Ciasta i Wypieki

Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham… Wegański, bezglutenowy jabłecznik z połówek jabłek

  Istnieją książki, które latami widnieją na liście książek do kupienia. Takie na które patrzysz i bez zaglądania do środka wiesz, że ta książka to jest właśnie to. Dokładnie tak było z książeczką „Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham”, dlatego kiedy zobaczyłam ją w dziale książek dla dzieci ,wiedziałam, że prędzej czy później przeczytam.

  Być może wielu z Was od razu na myśl przyszło opowiadanie o Małym i Dużym Brązowym Zającu które można znaleźć w internecie. Autorem tego opowiadania jest Sam McBratney a dzięki wydawnictwu Egmont od jakiegoś czasu jest ono dostępne również w wersji papierowej – to jest właśnie ta książeczka.

  To bardzo krótkie opowiadania napisane sporej wielkości czcionką – do przeczytania w kilka chwil. Jednak jak w wielu przypadkach tak i tu o wiele większe znaczenie ma to co niosą ze sobą słowa. Według mnie tak też jest z tą opowieścią. Nie wiem czy zdziecinniałam na stare lata, czy to moja wrażliwość (od zawsze byłam wrażliwa) ale za każdym razem kiedy po nią sięgałam czułam się wzruszona. Za każdym razem kiedy czytałam opowiadanie w oryginale płakałam.

  Choć treści jest tutaj niewiele, to ma ona wiele do przekazania. Mały Brązowy Zajączek z całego serca chce pokazać Dużemu Brązowemu Zającowi jak bardzo ważny jest dla niego. Jak wiele znaczy w jego życiu, jak Go ceni, szanuje, kocha… no właśnie…. Kocha. Miłość. Mały Zajączek opowiada Dużemu Zającowi o tym co trudno jest wytłumaczyć: miłości, zrozumieniu, przywiązaniu – tym co kryje jego małe zajęcze serduszko. Przy okazji dowiaduje się jak sam jest ważny i drogi drugiej osobie.

  Kilka zdań.
Prosta historia.
Urocze ilustracje.
A ile piękna, mądrości i przesłania… łez wzruszenia.
Magia, która tkwi w prostocie.
Piękny obraz miłości i jej istoty. Obraz, który pomaga zrozumieć potęgę tego uczucia i uświadamia jak ważni są ludzie, którzy nas otaczają. Jak ważne jest to aby mówić im, że są dla nas ważni.

„kocham Cię tak bardzo, jak stąd do księżyca”.

Tytuł: Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham | Autor: Sam McBratney | Wydawnictwo: Egmont | Okładka: twarda

Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam prosty w przygotowaniu wegański i bezglutenowy jabłecznik/szarlotkę przygotowywany z połówek jabłek – w moim wydaniu tych z Dziadkowego mini sadku. Smak jesieni, której jako taki prawdziwej u nas jeszcze nie było 😉

I chociaż moja Mama nigdy nie piekła takiego ani podobnego jabłecznika, to zawsze w sobotę w całym mieszkaniu unosił się aromat pieczonych jabłek… szarlotki na kruchym cieście – „Królewskiej” pieczonej z miłością.
Obowiązkowo dwie bo jedna znikała jeszcze w dniu upieczenia. Czasem były to dwa kruche ciasta z wiśniami z kompotu lub murzynek, ale chyba jednak częściej szarlotka…..

Kruche ciasto z wiśniami w nieco zmienionej ale nadal smacznej wersji już pojawiło się na blogu. Kiedyś przyjdzie czas na murzynka – nie wiem czy w wersji „Maminej”, czy zweganizowanej. Będzie również i szarlotka – od Mamy… ale to za jakiś czas. Dzisiaj pozostańmy przy jabłeczniku.


Składniki (na standardową blachę do ciasta 21×32 cm)
1/2 szklanki mąki gryczanej pełnoziarnistej
1/2 szklanki mąki jaglanej
1 szklanka mąki kukurydzianej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
2-3 łyżki ksylitolu (lub do smaku)
szczypta soli
2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
ok. 1/3 szklanki zimnej wody (lub mniej)

dodatkowo:
6 dużych, soczystych jabłek
cukier puder
łyżka otrąb/bułki tartej

ewentualnie:
płatki migdałów
posiekane orzechy
masło orzechowe (użyłam z orzechów laskowych TEGO)
cynamon

 Jeśli nie macie mąk bezglutenowych, możecie zastąpić je mąką pszenną

 Jabłka obieramy, kroimy na pół i wycinamy gniazda nasienne (środki można wypełnić rodzynkami, orzechami, masłem orzechowym, czekoladą lub migdałami).

 Mąki przesiewamy z proszkiem do pieczenia, dodajemy olej, cukier i zagniatamy elastyczne, miękkie ciasto. Dzielimy na dwie części i chłodzimy w lodówce ok. 30 minut.

Wyjmujemy z lodówki jedną część ciasta i wylepiamy nim dno blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Podpiekamy około 10 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 °C

Na podpieczonym cieście wykładamy jabłka do góry zaokrągloną częścią, posypujemy łyżką otrąb lub bułki tartej oraz ew. cynamonem.
Drugą część ciasta wałkujemy na prostokąt wielkości formy (stolnicę delikatnie posypujemy mąką) i układamy na jabłkach. (najłatwiej rozwałkować na papierze, przełożyć ciasto papierem do góry, a następnie zdjąć papier). Dociskamy delikatnie brzegi.

Pieczemy ok. 40-50 minut w 180 stopniach. JEDNAK NALEŻY SPRAWDZAĆ BO KAŻDY PIEKARNIK JEST INNY!
Po upieczeniu ciasto posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s