Wszystko

Pełnoziarniste bajgle simit | „8 + 2 i promenada Babci” Anne-Cath Vestly

Książka o której dzisiaj opowiem stanowi kolejną część z całej serii, która ukazała się nakładem wydawnictwa Dwie Siostry. Sięgnęłam po nią ze względu na kolorową, wakacyjną okładkę a także ludzką ciekawość – chciałam poznać jej treść.
„8 + 2 i promenada Babci” Anne-Cath Vestly to nowość wydawnicza w której poznajemy dalsze losy  pewnej licznej rodziny, która wzajemnie się o siebie troszczy a także żyje w prostocie w bliskości z naturą. A o co dokładnie chodzi w książce? Postaram sie przedstawić to w jak najbardziej możliwym skrócie 🙂

Babcia ma swoją ukochaną krowę Mućkę. Wraz z przyjściem wiosny zwierzak w końcu może wyjść na pastwisko, by zażyć słońca, świeżego powietrza a także poskubać trawki. Jednak Babcia nie jest pierwszej młodości – nie ma już tyle sił co kiedyś aby towarzyszyć jej w codziennym pasaniu. Dlatego Tata wpada na pewien pomysł: dzieci dobrane w pary przejmą opiekę nad krówką, pełniąc rolę pastuszków, co tydzień wymieniając się swoimi obowiązkami.
Jak możecie się domyślić nie będzie nudno: każdej parze towarzyszą przeróżne przygody w szczególności, kiedy w lesie pojawiają się robotnicy budujący nową drogę. Las, który do tej pory dzieci znały jak własną kieszeń zaczyna ich zaskakiwać. Na domiar złego pewnego dnia wyprowadzona na pastwisko Mućka znika bez śladu. Pozostaje po niej tylko wiszący na gałęzi dzwonek oraz ślady kopyt i czyiś butów…

Z historii przebija się prostota ale jednocześnie ciepło i niezwykła energia, którą ciężko jest opisać. Ktoś powiedziałby, że jest banalna, wręcz infantylna, jednak nie można zapomnieć o tym, że została napisana z myślą o młodszym czytelniku tak samo jak „Dzieci z Bullerbyn”. Poza tym w tej prostocie tkwi również swoisty urok. Sporo tutaj rodzinnego ciepła, empatii i miłości. Wzajemnego ciepła, zrozumienia, wsparcia, solidarności. Bycia ze sobą i za sobą w każdej sytuacji.

To naprawdę może wzruszyć i rozczulić, zwłaszcza kiedy człowiek uświadomi sobie, że w niektórych tego brakuje. Brakuje tego rodzinnego ciepła, wzajemnego zrozumienia, wsparcia i miłości. Zamiast tego pojawia się chora rywalizacja, nieporozumienia, kłótnie i niezgoda. Jeszcze smutniejsze jest to, że niektóre dzieci w ogóle tego nie zaznają lub zaznały bardzo krótko. Kiedy o tym pomyśle jest mi smutno ale nic nie mogę zrobić…. ale ciepło w tej książce rozczula, wzrusza…. przynajmniej mnie (ale ja potrafiłam rozkleić się na filmie przyrdoniczym, więc może nie jestem najlepszym przykładem).

Tak ta rodzina jest wyidealizowana, „wypolerowana” i „malowana jaka ta lala”.
Zdaje sobie sprawę z tego, że w rzeczywistości takich rodzin nie ma – przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
Ale czy nie można z takiej rodziny czerpać przykładu? Wiadomo w każdej rodzinie dochodzi do spięć i nieporozumień, ale jednocześnie każda rodzina i każdy kto do niej należy ma swoje problemy. Ta książka to pokazuje. Pokazuje, objaśnia.

  Nierealna rodzina?

A co gdyby zacząć czerpać z niej przykład?

  Może nie dosłownie i tak samo jak zostało to opisane, ale w części.
Inspirować się, pomyśleć…
Bo to rodzina, która się wzajemnie kocha, wspiera i szanuje. Taka, która zawsze stoi za sobą murem.
Jedynie ilustracje w tej książce nie przypadły mi do gustu. To nie mój styl, chociaż i one mają swój klimat i urok 😉

Tytuł: 8+2 i promenada babci | Autor: Anne-Cath. Vestly | Ilustracje: Marianna Oklejak | Tłumaczenie: Milena Skoczko | Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2018 | Liczba stron: 184 | Okładka: twarda

Od dawna nie jem pieczywa, ponieważ nie mam ochoty. Jednak ostatnio ochota mi wróciła, stąd też dzisiejszy wypiek. Tureckie bajgle smit w wersji pełnoziarnistej. Pytałam o przepis na blogu i chcieliście aby się tutaj pojawił. Już jest 🙂

Składniki (4 sztuki)
200g mąki pszennej pełnoziarnistej.
50g mąki pszennej 650
8g świeżych drożdży
3/4-1 szklanka ciepłej wody
szczypta soli

dodatkowo:
1/4 szklanki wody
1 płaska łyżeczka melasy lub miodu
sezam

 Drożdże rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody z mąką (masa powinna mieć konsystencję gęstej śmietany) i odstawiamy do wyrośnięcia. Następnie dodajemy resztę mąki oraz sól. Stopniowo wlewając wodę zaczynamy wyrabiać gładkie, miękkie i elastyczne ciasto przez co najmniej 15 minut (ciasto nie może być twarde – powinno jedynie delikatnie lepić się do dłoni/przy pomocy miksera z hakiem wyrabiamy 10 minut).
Ciasto przekładamy do naoliwionej miski, przykrywany ściereczką i zostawiamy na 1,5-2 godziny aż podwoi swoją objętość.

Po tym czasie wykładamy je na lekko oprószoną mąką stolnicę i dzielimy na 4 równe części. Z każdej formujemy kule, przykrywamy a następnie pozostawiamy na 15-30 minut by ciasto odpoczęło.
Wówczas z każdej części formujemy wałek o długości ok. 35 cm, składamy go na pół a wałeczki zawijamy na przemiennie (KLIK) i sklejamy na końcach formując okrąg. Następnie każdy zanurzamy w mieszance wody z melasą/cukrem, lekko odsączamy nad misą, obtaczamy w sezamie i układamy na natłuszczonej blaszce do pieczenia. Tak przygotowane bajgle zostawiamy pod przykryciem do podrośnięcia na ok. 30 minut.

W tym czasie piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni (grzanie góra-dół bez termoobiegu).
Wstawiamy blachę jednocześnie spryskując wnętrze piekarnika wodą (nie spryskujemy grzałki i żarówki) lub wstawiamy na dno żaroodporne naczynie z wodą.
Pieczemy 25-30 minut do zrumienienia.
Bajgle najlepiej smakują w dniu wypieku, ale z powodzeniem mmożna zjeść je i następnego dnia.
Smacznego!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s