Świat gier

Gra karciana „Wybierz mnie!” | Król Artur i rycerze Okrągłego Stołu – Roger Lancelyn Green


Ostatnio w rodzinie czytaliśmy i graliśmy. Postanowiłam troszkę Wam o tym opowiedzieć, dlatego dzisiaj wpis typowo kulturalny – następnym razem trochę pogotujemy lub coś zjemy. Postaram się o to aby każdy znalazł coś dla siebie 🙂

Gra o której dzisiaj opowiem zwróciła moją uwagę swoją grafiką, która mimo iż nie jest piękna, wpada w oko i może wywołać uśmiech na twarzy. Nie wiem jak Wam i dlaczego, ale mnie przywołała na myśl króla Juliana – taka była moja pierwsza myśl.


~ Informacje ~
Tytuł:
Wydawca: Lucrum Games
Wiek graczy: 8+
Ilość graczy: 2-5
Czas gry: 20-30 minut
Cena: 47 zł (na ceneo od 36 zł z wysyłką)

~ Zawartość pudełka ~
79 kart (w tym 7 kart nienumerowanych – kart akcji)
instrukcja

~ Wygląd ~
W poręcznym pudełku nie znajdziemy wielu elementów – to tylko karty oraz instrukcja.
Wszystkich kart jest 79 na które składają się karty zwykłe i karty specjalne.
Karty zwykłe zostały ponumerowane od 1 do 16 i w talii występują poczwórnie.

Kart specjalnych istnieją 4 rodzaje w różnej ilości – łącznie 9. Każda z nich  ma inne zastosowanie.

  • Czarna owca – karta kończy turę gracza, który ją wylosuje a następnie jest zwracana graczowi od którego została wyciągnięta. Pozostałe karty są układane obok wodopoju jak zwykłe – nie tworzą one setów.
  • Orzeł – gracz, który go wyciągnie może zapytać dowolnego gracza, czy ma wybraną przez niego kartę. Jeśli ma musi dołożyć go do wodopoju gracza, który o tę kartę pytał. Jeśli nie, kolejka koczy się.
  • Kret – gracz może zobaczyć wszystkie karty gracza od którego wyciągnął tę kartę, a następnie wybrać jedną, zwykłą kartę zwierzaka i umieścić przy wodopoju.
  • Sroka Złodziejka – wchodzi do gry dopiero gdy ktoś jako pierwszy umieści w swoim wodopoju trzeci gatunek zwierzęcia lub wtedy gdy ktoś inny umieści w swoim wodopoju gatunek, który już jest innego gracza. Gracz, który ją wyciągnie umieszcza ją przy swoim wodopoju u może zabrać z cudzego jedną wybraną kartę. 

Do tego mamy karty zaawansowane, które wykorzystuje się kiedy już zapoznamy się zasadami gry – są tylko trzy.

  • Biała Owca – gracz, któremu została zabrana może dołożyć kartę ze swojej ręki do swojego wodopoju
  • Owcza Mama – gracz, który ją wyciągnie może natychmiast dobrać kartę ze stosu kart dobierania i dołożyć do wodopoju
  • Wilk – gracz, któremu karta zostanie zabrana bierze wszystkie karty z wodopoju (oprócz wilka) gracza ciągnącego i kładzie je przed sobą zakryte. Gracz ciągnący karty kontynuuje swoją turę w normalny sposób (ale zubożony o karty, które zostały zabrane z wodopoju). Gdy tura się skończy, gracz, który ukradł karty z wodopoju bierze je do ręki

~ Cel gry ~
Gra karciana której celem jest uzbieranie  3-4-5 zestawów (w zależności od liczby graczy) takich samych zwierzątek. Utrudnienie stanowią karty specjalne (czarne owce), które utrudniają rozgrywkę. 

~ Przygotowania do gry ~
W zależności od liczby graczy biorących udział w rozgrywce gramy całą talią lub tylko jej częścią – jeśli nie gramy w pełnym zestawie (5 osób) niektóre zestawy kart podstawowych muszą być odłożone na bok. Z talii odkładamy karty z czarnymi owcami i tasujemy. Następnie każdy z graczy losowo dobiera ze stosu 5 kart do ręki i jedną czarną owcę – w tej chwili w rękach trzyma 6 kart. 

~ Jak grać ~
W swojej turze każdy gracz dobiera w sposób losowy dowolną kartę z ręki przeciwnika i układa ją przy swoim wodopoju. Najpierw jedną, potem drugą, trzecią….. i tak aż do momentu kiedy uzna, że ma wystarczającą liczbę zwierzaków lub kiedy wyciągnie czarną owcę.
Jednoczesnie przez cały czas należy mieć na uwadze pozostałe karty specjalne i to jakie akcje są z nimi związane. 

UWAGA
Karty można ciągnąć od różnych graczy – nie koniecznie tego samego, tym samym gra sprawdza się przy większej liczbie grających.

Po skończeniu rundy gracz wyciągający karty bierze je do ręki i teraz są dwie opcje do wyboru

  • jeśli to gracz a nie karta zakończyła turę – może wyłożyć do wodopoju 2 karty zwierząt w celu utworzenia pożądanej grupy. Nie muszą to być te zwierzęta – wybiera się z całej talii.
  • jeśli karta z czarną owcą zakończyła turę – karty zostają w ręce i mogą zostać wylosowane przez innych graczy.



.Przy wyciąganiu kart należy uwzględnić karty specjalne i ich właściwości (pisałam o tym wyżej). Kiedy runda skończy się gracze uzupełniają karty z talii kart dobierania do 7 kart na rękę. Kolejka przechodzi na drugiego gracza. 


~ Zakończenie gry ~ 
Gra kończy się kiedy jeden z graczy jako pierwszy uzbiera 3-4-5 zestawów (w zależności od liczby graczy) takich samych zwierzątek, przed wyciągnięciem czarnej owcy.

~ Podsumowanie ~
Gra powstała z myślą o młodszych graczach. Jej zasady są wręcz banalnie proste a cała gra opiera się na mechanice wyciągania kart z ręki przeciwnika i poleganiu na przypadku. To nie działania graczy a właściwości kart specjalnych decydują o dalszym przebiegu rozgrywki. Tym samym to gra typowo losowa. Jednocześnie dużo zależy od szczęścia i tego czy i jak szybko trafimy na czarną owcę – tych kart trzeba unikać.

Dzięki kartom specjalnym gra nabiera nieco pikanterii np. taka karta sroki. Nieco smaczku dodają również karty do gry zaawansowanej, które my spokojnie wykorzystaliśmy w grze dla tak zwanych amatorów, chociaż w gronie początkujących graczy jednak warto zacząć od wersji podstawowej. Jakby nie było – z kartami zaawansowanymi, czy bez karty dzięki dodatkowym kartom akcji zyskujemy więcej możliwości do manipulacji.

W trakcie rozgrywki zauważyliśmy, że gra wypada lepiej w 3-4 osoby niż tylko 2. Można wtedy nieco bardziej zaszaleć, zaryzykować a czasem i namieszać. Ciągnąć karty od różnych graczy a nie tylko jednego. Siłą rzeczy niepewność i adrenalina rosną a emocje są większe.
Całość może nie dostarcza nie wiadomo ile rozgrywki ale jest przyjemnym i lekkim przerywnikiem po którego można sięgnąć w odstępstwie między bardziej wymagającymi grami i kiedy mamy ochotę na coś niewymagającego zanadto myślenia i skupienia. 

Plusy:
♦ wykonanie i czytelność kart
♦ poręczne pudełko – gra zmieści się w torebce
♦ bardzo proste zasady
♦ krótki czas rozgrywki
♦ sprawdza się w grach działających na zasadzie dobierania kart
♦ dobry przerywnik między bardziej wymagającymi grami

Minusy:
♦ źle sprawdza się w grze 2-osobowej/słaba skalowalność
♦ mało wrażeń

Ocena: 4/6
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html

ilustracje z Boardgames

  Legenda o Królu Arturze jest jedną z najbardziej znanych legend. To na jej podstawie powstało wiele adaptacji i ekranizacji animowanych oraz filmowych. To ona inspirowała pisarzy do stworzenia własnej opowieści nie tylko tej z gatunku fantasy ale innych. Wiele osób interesuje ta historia i wiele sięga po wszelakie źródła z nią związane. Mnie od dziecka również. Pamiętam jak w szkole podstawowej (10-11 lat) Mama na swoją kartę wypożyczyła mi książkę Graal (według bibliotekarki to nie była książka odpowiednia dla osoby w moim wieku). Bezimienny Rycerz Christiana de Montella opartą na legendzie o Królu Arturze. Pierwszy tom wciągnął mnie tak bardzo, że z zainteresowaniem sięgnęłam po kolejne części z serii. I mimo iż z każdym tomem było nieco słabiej, nie żałuję, że poświęciłam jej czas. Jednak tak na prawdę nie jest to wybitne dzieło – taka dość przyjemna lektura.

  Już wiecie, że zawsze pasjonowały mnie mity, legendy, baśnie i im podobne. Chyba nie byłabym sobą gdybym nie sięgnęła po jedną z nowości, chociaż tak w zasadzie już nie takiej nowości. Król Artur i rycerze Okrągłego Stołu pierwotnie została wydana w 1953 roku a w Polsce w 1999 roku. W listopadzie ubiegłego doczekała się wznowienia nakładem wydawnictwa Zsyk S-ka. Jej autorem jest Roger Lancelyn Green – brytyjski autor, potomek normandzkich wikingów a także członek klubu Inklingów, grupy pisarzy czytających i wzajemnie oceniających napisane przez siebie książki.

  Książka powstała w oparciu o romanse Morte d’Arthur Thomasa Malory’ego (XV-wieczny rycerz i angielski pisarz). Green swoją pracę podzielił na cztery części. Pierwsza wprowadza nas w całą historię i opowiada o tym jak Artur został królem. Druga to legendy o Rycerzach Okrągłego Stołu – każda z nich została zatytułowana imionami tych rycerzy. Trzecia mówi o poszukiwaniach Świętego Graala a ostatnia – czwarta o upadku Logresu. Tym samym czytelnik otrzymuje chronologiczną i spójną całość – od początku panowania aż po jego kres. Okrojoną i pobieżną ale jednak.

  Całość została napisana przystępnym, jednak jednocześnie lekko archaizowanym językiem co sprawia, że wymaga skupienia. Dla jednych będzie to stanowiło wadę a dla drugich niekoniecznie – może okazać się nawet zaletą. Mnie osobiście ani trochę to nie przeszkadzało. Cieszę się, że wszystkie legendy choć w ułagodzonej wersji zachowały swój pierwotny wydźwięk i klimat – tłumacz na siłę nie próbował ich uwspółcześnić. Dzięki temu od razu skojarzyły się z dawnymi legendami i opowieściami. Jeśli się wczytać na prawdę można zostać przeniesionym do średniowiecza, gdzie stary bard snuje opowieści o królu Arturze i jego dokonaniach. To trochę tak jakby stanowić ich część a nie obserwować gdzieś z boku. Tym samym czytelnik czerpie jeszcze większą przyjemność z lektury.

  Green oferuje nam okrojoną i pobieżną wersję mitów arturiańskich dostosowaną do młodych czytelników, którzy wcześniej nie mieli styczności z tymi historiami – napisaną tak aby im je przybliżyć i zaciekawić. Zachęcić do poszukiwania innych informacji i opowieści – zagłębić się w ten temat. Autor umieścił jego zdaniem najważniejsze wątki z tych opowieści, ale niektóre pominął jak np. kazirodczy związek Artura z Morganą. A może chciał ten wątek pominąć? Wszakże książka rzekomo powstała z myślą o młodszym czytelniku, chociaż współczesnego może nieco zniechęcić język.

   Jakby nie było książkę uważam za ciekawą – taką z której mimo ogólników, kiedy nie jest się obeznanym z tematem, można dość sporo się dowiedzieć a kiedy coś się wie – uzupełnić wiedzę lub coś sobie przypomnieć. Jeśli interesujecie się historią Króla Artura a w szczególności jej nie znaliście, to ta pozycja może Was zainteresować. Nie gwarantuje jednak, że w pełni usatysfakcjonuje – każdy ma własne oczekiwania i odczucia. Osobiście jestem zadowolona, choć nie zachwycona. Jednocześnie poczułam ochotę na nieco więcej, ale to w odpowiednim czasie 🙂

Tytuł: Król Artur i Rycerze Okrągłego Stołu | Autor: Lancelyn-Green, Roger | Wydawnictwo: Zysk S-ka | Oprawa: twarda z obwolutą | Stron: 390

Na dzisiaj to by było na tyle. Jak podobają się Wam tego typu wpisy – takie łączone? 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s