Książki

Na zawsze przyjaciele… Przemysław Wechterowicz, Emilia Dziubak

 Opowiem Wam bajkę… Nie o tym jak „kot palił fajkę a kocica papierosa, upaliła kawał nosa.”
 Będzie to bajka o dwóch zwierzątkach żyjących w lesie – blisko a jednocześnie daleko siebie.
 Bo oto u podnóża starego dębu w pewnym lecie mieszka rodzina królików, która kocha i troszczy się o siebie.
 Zaś hen w górze, wśród koron drzew jest jedna dziupla a w niej…
 W niej z mamą mieszka sowa – mądry ptak.
 I z tą sówką i króliczkiem było tak.

 Kiedy w słoneczny dzień Króliczek biega po lesie,
 Sówka śpi, pochrapując sobie w najlepsze.
 Zaś kiedy zapada zmrok i księżyc już świeci na niebie,
 to Króliczek zasypia – zasypia też jego królicza rodzina, blisko siebie.
 To czas dla Sówki – mądrej główki, która
 w blasku księżyca rozprostowuje swoje skrzydła.

 I tak mijają im kolejne dni i noce.
 Mimo iż żyją blisko siebie, natura i geny sprawiają,
 że do tej pory nigdy nie spotkali i nie spotkają siebie.
 Ale czy aby na pewno?
 Bo oto nadchodzi dzień – ten jeden i jedyny,
 kiedy postanawiają złamać natury „sprzeciwy”.
 Zrobić na przekór, spotkać się i porozmawiać
 aby lepiej siebie poznać a także…

  „Na zawsze przyjaciele” to opowiadanie Przemysława Wechterowicza zilustrowane przez polską artystkę Emilię Dziubak, które ukazało się nakładem wydawnictwa Ezop. Nowość jeśli chodzi o książki dla dzieci – wybrana z myślą o małym Szkrabie. Liczy zaledwie 32 strony przy czym większą część zajmują ilustracje. Tekstu jest tutaj na prawdę niewiele – gdyby zebrać go w całość uzbierałaby się strona, może dwie. Jednak już wiele razy przekonałam się, że niekiedy mniej znaczy więcej. Nie potrzeba wielu słów aby wyrazić to ważne, tylko trzeba to dostrzec i zrozumieć. Urzec, zauroczyć, zachwycić…

  Czy tak było tym razem?
 W moim odczuciu niekoniecznie. Wyszło przyjemnie ale tylko tyle – nic więcej. Zabrakło mi swoistego uroku, czaru, magi…  tego „czegoś” co zachwyca, uczucia iż jest to wyjątkowa opowieść. Jednocześnie całości nie uważam za złą. Nie poczułam zawodu czy niesmaku. Po głowie krążyła myśl „jest przyjemnie i bardzo ładnie wizualnie, ale tak na prawdę nic więcej.”
  Po raz kolejny przekonałam się, że w przypadku duetu Wechterowicz i Dziubak, to pani Emilia swoimi obrazami tworzy cały klimat i urzeka a nawet zachwyca. Chętnie oddzieliłabym tekst od obrazów – odniosłam wrażenie, że te mówią znacznie więcej. Ja odczytałam.

  Niemniej moja Mama całość uznała za fajną a na ten moment Mała jest zachwycona Na prawdę podoba Jej się ta historia a przecież to najważniejsze (wszakże książka była prezentem dla Niej). Wsłuchuje się się w słowa, patrzy, ogląda, komentuje, słucha i piszczy z radości a potem powtarza z pamięci, jakby ją znała. Zobaczymy co będzie za jakiś czas i czy książka będzie jedną z tych często czytanych – zdania o niej są podzielone

Tytuł: Na zawsze przyjaciele | Autor: Przemysław Wechterowicz | Ilustracje: Emilia Dziubak | Wydawnictwo: Ezop | Okładka: Twarda | Ilość stron 

ilustracje z http://gallery.wacom.com/gallery/72941285/Na-zawsze-przyjaciele

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s