Książki

Przygody Alicji w Krainie Czarów, Lewis Carroll, Tove Jansonn

 Dzisiaj o książce, którą po praz pierwszy przeczytałam będąc małą dziewczynką i to tylko ze względu na fakt na ładnie wydany egzemplarz, który znalazłam w bibliotece (wiem nie ocenia się książki po okładce, ale miałam wówczas jakieś 7 lat – byłam dzieckiem a w dziecięce oczy wpada to co ładne ^_^). Pamiętam, że opisana historia wydała mi się dziwna, żeby nie powiedzieć pokręcona. Nie wiedziałam jak mam ją ocenić. „Alicja w Krainie Czarów” lub „Przygody Alicji w Krainie Czarów” to powieść Charlesa Lutwidge’a Dodgsona, który wydał ją pod pseudonimem Lewis Carroll w 1865 roku. Jej dosłowny tytuł brzmi „Przygody Alicji w Krainie Dziwów” a treść jest utrzymana w klimacie na pograniczu jawy i snu. Tutaj nic nie jest takim jakim się wydaje i niczego nie można być pewnym – pełno w niej symboli, ukrytych znaczeń, satyrycznych aluzji do przyjaciół i wrogów autora a także parodii szkolnych wierszyków, których w XIX wieku uczyły się brytyjskie dzieci.OLYMPUS DIGITAL CAMERA Fabułę zna chyba każdy – Alicja zmęczona upałem zasypia w ogrodzie. Nagle zauważa białego królika z zegarkiem w ręku. Podążając za nim wpada do króliczej nory i zaczyna się przygoda… przygoda i cała masa dziwnych, zaskakujących jak również niebezpiecznych sytuacji. Napój, który pomniejsza, ciastko które powiększa, herbatka z Szalonym Kapelusznikiem i Zającem Marcowym, Pan Gąsienica palący fajkę, Kot z Cheshire, Królowa Kier, Biała Królowa, pewna mysz…  Ciągle coś się dzieje, jednak doszukujcie się w tym wszystkim sensu, czy też logiki. Wszystko jest pokręcone, przeistoczone i nieudziwnione w fantazyjny sposób. Czytelnik może doszukiwać się znaczeń ukrytych symboli, zastanawiać się nad ich prawdziwym znaczeniem. Jednak czy to ma sens? Prawdę zna tylko autor a jak wiemy ten już nie żyje – my możemy tylko gdybać. Można też to pominąć i traktować powieść jako jedną, wielką przygodę… i sen, bo książka w każdym aspekcie odnosi się właśnie do snu. Fantazja, absurd, wyobraźnia i to co nierealne a także nie rzeczywiste i wydarzyć się nie może. Przynajmniej nie na jawie bo we śnie wszystko jest możliwe. Sami wiecie jak bardzo sny potrafią być zaskakujące i pokręcone ^_^  Wydanie Alicji, które dzisiaj Wam pokazuje jest wyjątkowe – wszystko za sprawą ilustracji Tove Jansson, znanej z autorskiej serii o Muminkach. Biorąc pod uwagę fakt, że Muminki w jakimś stopniu również opierają się na absurdzie, wyobraźni, śnie – te tutaj pasują idealnie. Utrzymane w delikatnych kolorach i w charakterystycznym stylu działają na wyobraźnie – pobudzają ją, rozwijają… same są niczym sen. Do tego wszystkiego tekst w przekładzie Macieja Słomczyńskiego, które najprawdopodobniej razem z przekładem Roberta Stillera jest uważany za najwierniejszy oryginałowi.

Tytuł: Przygody Alicji w Krainie Czarów | Autor: Lewis Carroll | Ilustracje: Tove Jansonn | Tłumaczenie: Maciej Słomczyński | Wydawnictwo: Nasza Księgarnia | Oprawa: twarda | Liczba stron: 128

ilustracje

 

Reklamy

114 myśli na temat “Przygody Alicji w Krainie Czarów, Lewis Carroll, Tove Jansonn

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s