Świat gier

„Gdybyś Był..” no właśnie. Gra od Alexander

Zadaliście sobie kiedyś pytanie „A gdybym był…?” A może ktoś Wam je zadał? Czasem stawiałam sobie to pytanie i kilka razy również mi je postawiono. W tej grze słyszy się je co chwilę.

~ Informacje ~
Nazwa: Gdybyś był
Liczba graczy: od 3
Wiek graczy: +13
Czas gry: 15-30 minut
Wydawca: Alexander
Cena: 57zł (wg ceneo od 34zł)

~ Zawartość pudełka ~
plansza do gry
8 pionków
165 dwustronnych kart z pytaniami
40 kart odpowiedzi
24 żetony do obstawiania
tarcza losująca ze strzałką
instrukcja

~ Wygląd ~
W tekturowym pudełku umieszczono kartonową planszę będącą torem punktowym, 165 dwustronnych kart z pytaniami, osiem kolorowych pionków, 40 żetonów odpowiedzi (po 5 dla każdego gracza) oraz 24 żetony obstawiania.

Pionki tradycyjnie są plastikowe, karty standardowej grubości, podobnie jak zaznaczniki.
Dodatkiem, z którego można skorzystać w trakcie rozgrywki jest tarcza losująca, jednak nie jest to niezbędny element. 

~ Cel gry ~
W grze odpowiadamy na pytania umieszczone na kartach. Jednak nie są to pytania z dziedzin nauk – aby na nie odpowiedzieć wystarczy znajomość osób, z którymi gramy. Uczestnicy zdobywają punkty, trafnie typując, kim lub czym, byliby współgracze w alternatywnym świecie. 

~ Przygotowanie gry ~
Na środku stołu rozkładamy planszę. Każdy z graczy (maksymalnie siedem osób) otrzymuje jeden pionek, który umieszcza na polu START, pięć żetonów odpowiedzi (od numeru 1 do 5) oraz trzy żetony obstawiania.
Karty pytań tasujemy i układany z nich zakryty stos.

~ Przebieg rozgrywki ~
Gracz, który rozpoczyna rozgrywkę bierze jedną kartę ze stosu. Następnie kręci strzałką i zadaje pytanie osobie, na którą pokazała wskazówka. W naszym gronie strzałka ani razu  nie została użyta – pytania były zadawane kolejnym graczom, tak aby każdy mógł wziąć udział w rozgrywce i udzielić odpowiedzi.

Instrukcja zaleca aby pytanie zadawać zwracając się imiennie do gracza np. „Izabello, gdybyś była dźwiękiem wydawanym przez zwierzę, to byłabyś..”. Następnie wymieniamy wszystkie pięć odpowiedzi. Kartę układamy na stole tak aby była widoczna dla pozostałych graczy, po czym wszyscy zastanawiają się, którą z odpowiedzi mogła wybrać osoba pytana.

Każdy wybiera żeton z numerem wybranego wariantu odpowiedzi i kładzie go cyfrą do dołu (tak by była niewidoczna dla pozostałych graczy) a także określa pewność swojego wyboru.

Wskazana liczba decyduje o przyznawaniu punktów:
cyfra 1 – przy udzieleniu dobrej odpowiedzi zapewnia 1 pole do przodu
cyfra 2 – przy udzieleniu dobrej odpowiedzi zapewnia 2 pola do przodu, ale w przypadku złej cofa nas o 1 pole
cyfra 3 – przy udzieleniu dobrej odpowiedzi zapewnia 3 pola do przodu, ale w przypadku złej cofa nas o 3 pola

Adresat pytania zawsze porusza się 2 pola do przodu, lecz kiedy odpowiedzi rywali są jednomyślne i różnią się od odpowiedzi adresata, wtedy odpowiadający nie otrzymuje żadnego punktu.

Gdy wszyscy skończyli obstawianie, zostają odsłonięte żetony uczestników. Co istotne – odpowiedź poprawna, to ta, która pojawiła się najczęściej a nie ta, którą wskazał zapytany gracz.

Wszyscy, którzy wygrali przesuwają swój pionek tyle pól ile wskazuje obstawiana na żetonie liczba. Jeśli głosy rozłożyły się po równo, wówczas za poprawną odpowiedź uważany jest wybór gracza, którego dotyczyło pytanie.
 Grę wygrywa gracz, który pierwszy przekroczy linię mety.

~ Podsumowanie ~
Gdybyś był to przyjemna gra familijna, która zagrana z odpowiednim podejściem, dostarcza sporo rozrywki a niekiedy również śmiechu. Bo jak tu nie roześmiać się (lub chociaż nie uśmiechnąć) kiedy towarzystwo uważa, że Ciebie za bigos lub dziurkę w nosie, ponieważ lubisz to kapuściane danie i/lub czasem umieścisz palec w dziurce służącej do oddychania :P.
 Z tego też powodu radzę grać w nią z ludźmi, którzy mają dystans do siebie i nie będą obrażać się za typowanie innych – unikniecie niepotrzebnych nieporozumień i (oby nie) ewentualnych kłótni. Na szczęście w naszym przypadku nic takiego nie miało miejsca 🙂

Jeśli zachowamy tę zasadę, gra będzie świetną okazją do miłego spędzenia czasu, pożartowania z siebie samych a także stawianych pytań. Może być również pretekstem do rozmów i lepszego poznania innych. Niejednokrotnie w głowie rodzi się pytanie „Dlaczego akurat….? Przecież…” A jeśli postawiono pytanie, należałoby na nie odpowiedzieć.
 Ludzie zaczynają rozmawiać a to z kolei stanowi okazję do poznania uczuć innych. Z pewnością mogę polecić ją jako taki „lodołamacz”.

Grając w tę grę na prawdę można spędzić miło czas – oczywiście o ile macie nieco dystansu zarówno do świata jak i do siebie – nie obrażacie się o drobnostki. Nawet jeśli z reguły jesteście poważni, czasem warto wyluzować i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Luźna rozmowa, żarty i śmiech z samego siebie na prawdę zbliża ludzi i wprawia w dobry nastrój.

Plusy:
♦ pomysł
♦ proste zasady
♦ wykonanie
♦ cena (w księgarniach internetowych od 40zł z wysyłką)
♦ grywalność
♦ dużo humoru (wiele pytań jest zabawnych)
♦ możliwość lepszego poznania swoich bliskich 
♦ gra świetnie sprawdza się jako „lodołamacz” w nowym towarzystwie
♦ zbliża ludzi i wprawia w dobry nastrój

Minusy:
♦ jeśli gramy przez dłuższy czas w tym samym gronie, pamiętamy wcześniejsze typy innych graczy i wiemy jak obstawiać – chyba, że gracze zaczną obstawiać inaczej
♦ słabo wypada w grze na 2 osoby – im więcej graczy tym lepiej
♦ nie jest to gra dla „obrażalskich”

Ocena: 4,5-5/6
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html 

zdjęcia – materiały prasowe



Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s