Książki

Nadzieja pozwala żyć… Pieśń Gwiazd. Opowieść o Bożym Narodzeniu

  Nadzieja…
Tyle mówi się o nadziei ale czymże ona jest?
Gdzie jej szukać i jak odnaleźć?
A może wcale nie trzeba jej szukać? Może ona tkwi w każdym z nas. Gdzieś głęboko, tylko trzeba do niej dotrzeć?


zdjęcie

  Nadzieja nie jest optymizmem, choć bardzo często bywa z nim mylona. Optymizm to bardziej cecha charakteru, która sprawia, że człowiek pozytywnie spogląda na świat, potrafi cieszyć się ze wszystkiego i w każdej sytuacji dostrzec coś pozytywnego – nawet wtedy, kiedy nie ma ku temu podstaw. Można powiedzieć, że nadmierny optymizm niekiedy maskuje ból i rozpacz, jest próbą zapomnienia o tym co przykre. Oczywiście optymista również miewa dni, kiedy jest smutny, przybity…. bywa mruczkiem. To naturalne. Jednocześnie optymizm jest w życiu potrzebny.

A nadzieja?

  Człowiek pełen nadziei ma w sobie siłę, która w trudnych chwilach podtrzymuje człowieka na duchu, nie pozwala mu się poddać, koi i sprawia, że ten gdzieś głęboko wierzy, że może być lepiej i że będzie lepiej. I nie ma znaczenia jak bardzo jest ciężko i jak długo będzie trwać ten stan. Ta siła sprawia, że pokonujemy swoje słabości i podnosimy się po kolejnych upadkach.
Tym samym można powiedzieć, że w jakimś stopniu nadzieja ma coś wspólnego z optymizmem. Mimo iż to coś innego.

  Nadzieja… o nadziei napisano wiele i wiele jeszcze zostanie napisane. O nadziei pisał również ks. Twardowski – w swoich wierszach, homiliach, rozmowach, których fragmenty lub w całości zebrano w jednym tomiku „Nadzieja pozwala żyć”. I według mnie pisał o niej pięknie. Prosto, jasno. Bez przekonywania do swoich racji a szczerze i z serca. Jako człowiek. Tak po prostu.

  Prostymi słowami chciał mówić o nadziei, przekazywać ją zaszczepiać w sercach ludzi aby jak ziarenko rzucone na glebę, powoli kiełkowało i w końcu wydało owoc… owoc jakim jest nadzieja. Bo nadzieja pomaga patrzeć na świat, na życie… pomaga przezwyciężać przeciwności losu, kłody, które zostają rzucone nam pod nogami. Pozwala żyć i cieszyć się tym życiem.

Nadzieja.
Jest w Tobie nadzieja? Posiadasz ją?

Fragment książki jest dostępny tutaj

 A jeśli już o nadziei mowa…

  Wigilia i Boże Narodzenie to wyjątkowy czas. Już lada dzień razem z rodziną będziemy wspólnie świętować, a media i sklepy już jakiś czas temu zaczęły wprowadzać świąteczny klimat. Mikołaje, dekoracje świąteczne, propozycje na świąteczne prezenty… Jednak w tym wszystkim nie zapominajmy o co tak na prawdę chodzi w Świętach… o bycie razem, czyste serce a dla wielu przede wszystkim celebrowanie wielkiego wydarzenia.
  W jaki sposób opowiedzieć o tym dziecku? Można własnymi słowami, można bajką z telewizora ale można też książeczką. Ostatnio taka pozycja wpadła mi w oko a mając w domu Małego Szkraba, postanowiłam przyjrzeć się jej dokładnie.

  „Pieśń Gwiazd. Opowieść o Bożych Narodzinach” to nowość od wydawnictwa Promic. Książka niezwykła i magiczna. To co pierwsze wpada w oko to cudowne ilustracje, które urzekły mnie już od pierwszej strony. Delikatne a zarazem proste i chwytające za serce, bez jakiś udziwnień, zbędnego koloryzowania i przekombinowania. Cudowne. Zachwycające. Niczym najpiękniejsze obrazy, które z dumą można powiesić na ścianie np. w pokoju dziecka.

  Po drugie język – prosty a zarazem poetycki, głęboki i dorosłego skłaniającego do przemyśleń. Rzadko kiedy w ten sposób pisze się dla dzieci – tutaj mogą „obcować” z jego pięknem. Godne zwrócenia uwagi jest również to w jaki sposób i co opowiada ta historia – to „inny” niż najczęściej pokazywany i popularyzowany obraz Bożego Narodzenia.

  Nie znajdziecie w niej atrybutów, które obecnie związane są ze Świętami Bożego Narodzenia. Nie ma grubego staruszka z siwą brodą w czapce krasnala, elfów pakujących prezenty i renifera ciągnącego sanie. Nie ma choinki, bombek, świecidełek i prezentów pod choinką. Nie ma heroda, który postanowił policzyć i zgładzić wszystkich nowo narodzonych chłopców, a nawet aniołków i Trzech Mędrców ze wschodu, którzy przybyli aby pokłonić się Dzieciątku i ofiarować mu swoje dary…..

  Jest za to niezwykła atmosfera, ciepło mimo mrozu i magia… Bo o to wszystkie wydarzenia jakie miały miejsce w Dzień Bożego Narodzenia śledzimy oczami zwierząt, wiatru, lasu, szumu morza… wszystkich zjawisk atmosferycznych a nie oczami człowieka.
 Już czas! Nadszedł czas oczekiwania na przyjście najlepszego Pasterza a w przyszłości Zbawiciela.

 To prosta ale i piękna historia napisana z myślą o dzieciach, jednak w taki sposób, że mnie również chwyciła za serce i jestem pewna, że chwyci za serce nie jednego dorosłego. Prostymi i zarazem pięknymi słowami maluje i wyjaśnia – również nam dorosłym – tajemnicę Bożego Narodzenia.

Tytuł: Pieśń Gwiazd. Opowieść o Bożych Narodzinach | Autor: Sally Lloyd-Jones | Liczba stron: 32 | Oprawa twarda | Wydawnictwo PROMIC

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s