Książki

„Spacer z psem” Sven Nordqvis, Media Rodzina

Nie szkodzi, że nie jestem już dzieckiem. Przecież w każdym dorosłym tkwi uśpione dziecko, które tylko czeka na to aż pozwolimy mu się obudzić. A kiedy już nasze wewnętrzne dziecko dojdzie do  głosu, czujemy radość – wielką, szczerą, prawdziwą… Bo dzieci cieszą się najpiękniej.

 Wyobraźnia… tę bardziej lub mniej rozbudowaną posiada każdy. Teraz czytelniku usiądź wygodnie i „Wyobraź sobie, że możesz wziąć na spacer dużego psa cioci. Tylko krótki spacer na siku. Nie odchodź zbyt daleko, dobrze? Tylko krótki spacerek.” Jak długo może potrwać spacer z psem?  „Spacer z psem” to książka graficzna (picturebook) Svena Nordqvista (pisarz, ilustrator a z wykształcenia architekt) autora książek o mieszkającym na wsi starszym panu i jego kocie – serii, która podbiła serca milionów dzieci oraz zdobyła uznanie ich rodziców. W omawianej publikacji autor stworzył oniryczną krainę w której chłopiec razem ze swoim wielkim, białym psem wychodzi na spacer. Cel ich podróży jest nieznany, jednak możemy być pewni, że nie będzie on zwyczajny.  W świecie po którym wędrują jest zabawa, rodeo na rozbrykanych krowach (lub bykach – można patrzeć dwojako), sad z owocami, radość i babcia czekająca na swojego wnuka. Jest morze, kolejka, nieco dziwaczne zoo, rycerze łowiący ryby w zbrojach, lekki strach, który towarzyszy nam codziennie, tajemnice, zagadki i niespodzianki czekające tuż za rogiem. Jest baśń, jest wyobraźnia i fantazja.
A może to tylko sen? Tak na prawdę nic nie jest pewne.  Świat kolorowy, baśniowy i szalony, może czasem lekko niebezpieczny a zarazem przyjazny, ciepły w którym nie ma miejsca na nudę. Tutaj na każdej stronie tyle się dzieje. Bogactwo kolorów, barw, postaci, elementów, szczegółów i drobiazgów. Jedne widoczne gołym okiem a inne głęboko ukryte – widoczne tylko wówczas kiedy dokładnie im się przyjrzeć. A nawet i nie wtedy – bo czujne oko zawodzi i niekiedy widzimy „coś” dopiero za trzecim, czwartym, dziesiątym razem…  Przygoda goni przygodę, zagadka kolejną zagadkę, tajemnica tajemnicę. Za każdym razem widoczne zupełnie co innego. To świat w którym to co realne łączy się z fikcją. Świat niczym z baśni lub ze snu. będący niekończącą się przygodą przez barwy, kształty, miejsca, postacie… Przygodą która trwa i trwać może bez końca – ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia i fantazja. Jest baśniowo, pięknie, szczegółowo i zaskakująco. Niczym w „Regulaminie na lato” Shana Tauna,gdzie tak samo jak tutaj nic nie jest oczywiste i takim jakim widzą to nasze oczy.

Prawdziwa uczta dla wyobraźni w której nie dostajemy odpowiedzi podanej na tacy. Wszystko jest pokręcone, tajemnicze i zaskakujące. A my patrząc na ilustracje możemy interpretować je do woli, za każdym razem zauważając coś nowego, czego nie widzieliśmy wcześniej.

Tytuł: Spacer z psem | Autor: Sven Nordqvis | Ilustracje: Sven Nordqvist | Wydawca: Media Rodzina | Stron: 32 | Oprawa: twarda 

Reklamy

112 myśli na temat “„Spacer z psem” Sven Nordqvis, Media Rodzina

      1. Jak miło. Dziękuję. To dzięki Wam człowiek ma ochotę robić to co robi 🙂 Jeśli chodzi o fanpage to na razie świeżak ale jak wspomniałam będzie rozwinięciem bloga, gdzie zacznę publikować to czego nie opublikowałam tutaj.

        Polubienie

    1. Takie masło sprawdza się nie tylko na śniadanie 🙂
      Jak wspomniałam ilustracje są bardzo szczegółowe i dużo się na nich dzieje. Tak na prawdę za każdym razem kiedy na nie spoglądasz dostrzegasz co innego – coś nowego. Wczoraj przejrzałam ją kilka razy pod rzad – za każdym razem z uśmiechem na twarzy. Polecam 🙂

      Polubienie

      1. Każdy ma swoje smaki – to zupełnie normalne 🙂 Na pewno próbowałaś je w każdej możliwej postaci – ciasteczka, pralinki, batoniki lub na wytrawnie? 🙂

        Polubienie

      2. Rozumiem, że takie połączenie może wydawać się kontrowersyjne, jednak czasem warto się przełamać i spróbować – człowiek może zostać miło zaskoczony 🙂

        Polubienie

  1. Masła orzechowego od dawna nie kupuję ale zachęciłaś mnie do spróbowania recenzowanego 😉
    Jeśli chodzi o książkę to autora nie znam. Muszę przyznać, że ilustracje są ciekawe

    Polubienie

    1. Zjadłabyś słoiczek na raz xD
      Wiem, wiem… Miło Ciebie tutaj widzieć. Ciesze się, że jesteś 🙂 Zapraszam również na stary blog, gdzie udzieliłam pewnych informacji o przyszłości tej strony 🙂

      Polubienie

    1. Jak najbardziej a do tego pobudzają i rozwijają wyobraźnię. Ta książka ucieszy nie jednego czytelnika (chyba można nazwać tym mianem osobę przeglądającą picturebook) 😉

      Polubienie

    1. Uwierz… książka spodoba się nie tylko młodszym. Bogactwo kolorów, elementów i szczegółów sprawia, że każda strona jest niesamowitą przygodą. Za każdym razem kiedy przeglądasz taką książkę widzisz co innego i inne wnioski a także pomysły przychodzą Ci do głowy. Nie ma w niej słów, więc czytelnik sam może snuć opowieść – według tego co widzi i jak rozumie ilustracje. To nie tylko opowieść o spacerze – tutaj jest drugie dno i kolejne i jeszcze jedno. To nie jest ksiązka „na raz” – przynosi ona wiele pomysłów 🙂

      Polubienie

  2. Witaj, Ervisho, na WordPressie! Fajnie wygląda Twój blog w nowej odsłonie! Dobrze, że wpisy udało się przenieść, to ważny aspekt, w ten sposób nie masz poczucia, że zaczynasz od zera. I teraz będziesz miała łatwiej z odpowiadaniem na komentarze 😉 Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaisz i zaprzyjaźnisz z WordPressem 🙂 Powodzenia! ❤

    Polubienie

    1. Witam i witaj Emmo w moich skromnych progach. Mam nadzieję, że uda Ci się rozgościć 🙂 Blox udostępnił taką funkcję – szkoda, że nie można było przenieść również komentarzy. Być może istnieje jakiś kod czy coś w tym stylu aby to zrobić, jednak to nie moja dziedzina – nie chce się w to bawić, bo jeszcze mogę coś zepsuć. Przyzwyczaić to na pewno się przyzwyczaję – mam nadzieję, że przyzwyczają się również czytelnicy (to dla mnie ważniejsze). Za słowa „powodzenia” dziękuję – przydadzą się :*

      Polubione przez 1 osoba

      1. Kochana, będzie dobrze 🙂 Czytelnicy lubią Twoje treści i na pewno stopniowo przyzwyczają się do nowego miejsca. A ja, można powiedzieć, że już się rozgościłam ;-), bo na WordPressie czuję się swojsko. Co do przenoszenia komentarzy, masz rację, lepiej nie eksperymentować za dużo w dziedzinie, w której człowiek nie czuje się mocny, ja też się zawsze trzymam tej zasady. Trzymaj się! 🙂

        Polubienie

      2. Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy. Tak na prawde wszystko okaże się z czasem, jednak miło przeczytać takie słowa 🙂 Ciesze się, że już się zadomowiłaś. Masz tak zawsze, czy to jednak kwestia, że już znasz WordPress?. Pewnych rzeczy się nie rusza a przynajmniej nie powinno się ruszać 😉
        Miłego wieczoru :*

        Polubienie

    1. Dziękuję za miłe słowa. Mam nadzieję, że rozgościsz się tutaj 🙂
      Masełko/miazga jak najbardziej warte są spróbowania z kolei książka pobudza wyobraźnię – zauroczy nie tylko młodszych ale również dorosłych 🙂

      Polubienie

  3. Miazga migdałowa to mogłoby być coś dla mnie, bo uwielbiam migdały, a tu oprócz nich nie ma żadnych dodatków (żadnych daktyli!! ;)), więc podejrzewam, że bym się zakochała… Problemem jest tylko cena, bo jednak około 20 zł za nieduży słoik to nie jest tanio… Ale może raz kupię sobie na spróbowanie ;).

    Pięknie wygląda ta książka! Faktycznie, działa na wyobraźnię i dla dzieciaków może być źródłem świetnej zabawy, w końcu mogą same wymyślać historię na podstawie tych barwnych ilustracji. Dla mnie to może niekoniecznie ciekawe, bo ja jednak wolę słowa, ale właśnie dla dzieci, czy dorosłych z wybujałą wyobraźnią będzie w sam raz 😉

    Dziwnie się tak tu Ciebie czyta na wordpress, ale na pewno się wkrótce przyzwyczaję ;). I fakt, tu jest ładniej niż na blox.pl ;).

    Pozdrawiam,
    Rabe, z bloga: rabebucher.blogspot.com

    P.S. Tu się wygodniej komentuje 😉

    Polubienie

    1. Przede wszystkim dziękuję, że tutaj jesteś – to dla mnie bardzo ważne :*

      Jeżeli chodzi o cenę to wpisałam w google i ta cena jest jedną z tych tańszych (jeśli chodzi o pojemność), jednak to cena w sklepach eko i bez kosztów wysyłki. Mając blender i migdały można spróbować przygotować je samemu, jednak nie pamiętam, czy wychodzi to taniej. Niemniej według mnie jak najbardziej warto spróbować 🙂

      Dokładnie… zresztą nie tylko dzieciaki ale również dorośli. Za każdym razem kiedy przeglądam książkę mam wiele frajdy i ogromny uśmiech na twarzy – to tak jakby obudzić w sobie wewnętrzne dziecko. Cudowne uczucie. Słowa są piękne i ważne ale obrazy również. Przecież obrazy są tak jakby „muzą”, napędem aby tworzyć słowa – samemu. Przeróżne opowieści i wyobrażenia. Sami tworzymy historię 🙂 Jednocześnie jestem świadoma, że trzeba to lubić – ja swoje pierwsze opowiadania i wierszyki pisałam w wieku 7-8 lat, ponadto od kiedy pamiętam lubię sztukę. Mam wrażenie, że to również ma wpływ na ogólny odbiór książki 🙂

      Dziwnie? Co masz na myśli? 🙂
      Masz racje – komentowanie jest wygodniejsze 🙂

      Polubienie

      1. Nie chodzi mi o cenę tej konkretnej miazgi, tylko ogólnie produktów tego typu ;). W końcu same migdały też nie należą do tanich.

        Ja mam problem z obrazami, tzn. lubię popatrzeć na ładne rzeczy, ale jakoś nie przemawiają one do mniej głębiej. Co innego słowa, ona są dla mnie tworzą wyobrażenia ;). Ale ja po prostu myślę i czuję trochę inaczej niż normalni ludzie 😉

        Dziwnie, bo inaczej. Inny wygląd bloga, inne dodawanie komentarzy, ale ogólnie mi się podoba nowy wygląd 🙂

        Polubienie

      2. Tak na prawdę wszystko zależy od producenta i tego z jakich orzechów (lub nasion) takie masło zostało przygotowane np. pastę kokosową (mus kokosowy) można kupić już od 10zł, podobnie jak masła fistaszkowe 100% orzechów (tutaj bardziej opłaca się zrobić samemu – kupić fistaszki w łupinkach na wagę po 10-12zł, wyłuskać i zmielić/o ile masz blender). Migdałowe, z orzechów laskowych lub nerkowców będzie droższe bo jak sama napisałaś te orzechy same w sobie do najtańszych nie należą. Czasem można trafić na korzystne promocje – często w internetowych sklepach jest taniej, jednak nie opłaca się zamawiać samego masła. Inną opcją są konkursy i rozdania, które czasem organizują producenci ale to trzeba trafić i mieć szczęście 😉

        Patrzysz i tyle, bez większych emocji lub refleksji? Domyślam się, że w dzieciństwie nie przepadałaś za łamigłówkami typu znajdź szczegóły itp 😉 Co innego obraz na ekranie np. w takim serialu Poldark? 🙂
        Dokładnie nie wiem co masz na myśli pisząc „normalni ludzie” ale zauważyłam, że niektóre osoby kiedy czytają mają tekst przed oczami. Kiedy czytam widzę to co opisał autor – swoimi oczami i nie potrzeba mi do tego filmu. Potem kiedy za jakiś czas dana powieść zostanie zekranizowana można dostrzec różnice między wizją reżysera a moją – czasem znacząco odmienną. To tak jakby samemu stać się reżyserem – chociaż na chwilę. Moja Mama mówi to samo – kiedy czyta, wszystko ma przed oczami 🙂 To miałaś na myśli? 🙂

        To na plus. Ciesze się. Zastanawiam się tylko czy jest lepiej – w kwestii komentarzy na pewno (można nawet ustawić powiadamianie o odpowiedzi) 😉

        Polubienie

      3. Masz rację, wszystko zależy od producenta i składu, sklepu etc. Może kiedyś spróbuję tej miazgi, bo mnie bardzo kusi ;).

        Patrzę i widzę obrazek, czasem mi się podoba, czasem nie i tyle ;). Nie rozmyślam nad tym głębiej. Nie interesuję się sztuką, czyli malarstwem, rzeźbiarstwem etc.
        Co innego filmy/seriale, jak wspomniany Poldark i że tak powiem, bardziej żywe obrazy ;). Tak samo natura: góry, morze, różne bajeczne widoki…

        Dokładnie to miałam na myśli, kiedy czytam mam przed oczami jakiś obraz i też nie potrzebuję ekranizacji. Chociaż czasem, kiedy słyszę, że jakaś książka ma zostać przeniesiona ekran, jestem ciekawa jak reżyser pokaże to, co ja widziałam czytając…. Ale jakby dla mnie ten obraz nie jest najważniejszy, tylko jest częścią wszystkiego, całej treści, akcji książki…

        Polubienie

      4. Tutaj ze składem trzeba uważać – niejednokrotnie produkty z tym gorszym są droższe od tych naturalnych (płacisz za markę). Drogie są te spod marki Food by Ann a i smak nie należy do najlepszych (miałam możliwość testować masła z orzechów laskowych) – w kawiarni tej pani również nie jest tanio (na youtube widziałam test). Popularną marką jest Primavika, jednak według mnie Orzechownia smakuje znacznie lepiej i chyba cenowo wypada korzystniej 🙂

        Tak na prawdę ja również nie – lubię pooglądać, popatrzeć ale picturebooki mają w sobie coś, że działają na mnie inaczej. Zdziecinniałam? 😉 Góry, widoki… człowiek patrzy i marzy o tym aby się tam znaleźć. Powrót do natury i szacunek do niej. Coś pięknego i do czego wielu ludzi dąży 🙂

        Masz rację. Ważne jest i to i to – mogą istnieć osobno ale razem tworzą idealną całość. I ciekawe oraz fajne jest to, że każdy czytelnik będzie miał nieco odmienną wizję o której potem może podyskutować 😉

        Polubienie

    1. Dziękuję za odwiedziny. Mam nadzieję, że rozgościsz się i miło spędzisz tutaj czas 🙂
      Masło Orzechownia jak najbardziej polecam – warto spróbować. Które z książek wydawnictwa Media Rodzina są Twoimi ulubionymi? 🙂

      Polubienie

      1. Mój pierwszy kontakt z w/w wydawnictwem miałam przy okazji serii o Harrym Potterze. Z racji wykonywanego zawodu czytałam literaturę dla dzieci i młodzieży. Książki (przynajmniej te, które wybierałam) wydane przez Media Rodzina są godne polecenia i promowania. Nie wszystkie tytuły pamiętam, ale polecam „Pamiętnik Blumki”, „Mama”, „Dziecko z Kalkuty”. No i baśnie z różnych stron świata.
        Pozdrawiam::

        Polubienie

      2. Znam te tytuły. Baśnie uwielbiam (mam prawie całą kolekcję), ksiązka „Mama” wzruszyła mnie do łez mimo iż mamą nie jestem, „Pamiętnik Blumki” bardzo dobra, od siebie polecam w tym samym klimacie „Ostatnie przedstawienie panny Esterki” tego samego wydawnictwa 😉

        Polubienie

    1. Jak miło Ciebie tutaj widzieć 🙂 Ciesze się, że zdecydowałaś się nie porzucać blogowania i znalazłaś miejsce dla siebie. Nadal będziemy mogły utrzymywać ze sobą blogowy kontakt. Mam nadzieję, że uda Ci się zadomowić na WordPressie 🙂

      Polubienie

      1. I powiadomienia działają 🙂 Jeszcze żeby większość mogła ustawić sobie jakiś avatarek obok nazwy, to byłoby łatwiej znaleźć swój komentarz po obrazku 😛 Mam nadzieję, że to będzie zmiana na plus – nowe miejsce bloga. Przyznam,że trochę boję się jak to będzie…

        Polubienie

  4. Witaj, Ervisho 🙂 – zdradzisz mi, w jaki sposób udało Ci się przenieść zdjęcia? ja sobie z tym nie poradziłam..
    miazga migdałowa … mniammmmi 🙂
    Wszystkiego smacznego w nowym miejscu

    Polubienie

    1. Zdjęcia wgrało mi razem z szablonem najprawdopodobniej dlatego, że na bloxie nie wrzucałam je bezpośrednio z dysku do wpisu ale najpierw do banku zdjęć a następnie kopiowałam link, który wgrywałam do wpisu. http://forum.gazeta.pl/forum/w,8,167707411,167707411,Zamkniecie_serwisu_Blox_pl.html — > tutaj blox wyjaśnił co i jak. Nie jestem obeznana w tego typu sprawach i mimo iż bym chciała to nie pomogę – przepraszam 😦 najlepiej poczytać albo skontaktować się z bloxem – powinni pomóc.

      Dziękuję za życzenia. Mam nadzieję, że zadomowimy się w nowym miejscu.
      Miłego weekendu 🙂

      Polubienie

  5. A ja migdałowego nie lubię, choć migdały uwielbiam 😦 wygląda super ta miazga, ale nie dla niestety 😦 a pozycja literacka brzmi interesująco, tą dowolnością interpretacji mnie zaintrygowałaś 🙂

    Polubienie

    1. Kwestia smaku czy producenta? Pierwszym masłem migdałowym, które spróbowałam było marki Primavika i będąc zupełnie szczerym, ten słoiczek jest lepszy. Mam nadzieję, że będziesz miała możliwość spróbować bez wydawania pieniędzy. Kto wie? Może ten słoiczek przypadłby Ci do gustu? 🙂

      Miło mi. Według mnie to duży plus tej publikacji – dzięki temu nie jest to ksiązka na tak zwany „raz” 😉

      Polubienie

      1. Tak, na bloxie. Już dawno chciałam zmienić nazwę ale nie miałam pomysłu. W nocy, gdy nie mogłam spać oświeciło mnie….

        Polubienie

      2. Zdradzę Ci, że mnie również często pomysły przychodzą do głowy nocą kiedy nie mogę spać lub kiedy w środku nocy się wybudzę – człowiek zamiast spać myśli i lepiej od razu tę myśl zapisać aby nie wypadła z głowy 🙂 Cieszę się, że wpadłaś na pomysł i będziesz dalej pisać – z pewnością zostanę częstym gościem 🙂 Kiedy zaczynasz na wordpressie? 🙂

        Polubienie

      3. A szablon sama robiłaś? Bo nie wiem jak zmienić?
        Czy adres z rozszerzeniem wordpress.com jest w darmowej wersji?
        Poza tym z Twoich zakładek: Home Współpraca Książki Współpraca Współpraca gry i Contact mam tylko Home i Contact

        Polubienie

      4. Szablon mam z bloxa. Tam masz opcje Motywy – wybierasz darmowe i masz różne szablony, które potem możesz dostosować i edytować 🙂
        Adres wordpress jest darmowy. Ustawienia – Ogólne- zjeżdżasz niżej i jest opcja zmień adres swojej witryny – to tam zmieniłam na wordpress 😉
        To o czym piszesz to strony bloga – w ustawieniach jest taka opcja – strony.
        Cały wygląd zmieniłam w opcji dostosuj – tam też jest pomoc w ustawianiu witryny 😉 Ale jak wejdziesz tam to po prawej wyświetli Ci się blog z takimi kółeczkami z kredką – po kliknięciu w taką ikonkę można edytować daną sekcję 😉

        Polubienie

  6. Właśnie zamówiłam Pettson i Findus 😛 Coś czuję, że z kotem będzie nam bardziej po drodze 😛 Miazgami kusisz i pewnie w końcu skusisz 😛

    Polubienie

    1. Którą część? Wiem, że jest ich kilka. Sama jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Może opowiesz u siebie na blogu? 🙂

      Na razie masz silną wolę i jesteś odporna na moje kuszenie? xD

      Polubienie

  7. O nieeee, wiem komu muszę kupić tę miazgę migdałową!! Moja Mama będzie wniebowzięta! 😉 Książeczka robi wielkie wrażenie, a Twoja recenzja Jej kusi, oj kusi!
    PS Każdy z nas ma w sobie dziecko i trzeba je koniecznie pielęgnować. Jeśli zachowujemy balans to jest to bardzo wartościowa cecha, ta dziecięca radość, ciekawość… ♥

    Polubienie

    1. Mama lubi migdały i pasty/masła orzechowe? Może przy okazji sama spróbujesz? 🙂
      PS Masz rację 🙂 A ty pielęgnujesz w sobie swoje wewnętrzne dziecko? Dbasz o nie? 🙂

      Polubienie

Odpowiedz na Agnieszka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s