Książki

Chłopcy z placu Broni, Ferenc Molnár

  Jedną z pierwszych szkolnych lektur, którą pamiętam pomijając „Kubusia Puchatka” (którego nie wspominam dobrze) była powieść węgierskiego pisarza Ferenca Molnára „Chłopcy z Placu Bronii”. Powieść pocztąkowo od 1906 roku ukazywała się w odcinkach która ukazywała się w odcinkach w gazecie Tanulók Lapja, wydana rok potem i przetłumaczona na co najmniej 42 języki szybko zyskując miano klasyki literatury dziecięcej. W Polsce istnieją dwa przekłady powieści: z 1913 roku w wykonaniu Janiny Mortkowiczowej z przekładu niemieckiego oraz opublikowany w 1989 roku przekład Tadeusza Olszańskiego z węgierskiego oryginału.OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Ileż emocji wzbudziła we mnie opisana opowieść – poruszyła, wzruszyła, sprawiła, że uroniłam nie jedną łzę. Akcja rozgrywa się na przełomie XIX i XX wieku w Budapeszcie i skupia się na losach grupy chłopców broniących swego rzekomego prawa do placu. Tym sposobem powstały dwie grupy Chłopcy z Placu Broni, których przywódcą jest Janosz Borka oraz ich przeciwnicy Czerwone Koszule z Feri Acz’em na czele. W powieści śledzimy zmagania chłopców, to jak ze sobą rywalizują, jak ważna jest dla nich owa rywalizacja i nie tylko.. W każdej z grup panuje hierarchia: w pierwszej najniższy stopniem i najmniej poważanym chłopcem jest Ernest Nemeczek, który często pełni rolę kozła ofiarnego. Chłopiec wszelkimi sposobami stara się zyskać w oczach kolegów – uznawany za najsłabszego a do tego tchórza podejmuje się wielu wyzwań aby udowodnić swoją wartość. Niestety w wyniku tego poważnie poupada na zdrowiu – najpierw przeziębia się a następnie dostaje zapalenia płuc. Przez cały czas całym sercem jest oddany swojej drużynie i nie chce ich zawieść. Będąc ciężko chorym decyduje się na kolejny heroiczny czyn: w dniu ostatecznej bitwy o Plac zamiast odpoczywać i nabierać sił w domu, postanawia wesprzeć swoich przyjaciół. Wymyka się z domu i bierze udział w walce… ostatkiem sił przyczynia się do zwycięstwa swojej drużyny, jednak za najwyższą cenę… Niestety niedługo potem Plac Broni został sprzedany pod budowę domu…OLYMPUS DIGITAL CAMERA  Mimo iż powieść przerabiałam wiele lat temu w szkole, po dzień dzisiejszy zapadła mi w pamięć a w szczególności mały Nemeczek. Pamiętam jak płakałam i płakałam również teraz. Tak naprawdę nie mam pewności, czy to wynika z treści, czy faktu, że jestem wrażliwa. Faktem jest, że treść nigdy nie pozostawała mi obojętna. Faktem jest, że fabuła jest bardzo prosta, dość schematyczna, miejscami zbyt bardzo udramatyzowana, natomiast zakończenie przewidywalne (w pewnym momencie autor praktycznie mówi nam o nim dosadnie). Jednak nie mogę powiedzieć o niej banalna, błaha czy infantylna. Widać, że autor włożył w nią wiele pracy – nie tylko przepełnił przeróżnymi emocjami ale również starał się przekazać wiele wartości, tak ważnych i cennych… na każdym kroku. Przyjaźń, przynależność do grupy, wierność zasadom, zaangażowanie, oddanie, marzenia, determinacja, odwaga, bohaterstwo. Pozory, które mylą – mały i na pierwszy rzut oka słaby nie oznacza bezwartościowy, bezbronny i nie mogący dokonywać wielkich czynów.OLYMPUS DIGITAL CAMERA Książka „Chłopcy z Placu Broni” mimo iż nie jest powieścią idealną, z pewnością wartościową. Przekazuje ważne wartości, posiada bardzo delikatnie zarysowane wątek historyczny, uczy między innymi miłości, tego czym jest przyjaźń, wierność zasadom, oddanie, honor, odwaga, uczciwość.

Tytuł: Chłopcy z placu Broni | Autor: Ferenc Molnár | Przekład: Tadeusz Olszański| Ilustracje: Leonia Janiecka | Wydawnictwo: Nasza Księgarnia | Okładka: twarda | Stron 252

113 myśli na temat “Chłopcy z placu Broni, Ferenc Molnár

    1. Masz rację to książka, która może zapaść w pamięci i dostarczyć wielu emocji… jedna z tych o której pamieta się długo. Mam nadzieję, że będziesz miała czas aby przeczytać ją ponownie

      Polubienie

  1. Ja pamiętam, że bardzo podobały mi się wartości płynące z tej książki, ale mnie zwyczajnie nudziła 😦 Nie pamiętam nawet, w której klasie się to czytało, ale pamiętam, że chłopaki z mojej byli zachwyceni, a ja trochę się zawiodłam… Ale to z pewnością wartościowa lektura 🙂

    Polubienie

    1. Może chodziło o styl, może tematykę, może to nie był odpowiedni czas a może po prostu to nie Twój typ. Mimo tego cieszę się, że dostrzegłaś i dostrzegasz wartości płynące z tej książki – jej przekaz. 🙂

      Polubienie

  2. Piękne wydanie, piękne ilustracje. Pamiętam, jak ją czytałam za dzieciaka, podczas wakacji, żeby mieć coś z głowy przed rokiem szkolnym. Nikt mnie nie zmuszał 😛 Ale nie czytało mi się jej lekko. Choć zrobiła na mnie wystarczające wrażenie, żeby jeszcze co nieco z niej pamiętać 😛

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s