Książki

Moje TOP 5 – Masła/pasty orzechowe i komiksy (Osobisty – ogólny ranking)


pinterest
Pomysł na ten wpis zrodził się w mojej głowie jakiś czas temu. Pomyślałam „Dlaczego nie?”. Może być ciekawie. Usiadłam, przemyślałam i napisałam. I w ten oto sposób powstała TOP 5-tka – najlepszych maseł orzechowych, których spróbowałam do tej pory a także komiksów, które przeczytałam do tej pory (wydanych na przestrzeni lat)
Dlaczego tylko 5?
Postawiłam sobie takie ograniczenie, bo w innym wypadku lista byłaby znacznie dłuższa 🙂

NAJLEPSZE MASŁA ORZECHOWE, KTÓRE DO TEJ PORY JADŁAM – MOJE TOP 5 (kolejność przypadkowa)

Orzechownia Miazga z Orzecha Laskowego

W swoim życiu zjadłam tylko dwa kremy z orzechów leszczyny: marki Fodds by Ann a także Orzechownia i przyznam, że Orzechownia zmiażdżyła konkurencję. Pasta od Anny Lewandowskiej to średniak, natomiast w tej drugiej poczułam przyjemną nutę nugatu. Więcej o tych kremach pisałam w recenzjach RECENZJA

TerraSana mix 4 orzechy

Świetnie skomponowany krem z czterech orzechów: ziemnych (55%) a także laskowych, nerkowca i migdałów.  RECENZJA

Naturalne Masło Fistaszkowe Orzechownia a także masło z orzechów laskowych

Jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsze) past orzechowych z fistaszków. Naturalna w smaku, bez cukru, soli a także niepożądanych nut oleju i zjełczałego tłuszczu. Smakuje jak domowa. RECENZJA.

TerraSana pasta z pestek słonecznika

Spróbowałam i pokochałam. Według mnie w smaku trochę przypomina niesłodkie tahini. Idealna na słodko i wytrawnie.  RECENZJA

Manna kokosowa BASIA BASIA

Bardzo smaczny, lekko słodkawy a dla niektórych może i nieco mdły krem/pasta z miąższu z kokosa. Za kokosem samym w sobie nie przepadam, jednak ten krem zdobył moje serducho (mimo iż jadłam go bardzo dawno) i chciałabym do niego wrócić. UWAGA! Taką mannę/mus przed spożyciem należy podgrzać i dokładnie wymieszać – na wierzchu gromadzi się olej kokosowy, który w smaku jest „mydlany”. Dopiero po dokładnym wymieszaniu i zastygnięciu otrzymacie właściwy smak musu 😉  RECENZJA


depositphotos
Czas na drugą część wpisu, czyli komiksy. Jak już wielokrotnie wspominałam nigdy nie przepadałam za tego typu literaturą. Czytałam, kiedy poprosiła mnie o to moja siostra – tak dla towarzystwa, chociaż nie ukrywam, że wcielanie się w przeróżne role i podstawianie im głosów sprawiało mi przyjemność. Dopiero stosunkowo niedawno zaczęłam zwracać na nie większą uwagę – poznawać je i zagłębiać w ich treść. Wiadomo – trafiałam na lepsze i słabsze pozycje ale większość z nich utwierdzała mnie w przekonaniu, że komiksy również są mądre i mają ważne treści do przekonania. To nie jest bezwartościowa lektura. Mimo iż preferuje powieści pisane, nadal będę zwracać uwagę na komiksy.

SĄ TO KOMIKSY, KTÓRE PRZECZYTAŁAM DO TEJ PORY A NIE KTÓRE ZOSTAŁY WYDANE W 2018 ROKU

TOP 5 + 1 czyli komiksy, które zapadły mi w pamięci.
Kolejność jest przypadkowa
UWAGA
NA LIŚCIE ZNALAZŁY SIĘ TYLKO KOMIKSY. NIE MYLIĆ Z PICTUREBOOK – TYM POŚWIĘCIŁAM OSOBNY WPIS.

Bartnik Ignat i skarb puszczy, Tomasz Samolik | Wydawnictwo Centralka

  Do tego komiksu nie będzie odnośnika. Niestety post z recenzją zniknął z bloga i nie wiem jak do tego doszło. Nie jest to komiks z tych wszystkim dobrze znanych. Faktycznie mamy tutaj kadry, chmurki, krótkie dialogi i rysunki ale nabierają one większego znaczenia.

  Autorowi udało się dokonać tego, czego wielu pisarzy nie potrafi. Połączyć ciekawą i wciągającą opowieść z faktami i ciekawostkami historycznymi oraz przyrodniczymi. To nie tylko historia Polski znana wszystkim z podręczników i encyklopedii szkolnych, ale również ta miejscowa – lokalna najczęściej przekazywana z ust do ust. Taka, która powoli jest zapominana i zupełnie nieznana (np. ciekawostki o dawnych zawodach na ziemiach Polski, tym czym zajmuje się bartnik, jak wytapiano cegły bądź też rozbiorach Polski). Nie ma tutaj widocznego, drętwego i surowego dydaktyzmu. Samojlik przekazuje wszystkie te fakty w tak lekki sposób, że czytelnik odczuwa prawdziwą radość z „obcowaniem” z tym komiksem. Tym samym doskonale wpisuje się w słowa „nauka przez zabawę”

  To przede wszystkim opowieść obrazkowa dostarczająca rozrywki a poprzez zabawę – przy okazji – ucząca i zwracająca uwagę na piękno przyrody i istotę jej ochrony.

Obiecanki, Agnieszka Świętek | Kultura Gniewu


Komiks, który na przykładzie rodziny szopów porusza trudny i bolesny ale zarazem aktualny temat rozwodu w rodzinie. Mądry, poruszający i wzruszający. Ważne są tutaj nie tylko słowa i poszczególne kadry ale również barwy – większość to odcienie szarości, jednak miejscami (pewne sytuacje) pojawia się żółty i jego odcienie. Nadzieja…  RECENZJA

„Hotel Dziwny. Przez zimę do wiosny”, „Hotel Dziwny. Śpiew Skrzekowyjca” | Kultura Gniewu

Albumy dedykowane do młodszego odbiorcy – nieskomplikowane i bez udziwnień. Jest prostota, zabawa, baśniowość, klimat ale również morał i nauka, jednak bez usilnego dedykowania. Trochę z życia, trochę z Muminków, trochę z baśni. A swoisty klimat, który czuć tylko i wyłącznie w trakcie przeglądania komiksu może udzielić się również dorosłym. Taka sentymentalna podróż do dzieciństwa a także możliwość oderwania się od szarej codzienności.. oczywiście jeśli mają w sobie jeszcze coś z dziecka

Mnie udzielił się klimat tych opowieści. Moja Bratanica również była zadowolona, dlatego komiks znalazł się na liście.  RECENZJA

Łauma, Karol Kalinowski, Łauma | Kultura Gniewu

Ludowy folklor, słowiańskie wierzenia, legendy, lokalne podania i baśnie ale również i naturalizm. Autor zabiera czytelnika w podróż do świata głęboko zakorzenionego w folklorze północno-wschodniego terytorium Polski. Snując swoistą opowieść przedstawia nam historię jednego z najbardziej wojowniczych i najpotężniejszych ludów bałtyjskich – Jaćwingów, jednocześnie poruszając ludzie dylematy

Od wczesnych lat dzieciństwa interesują mnie mitologia, podania, legendy, baśnie. Stąd też taki wybór. RECENZJA

Lżejsza od swojego cienia, Katie Green | Timof i Cisi wspólnicy

Powieść graficzna będąca swego rodzaju spowiedzą z życia a także rozliczeniem się z przeszłością. O braku akceptacji własnego ciała, zmianach jakie w nim zachodzą, smutku, wyniszczeniu, wewnętrznych demonach…. Mocna i zapadająca w pamięci.  RECENZJA

I teraz bonus. Seria komiksów o których pamiętam i którą postanowiłam na tej liście umieścić a mianowicie „Bajka na końcu świata 1, 2 oraz 3” Marcina Podolca od Kultury Gniewu


To seria postapokaliptycznych komiksów kierowana do dzieci i młodzieży ale napisana w taki sposób, że mogą sięgnąć po nie również dorośli. W komiksie ciekawy wydał mi się sam pomysł na fabułę oraz to w jaki sposób została poprowadzona. Wiadomo – jak w przypadku każdej serii poszczególne tomy mają różny poziom, ale w moim odczuciu go trzymają.
Spodobał mi się w nich miedzy fakt iż bohaterowie nie są idealni, zarówno z wyglądu jak i charakteru. Nie zostali wystylizowani na modeli i laleczki barbie (w przypadku psiego bohatera trudno o tym mówić) a są po prostu zwyczajni. Tacy jak ja, Ty, każdy z nas. Mają swoje zalety ale również wady i to sprawia, że zaczynamy ich lubić.

Całość może wydać się błaha i może brakuje większej dramaturgii, ale nie można powiedzieć, że jest denna. Już sam pomysł zasługuje na uznanie. Wizualnie również jest bardzo dobrze. Ilustracje dopowiadają to czego nie wypowiedziały słowa a mnogość detali i symboli w tym tych ukrytych nie tylko pobudza wyobraźnię ale również daje szerokie pole do interpretacji.
Z kolei treść opowiada o prawdziwej przyjaźni, pokonywaniu własnych słabości, walce z przeciwnościami losu, sile walki i dążeniu do celu.
Przestrzega przed ludzką głupotą, bezmyślnością w postępowaniu i konsekwencjami jakie ze sobą one niosą i uczy szacunku dla naszej planety i przyrody – świata roślin i zwierząt. Doceniania tego co mamy i jakie piękno nas otacza.   RECENZJA



źródło
Na tym kończę moje zestawienie. Jak już pewnie zauważyliście ranking kremów orzechowych zdominowała marka Terra Sana a wraz z nią Orzechownia. chociaż jeśli chodzi o masła fistaszkowe to z całego serca polecam Orzechownię.

Z kolei komiksy to Kultura Gniewu – to od albumów tego wydawnictwa a dokładnie jednego z picturebooków rozpoczęła się moja przygoda z książkami z tej kategorii. Sentyment jest a także ciekawość odnośnie nowych tytułów. Zobaczymy co przyniosą kolejne miesiące 🙂

Na dzisiaj to by było na tyle. Jak podoba się Wam taki rodzaj wpisów? Chcielibyście aby pojawiły się kolejne? 😉

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s