi nieodłączną część Świąt i ich magii… to piękne słyszeć dźwięk dzwoneczków przy saniach Mikołaja ❤ Niech dzieci wierzą jak najdłużej. My wierzmy 🙂

      A co powiedziała siostra zakonna? Moim zdaniem dzieci powinny znać historię biskupa a jednocześnie wiedzieć, że Mikołaj istnieje i jak to mówi się dzieciom przynosi prezenty – bo on je rozdawał 😉 Dobrze tłumaczy to książka "Idą Święta" od Naszej Księgarni 🙂

      Polubienie

      1. No właśnie ta siostra ujęła to w bardzo brutalny sposób, po prostu, że to rodzice przynoszą te wszystkie prezenty pod choinkę i że nie ma Świętego Mikołaja z saniami, reniferami i elfami w Laponii. Nie mówiła nic o biskupie, o tym, skąd się to wszystko wzięło. Po prostu rzuciła bombę i puściła dzieci zapłakane do domu.

        Polubienie

      2. Może nie miała nic złego na myśli… z pewnością nie miała złych intencji (nie wiem też jakim tonem wypowiedziała te słowa), tylko źle dobrała słowa, myśli… ale też nie powiedziała dzieciom całej prawdy. Szkoda… a przecież to zakonnica. Nie wiem dlaczego nie wspomniała o biskupie – przecież to ważne, to jest istotą.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s