Książki

Drzewo życzeń Katherine Applegate, Dwie Siostry|Wegańskie pełnoziarniste drożdżówki z malinami,masłem orzechowym i czekoladą

 Drożdżówki upieczone z myślą o Tacie, który kupuje sobie gotowe drożdżówki w piekarni a po których co jakiś czas skarży się na pieczenie w przełyku. Bez dodatku produktów pochodzenia zwierzęcego, polepszaczy oraz wzmacniaczy smaku a także bez środków zwiększających wydajność mąki.
To także próba przemycenia w wypieku mąki pełnoziarnistej za którą mój Tato nie przepada. Dla Niego drożdżówka ty tylko z mąki pszennej. Jednak jak się okazało domowy wypiek powstały z mieszanki mąk również mu posmakował 🙂
Malin zalecam dać więcej – ja dałam tyle ile znalazłam w ogródku. Niestety krzaczki jeszcze nie obrodziły, ale niedługo będzie można powtórzyć ten wypiek 🙂

Składniki (ok. 14 sztuk)
200g mąki pszennej tym 650
300g mąki pszennej pełnoziarnistej
3 łyżki cukru
szczypta soli
2 łyżki pasty z orzechów laskowych Terra Sana
ok. 30g świeżych drożdży
250-300 ml letniej wody lub napoju roślinnego

Dodatkowo:
umyte i osuszone maliny
posiekana gorzka czekolada (może być deserowa lub mleczna)

Przygotowanie
Świeże drożdże rozcieramy z cukrem łyżką mąki oraz odrobiną wody i odstawiamy do wyrośnięcia.
Mąki przesiewamy do miski, dodajemy wyrośnięty rozczyn oraz sól.
Powoli wlewamy ciepłą lecz nie gorącą nie gorącą wodę, mieszając drewnianą łyżką. Kiedy składniki połączą się w całość dodajemy masło orzechowe i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto przez około 15-20 minut do czasu aż przestanie się kleić do rąk i miski (w razie potrzeby dłoń obsypujemy mąką i dalej wyrabiamy ciasto). Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

 Po tym czasie ciasto przekładamy na oprószony mąką blat stolnicy, rozwałkowujemy a następnie wycinamy kwadraty o boku ok. 12 cm
Przy każdym rogu robimy nacięcia ostrym nożem.

Każdy nadcięty bok składamy do środka, mocno dociskając, powstaje nam wtedy kwiatuszek na kwadracie.

Bułeczki układamy w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Na środku każdego kwiatuszka wykładamy posiekaną czekoladę oraz kilka malin, dociskając je do ciasta.

Tak przygotowane bułeczki pozostawiamy na ok. 15 minut a kiedy podrosną smarujemy je wodą i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy 20-30 minut  na złoty kolor.
Smacznego 🙂

Z niecierpliwością czekałam na tę książkę. Od dnia kiedy zobaczyłam jej zapowiedź, jesienną okładkę i klimatyczne ilustracje znalazła się na mojej liście książek do upolowania. Kiedy w końcu trafiła w moje ręce – nie zawiodłam się. Jej lektura na prawdę była niezwykłym przeżyciem, tak samo jak niezwykła jest ta książka.

   Wiedzieliście, że drzewa potrafią opowiadać historie? Ja nie wiedziałam póki nie poznałam jednej z nich. Opowiedział ją pewien dwustuletni Dąb, będącym Drzewem Życzeń. Co roku pierwszego maja ludzie przyozdabiają jego gałęzie skrawkami papieru na których zapisują swoje marzenie. Tradycja mówi, że zostaną one spełnione.
Dąb razem ze swoją przyjaciółką wroną Bongo i innymi zwierzętami mieszkającymi w jego gałęziach oraz dziuplach czuwa nad okolicą. Mijają kolejne dni. Drzewo było świadkiem przeróżnych zachować kolejnych pokoleń – zarówno dobrych jak i tych złych. Wydawać by się mogło, że już nic nie jest w stanie go zaskoczyć aż pewnego dnia do jednego z domów w okolicy wprowadza się rodzina z zagranicy. Nie wszyscy byli gotowi na taki rozwój sytuacji. „Nowi” różnią się od pozostałych i ze względu na te różnice nie zostali przez wszystkich życzliwie przywitani. Córka nowych mieszkańców osiedla co noc odwiedza stary Dąb. Pewnego dnia na jednej z jego gałęzi wiesza malutką karteczkę a na niej swoje marzenie. Wkrótce miejsce ma coś, co może zaważyć nie tylko na losie Dębu ale również wielu stworzeń….

  Drzewo życzeń jest mądrą i poruszającą opowieścią.
Nie o drzewie, mieszkańcach jego dziupli, gałęzi i liści.
Nie o dziewczynce mającej swoje marzenie.
To cenna i ważna lekcja tolerancji, akceptacji i szacunku dla „odmienności”, bycia „innym” w danej społeczności jak również przyrody i znaczenia jej dla całej ludzkości.
Lekcja przyjaźni, miłości i nadziei… Nadziei na to, że los się odmieni i będzie lepiej – tej, która zawsze głęboko tli się w sercu, do samego końca.
Nadziei, która umiera jako ostatnia.

  Prostymi słowami, „oczami” i „ustami” wiekowego drzewa opowiada o tym co ważne. Uświadamia jacy jesteśmy, co powinniśmy zmienić a także, że „prawdziwe życie, jak dobry ogród, jest brudne” – ważne jest, aby zawsze mieć wiarę na lepszą przyszłość..
Książkę jak najbardziej warto przeczytać. Skłania do refleksji, wzrusza, zapada w pamięci na nieco dłużej.

Tytuł: Drzewo życzeń | Autor: Katherine Applegate | Wydawnictwo: Dwie Siostry | Okładka: Twarda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s