Książki

Bogu się mówi – TAK – ks Jan Twardowski

  Ksiądz Twardowski – nazwisko, które kilkukrotnie pojawiło się na moim blogu i o którym opowiadałam tyle na ile na ten moment mogłam się przed Wami otworzyć. Posiadam kilka książek z nazwiskiem księdza i cieszę się kiedy w domu pojawiają się kolejne – nowe, dlatego ostatni prezent sprawił mi wielką radość.Bogu mówię tak   „Bogu się mówi – TAK” to pięknie wydany tomik poezji księdza Jana Twardowskiego, który wybrała i opracowała Aleksandra Iwanowska, której ksiądz powierzył pieczę nad wyborem i redakcją tekstów oraz wierszy których jest autorem. Zebrano w nim 43 wierszy traktujących o różnych rzeczach: smutku, bólu, cierpieniu ale również nadziei i radości.
O wątpliwościach i pytaniach, które rodzą się w naszych serach, o zagubieniu i poczuciu porażki, które czasem odczuwamy, o niecierpliwości, cierpliwości i czekaniu.
O tym co proste, piękne i zwyczajne a także trudne, wyjątkowe.
O oswajaniu się z lękiem, własnymi obawami i pokonywaniu trudności.
O tym jak odnaleźć wiarę, nadzieję, miłość i jak odnaleźć samego siebie.
O tym jakie jest życie i jak podążać przez życie aby przeżyć je w pełni – zauważyć jego piękno, drugiego człowieka oraz przyrodę.

  Tematy trudne ale ujęte w łatwych słowach, które trafiają do serc dzieci, młodzieży, dorosłych i nie tylko.
Słowach szczerych i prawdziwych bo płynących prosto z serca i do serca.
Bez moralizatorstwa, umoralniania czy mówienia o jednej tej słusznej i jedynej wierze. One wszystkie mimo iż głęboko osadzone w wierze nie są próbami nawracania a widzeniem świata i opowiadaniu o nim ze wszystkim tym, czego w tym świecie się doświadcza (w przypadku księdza Twardowskiego również Boga).
Słowa proste, szerze, prawdziwie i pięknie w które można się w słuchać i/lub z nimi utożsamić.

„Nie cierpienie dla cierpienia
nie krzyż dla krzyża
nie piątek dla piątku
nie po to aby pytać
skąd i co dalej

Wszystko to bez sensu. Za mało
Lecz po to by być z Tobą
Pobiec. Bać się i zostać
Skoro Ciebie bolało”OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  Tomik dopełnia płyta na której znajdują się wiersze księdza w czytanej interpretacji Anny Dymny a także wokalnej w wykonaniu Ewy Błoch-Dziedzic. To również świadectwo ich życia –  sytuacje w których Bogu powiedziały „TAK”.
Słowo czytane a następnie słyszane – pięknie wyrecytowanym a następnie zaśpiewane, mogą wywołać w człowieku niezapomniane i wielkie emocje… bo nikt tak pięknie nie interpretuje poezji jak Anna Dymna. I nie tylko słowa mają wielką moc – muzyka również.

 

1 czerwca obchodziliśmy rocznicę urodzin księdza Jana Twardowskiego… Minęło 104 lat

Tytuł: Bogu się mówi – TAK | Autor: ks Jan Twardowski | Wydawnictwo: Wydawnictwo Święty Wojciech | Okładka: Twarda | Stron: 64

Reklamy

97 myśli na temat “Bogu się mówi – TAK – ks Jan Twardowski

  1. Nawet nie wiesz, jak wielką radość sprawiłaś mi tą wzruszającą recenzją i pomysłem na prezent 🙂 Mój brat niedługo ma urodziny, a ostatnio bardzo jest rozżalony i rozczarowany kościołem, przez co odsunął się od tego co najważniejsze.. Już sam tytuł tej poezji jest idealny 🙂 Muszę ruszyć na poszukiwania, dziękuję..

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie masz za co dziękować. Miło mi i cieszę się, że wpis okazał się pomocny. Mam nadzieję, że okaże się jak balsam dla serca i duszy Twojego Brata. Według mnie to piękny choć nie pozorny tomik – tak jak inne z serii. Ciężko wybrać ten jeden jedyny…. piękne są również tomiki „Myśli na każdy dzień” z refleksjami księdza.

      Polubienie

      1. Jeśli tak czujesz, to tak będzie… takie rzeczy wyczuwa się sercem ❤
        I nie dziwię się, że człowiek może mieć wątpliwości… zważywszy na to co teraz się dzieje 😦

        Polubienie

      1. Jak już wiesz – chciałabym czytać więcej wierszy, szczególnie księdza Twardowskiego. Pięknie wydany jest ten tomik i ta płyta jest ciekawym dodatkiem. 😉

        Polubienie

      2. Wierzę, że kiedyś przyjdzie czas, że to się zmieni. Wszystko w odpowiednim czasie – wówczas spotkanie z tymi słowami przyniesie to co najlepsze 😉

        Polubienie

  2. Bardzo ciekawe wydawnictwo – piękna edycja książki, a jeszcze do tego płyta z nagraniem. Jak piszesz o tym, że ksiądz Twardowski nie nawraca, tylko po prostu opowiada o swoim widzeniu świata, to przypomina mi się wiersz:
    „nie przyszedłem pana nawracać (…)
    po prostu usiądę przy panu
    i zwierzę swój sekret
    że ja, ksiądz,
    wierzę Panu Bogu jak dziecko”.
    Ten wiersz dokładnie potwierdza twoje słowa!
    A najbardziej podoba mi się tytuł tej książki 🙂

    „Nie rycz jak osioł, nie drżyj jak żaba
    wytrwaj choć nie wiesz jak
    choćby się cały Kościół zawalił
    Bogu się mówi – tak
    Miłość zerwaną znieś jak gorączkę
    z chustką do nosa w łzach
    święte cierpienie pocałuj w rączkę
    Bogu się mówi – tak”
    🙂

    Polubienie

    1. W księdzu było wiele pokory i skromności którymi zjednywał ze sobą ludzi… był taki ludzki… był człowiekiem. Jego poezja również – prosta a jednocześnie głęboka… prosta z serca i prawdziwa. Piękna ❤ Dziękuję, że przytoczyłaś kolejne piękne wiersze ❤

      Polubione przez 1 osoba

  3. Ksiądz Twardowski kojarzy mi się tylko z niesłuszną według mnie i bardzo szkodliwą opinią, że kocha się za nic. Zanim napisałam ten komentarz, oskarżyłam go (księdza) w myślach o bzdurkę „Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości”, ale chcąc się upewnić co do autorstwa, przekonałam się, że to Coelho 🙂 Uważam takie coś za bardzo szkodliwe, tak samo jak twierdzenie, że miłość musi łączyć się z cierpieniem, jak boli, znaczy, że kochasz. I że miłość wymaga poświęceń. Tak, kompromisów, ale nie skrajności typu on mnie źle traktuje, ale go kocham, więc to znoszę. A często widzę w wątkach na kobiecych forach wypowiedzi dziewczyn, które się poświęcają, bo „kocha się pomimo wszystko” i tkwią w toksycznej relacji, bo miłość. No nie.

    Wpadłam tu z wizytą, zletka rozzłoszczona brakiem odpowiedzi w sprawie królika 😉 Sianka przyszły, zioła przyszły, jest kuweta, paśnik i poidełko, nie ma tylko klatki i królika. Nosz… Nie wiem sama czy czekać, czy szukać innego.

    A tak poza żalami to u mnie nic ciekawego. Utknęłam w tym ogromniastym artykule o żylakach i mnie spod niego nie widać. Mam nadzieję, że Ty spędzasz czas w dużo przyjemniejszy sposób niż ja 🙂

    Polubienie

    1. Z cytatów o miłości ks. Jana Twardowskiego znany i piękny jest ,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” – prawdziwy i można rzecz, że mocny a nawet brutalny. Bo jakże często zapominamy aby okazywać miłość drugiej osobie. Według mnie nie ma to odniesienia do przykładu, który podałaś… nie wyobrażam sobie być z kimś, kto mnie rani, upokarza, krzywdzi nie tylko psychicznie ale i fizycznie (a nawet tylko jedno z tych) bo to nie jest miłość. Ksiądz Twardowski wypowiedział/napisał podobne słowa ,,Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic” – ja rozumiem je w ten sposób, że kochamy drugą osobę nie za to co robi (np. pomaga nam, wspiera nas itp) ale za to, że jest i będzie przy niej zawsze i do końca…. bo kiedy miłość jest prawdziwa to kochasz tę osobę ze wszystkimi jej zaletami i wadami, kocha się, że po prostu jest bo świadomość, że ma się przy sobie drugiego człowieka, swoją drugą połówkę sprawia, że chce się żyć 🙂

      Miłość nie musi wiązać się z cierpieniem ale czasem jest związana. Jednakże można spojrzeć na to inaczej niż to co podałaś w przykładzie. Może to być cierpienie spowodowane długą rozłąką, chorobą, kłótnią… i wtedy wiemy, że to prawdziwa miłość.
      ” Podziękuj za cierpienie
      czy umiesz czy nie umiesz
      bez niego nigdy nie wiesz
      ile miłość kosztuje”

      Niestety czasem miłość przeradza się w niechęć a nawet nienawiść „następczyni siostry miłości”….

      Zioła? Jakie zioła? Przykro mi. Naprawdę posmutniałam 😦 A dzwoniłaś do nich?

      Jeszcze siedzisz w tych żylakach? Współczuję 😦 Mam nadzieję, że szybko sobie z nim poradzisz, że wena przyjdzie. Ja na brak zajęć nie narzekam – obowiązki same się nie wypełnią ale i jest czas na odpoczynek i przyjemność 😉

      Polubienie

      1. Patrz, najciemniej pod latarnią! No tak, zapomniałam o ,,Śpieszmy się”! No, to kojarzę go z dwóch 😉

        Zgadzam się z wszystkim, co napisałaś, po prostu patrzyłyśmy na to od dwóch różnych stron. Wszystko jest względne 🙂 Mnie chodziło ewidentnie o przykłady z kobiecych forów, gdzie dziewczyny zasłaniały się tymi hasłami, oszukując innych, ale głównie siebie. Że to prawdziwa miłość, że to jest TO, muszą cierpieć, bo kochają, nie mogą odejść, bo umrą bez swojego misia. Toksyk.

        Ziółka dla królików 🙂 Kupiłam dwa opakowania korzonków i parę opakowań ziółek, ale że nie wiedziałam dokładnie jakie, to kupiłam mieszanki – uzupełniające, codzienne i jeszcze inne. Nie dzwoniłam, nie wiem już co mam robić, nie wiem, czy mnie olewają, czy mają strasznie dużo pracy… 25 maja wypełniałam formularz adopcyjny, w poniedziałek (ten) pisałam do nich na FB. Wiadomość została wyświetlona, ale cisza. Wczoraj wysłałam maila z zapytaniem do wolontariusza odpowiedzialnego za królika i też cisza. Nie wiem, czy jeszcze cisza, czy to zlewka. Daję sobie czas do końca tygodnia, a potem szukam innego. Bo chyba nie ma sensu tak czekać i czekać nie wiedzieć na co.

        Polubienie

      2. A znasz?
        „Nie płacz w liście
        nie pisz że los ciebie kopnął
        nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
        kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno
        odetchnij popatrz
        spadają z obłoków
        małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
        a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
        i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz”

        Również znane? 🙂

        Ich misio ich krzywdzi psychicznie, czują,że są tłamszone, że powoli zostają wyniszczane a mimo to chcą w tym trwać? To nie jest miłość. Miłość nie niszczy. Miłość nie zabija. To mylenie miłości z fascynacją lub zauroczeniem. Tak mi się wydaje…

        Rozumiem ale ja bym jednak zadzwoniła bo e-malie łatwo przeoczyć albo czasem przychodzą z opóźnieniem. Bo co jak okaże się, że znajdziesz drugiego a odezwą się z tym pierwszym? Nie zaszkodzi zadzwonić. Może rzeczywiście są zawaleni robotą – nie wydaje mi się aby olewali, bo to brak szacunku

        Polubienie

      3. Znam „kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno” 🙂 No to może i więcej kojarzę, ale tak po jednym hasełku, jednym zdaniu 🙂

        Bardzo ciężko takim osobom (najczęściej to dziewczyny, ale nie zawsze) przetłumaczyć, że je to wyniszcza. Że są nieszczęśliwe przez bycie w takim związku. One są przekonane, że bez ukochanego umrą i będą nieszczęśliwe jeszcze bardziej niż z nim. Muszą się same otrząsnąć, bo nierzadko w ogóle nie widzą tego, co widzą wszyscy w ich otoczeniu.

        W tym tygodniu to zostawię, bo mam na głowie ten artykuł. A jutro inne załatwienia. Do tego czułabym się już trochę jak stalker, bo tylko zaczepiam i zaczepiam. Skoro ktoś miał czas odczytać moją wiadomość na FB, równie dobrze mógł odpisać choć jednym zdaniem: Formularz dotarł, proszę o cierpliwość. Albo: adopcja jest w trakcie. Cokolwiek. A tu nic. Trudno mi to wytłumaczyć brakiem czasu :/

        Polubienie

      4. Tak najczęściej i zazwyczaj coś zapada w pamięci 🙂

        To toksyczny związek ale i zniewolenie psychiczne. Potrzeba czasu a niekiedy chyba również pomocy kogoś z zewnątrz. Sam człowiek nie zauwazy problemu jeśli to jest zakorzenione

        Rzeczywiście. Dziwna sytuacja. Przyznam, że to niepoważne zachowanie z ich strony 😦

        Polubienie

    1. Za dużo i zbyt często piszę o nim na blogu? Swego czasu była dość długa przerwa a ja opowiadam tutaj między innymi o książkach, które są dla mnie ważne (nie tylko te, które przeczytałam) 😉

      Polubienie

Odpowiedz na moja enklawa Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s