Książki

W krainie baśni. Złoty Ptak. Baśnie perskie, Media Rodzina

  Od najmłodszych lat fascynowały mnie starożytne cywilizacje, ich kultury, zwyczaje a w szczególności mitologia i podania. Lubiłam również zaczytywać się w baśniach i klechach z przeróżnych stron świata, dlatego kiedy w jednej z księgarni zobaczyłam najnowszy tom wydany przez wydawnictwo Media Rodzina z serii Baśnie Świata, nie mogłam przejść koło niego obojętnie.

 Złoty ptak. Baśnie perskie to już trzynasta część z serii Baśnie Świata, licząca 33 opowieści które krążyły po Iranie. Wszystkie opracował Albert Kwiatkowski, natomiast zilustrowała Ewa Beniak-Hamerska. W zbiorze nie zabrakło również  Słowniczka oraz Posłowia z którego dowiemy się między innymi tego, że już w starożytności oficjalnym językiem Iranu, był właśnie język perski – stąd nazwa baśni. Wszystkie zebrane tutaj opowieści zostały wydane po persku, lecz pochodzą z różnych regionów kraju, Są wśród nich baśnie Persów, Krudów, Lurów, Arabów oraz zamieszkujących dzisiejszy Afganstan Tadżyków i Hazarów.

  Poza baśniami umieszczono tutaj również legendy, przypowieści. anegdoty i podanie. One wszystkie nim zostały spisane były wcześniej opowiadane – przekazywane przez pokolenia, rodziny, bliskich i znajomych. Krążyły z dziada po pradziada i z ust do ust, niekiedy bardzo długo, dlatego ulegały zmianom..
  Bohaterowie tych opowieści są nie tylko ludźmi, których imiona mogą przywołać na myśl opowieści biblijne (np. Jusef) ale również zwierzęta i magiczne istoty. Smoki, Dżinny, dobre Anioły – Azrail, demony np. Dew – groźny demon ciemności i uosobienie wszelkiego zła lub Al – istota, która szkodzi rodzącej kobiecie lub porywa jej dziecko a także opiekuńcze duchy jak Simrog. Wszystkie ściśle związane z tamtejszym folklorem, starożytną mitologią, religią, tradycją… To również irańska architektura jak Ejwan, geografia (mityczna Góra Kaf), kuchnia, historia…

   Nie są to banalne, słodkie i lukrowane opowiastki – to historie pisane przez życie. Jest motyw szczęścia, miłości, spokoju ale nie brakuje również trudnych tematów jak śmierć, smutek, żal… Pojawiają się nieco krwawsze momenty jak samobójstwo poprzez wbicie sobie sztyletu w serce ale, to wynika z treści i ma na celu doprowadzić do finishu z morałem.
  To inna kultura od tej nam znanej. Świat pełen barw, ukrytych symboli ale jednocześnie dobrze znanych nam wartości takich jak: miłość, dobro, szacunek, wierność, odwaga, prawda…. Morał i lekcja ukryta w symbolach, niekiedy trudna i bolesna ale zawsze cenna i aktualna.

   Wśród baśni znalazły się między innymi: baśń feministyczna odnośnie której mam mieszane uczucia (opowiadająca o krainie zamieszkiwanej przez kobiety w której panował spokój, szczęście, harmonia, ponieważ nie było tam mężczyzn), taka prawiąca o tym dlaczego ludzie nie rozumieją mowy zwierząt a także co jest ważniejsze: rozum, czy szczęście .
   Morał niektórych baśni jest widoczny a innych ukryty. Nie obyło się również bez tekstów, które były dla mnie zwykłymi opowieściami. Są opowieści dłuższe, krótsze jak i króciutkie w których zabrakło mi „bajania”. Nim zdążyłam wczytać się i poczuć klimat, okazywało się, że to już koniec – tak jakby spłycone streszczenie lub bajkę Krasickiego. Niemniej i one mają swoją wartość i niosą jakiś przekaz. Tak na prawdę tematyka baśni jest różna.  Każda ma do przekazania inną historię. Jedne będa podobać się bardziej, drugie mniej ale każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

     Muszę jeszcze odnieść się do tekstu „Modlitewny dywanik”, którą oznaczono jako opowieść dla dorosłych. Tłumacze dlaczego…. otóż pojawią się tutaj pewne dwa motywy. Pierwszy z nich może być niezrozumiały dla dzieci, ale dorośli z pewnością będą wiedzieli o co chodzi „Chciała uciec, lecz pustelnik rzucił się na nią i wziął, co chciał”. Drugi jest wypowiedziany dosłownie „Następnie podszedł do królewny i rozbił jej głowę kamieniem”). Poza tym samo przesłanie tekstu jak i ukryty w nim morał dla dziecka będzie niewidoczny. Nie jestem pewna, czy każdy dorosły go odczyta, ale według mnie jest prawdziwy i ciągle aktualny. Nie dosłownie, bo na opowieść należy patrzeć jak na metaforę, ale zawsze można było i nadal można spotkać ludzi takich jak Pustelnik, który był uważany za świętego a za namową „złego”, dokonał strasznego czynu.

  Ilustracje Ewy Beniak-Hamerskiej urzekły nie tylko mnie ale również moją Mamę.  Kilkukrotnie złapałam się na tym, że przerywałam lekturę danej baśni, bo mój wzrok sam wędrował w ich stronę. Według mnie oddają zarówno klimat baśni jak i uczucia im towarzyszące. Kiedy treści jest mowa o czymś przykrym dla bohaterów i czują oni smutek lub  – kolory są nieco ciemniejsze. Czuć i widać te emocje – smutek w ich oczach, przygnębienie a np. w oczach złego smoka gniew i złość.
  Do tego dochodzą jeszcze obrazy ściśle ukazujące kulturę perską: krajobrazy, elementy zastawy, ubioru… w połączeniu z treścią (której przekład ani trochę nie jest infantylny) poczułam się jakbym przeniosła się do Persji

Tytuł: Złoty Ptak. Baśnie perskie | Autor: Albert Kwiatkowski | Ilustracje: Ewa Beniak-Hamerska | Wydawnictwo: Media Rodzina | Okładka: Twarda | Ilość stron:

więcej ilustracji na blogu artystki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s