Książki

Mała – wielka ryjówka, czyli Ryjówka Przeznaczenia i Norka Zagłady Tomasza Samolika | Kultura Gniewu

  Jako dziecko nie zwracałam uwagi na komiksy – nie interesowały mnie, nie wydawały się ciekawe i godne uwagi. Młodsza siostra kolekcjonowała Kaczora Donalda i czasem z nią czytałam, ale to tylko dla towarzystwa. Chociaż nie ukrywam, że przyjemność sprawiało mi zmienianie głosów, wczuwanie się w bohaterów historyjek i wspólnie spędzony czas. Jednak nadal wolałam książki papierowe i to im poświęcałam swój wolny czas a odgrywanie dialogów i podział na role miał miejsce przy „obcowaniu” z dramatem Wyspiańskiego pt „Wesele”

  Nadal wolę książki pisane prozą (a także poezję), ale czasem mimowolnie zwracam uwagę również na komiksy. Bywa, że mój wzrok sam wędruje na niektóre z nich a pierwsze wrażenie bywa mylne, tak jak było w z picturebook Pszczółka od Kultury Gniewu. Ale o tym nie tym razem…
  Jeszcze niedawno nie pomyślałabym, że w swoim życiu oprócz książek czasem zacznę czytać również komiksy, które umieszczam na osobnej liście. Mimo iż jedne podobały mi się bardziej a inne mniej (lub praktycznie w ogóle), utwierdzałam się w przekonaniu, że komiksy a w szczególności picturebook mogą nie tylko bawić ale również pozwolić wydostać się na zewnątrz naszemu wewnętrznemu dziecku – pomóc wygrzebać z zakamarków naszego wnętrza dziecięcą radość z drobiazgów i z życia. Są też takie, które poprzez zabawę uczą… I nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że komiksy to literatura niższych lotów.

  I oto tym sposobem trafiłam na kolejne komiksy Tomasza Samolika, dedykowane dla dzieci i młodzieży ale podbijające serca również dorosłych. Ich akcja rozgrywa się w Puszczy Białowieskiej a bohaterami są ryjówki a także inne zamieszkujące puszcze zwierzęta. Już wcześniej miałam styczność z komiksami tego autora (Bratnik Ignat i skarb puszczy oraz To nie jest las dla starych wilków) i wiem, że w treści przemycane są wątki przyrodnicze i edukacyjne, jednak byłam bardzo ciekawa „fenomenu” ryjówek. Praktycznie każdy zachwalał i chwalił.
  
  „Ryjówka przeznaczenia” jest pierwszą częścią trylogii o wiecznie głodnej ryjówce imieniem Dobrzyk. Po raz pierwszy wydana w 2012 roku szybko zniknęła z księgarskich półek. Po kilku latach wydawnictwo Kultura Gniewu postanowiło wznowić nakład, uzupełniając go o pewne dodatkowe wstawki.
  Głównym bohaterem komiksu jest ryjówka Dobrzyk i jego przyjaciółka, ryjówka aksamitna, o imieniu Śmiłka, zaś miejscem ich przygód jest Puszcza Białowieska. Przyjaciele stają przed ogromnym wyzwaniem. Na terenie lasu w którym mieszkają pojawia się Czarny Nieprzyjaciel, który niesie zagładę dla wszelkich leśnych istnień. Legenda jednak głosi, że istnieje ktoś, kto jest w stanie go pokonać. Tym kimś jest Ryjówka Przeznaczenia i tak się akurat składa, że Dobrzyk ma na brzuchu wyjątkowe znamię….

   „Ryjówka przeznaczenia. Norka zagłady” to kontynuacja przygód o dzielnej ryjówce imieniem Dobrzyk. Od wydarzeń z pierwszej części minęło zaledwie pięć dni. W lesie wszyscy mówią o tym czego dokonał Dobrzyk. Z reguły są nastawieni do niego przyjacielsko, ale istnieją również stworzenia mniej mu życzliwe. Nagle całemu lasowi zaczyna zagrażać kolejne niebezpieczeństwo. Przepowiednia głosi, że w dolinie zjawią się najeźdźcy z obcych krain, którymi są norki amerykańskie. Zwierzęta te zagarną całą krainę tylko i wyłącznie dla siebie. Aby pokonać niebezpieczeństwo mieszkańcy Doliny Ryjówek będę musieli się sprzymierzyć się z kimś znacznie większym
 
  Komiksy zostały napisane prostym językiem. Autor podobnie jak w „To nie jest las dla starych wilków” nadał swoim bohaterom indywidualne cechy, jednocześnie zachowując i odwzorowując specyfikę gatunku i ich naturalną „dzikość”. Chociaż nie robi tego z dokładnością a pobieżnie (co tylko podkreśla do kogo jest kierowana jest cała historia). Dialogi są swobodne, lekkie i niewymuszone, często okraszane humorem. Nie brakuje również akcji a dla smaczku i podkręcenia fabuły elementów fantastyki, bo przecież komiks powinien dostarczać również rozrywki.
 
  Bardzo często można odnaleźć odniesienia do kultowych produkcji kina światowego takich jak „Władca Pierścieni” a także wyraźne cytaty z tych i wielu innych popkulturowych klasyków. Dla przykładu Dobrzyk niczym Frodo, organizuje własną drużynę, w drugiej części Imperator przypomina Darth’a Vader’a z „Gwiezdnych Wojen”, z tą różnicą, ze zamiast hełmu na głowie nosi budkę dla ptaków, a to i tak nie wszystko, bo tego jest znacznie więcej. Uważni czytelnicy, którzy obeznani są w produkcjach filmowych od razu powinni zauważyć pewne nawiązania. 

  I to nie wszystko.
  Autor w treść wplata również sporą dawkę informacji i typowo edukacyjnych elementów. Czytelnik dowiaduje się o funkcjonowaniu przyrody, zjawiskach i procesach w niej zachodzących. O ssakach, ptakach, skorupiakach… Poznaje cechy danego gatunku (jak np. tytułowych ryjówek), czym jest pleń i wiele, wiele więcej.
  Jednak nie spotkacie tutaj nachalnego dedukowania. Fakty przekazane są w sposób bardzo lekki i zrozumiały – jakby od niechcenia. Wszystkie wynikają z prowadzonej akcji, fabuły… są z nią związane. To takie edukowanie poprzez zabawę. Czytając ten komiks nie tylko dzieci i młodsi czytelnicy mogą dowiedzieć się czegoś nowego a przy okazji zabłysnąć w towarzystwie xD

  Kreska komiksu jest bardzo prosta a kolory intensywne i żywe. Nie każdemu ten styl przypadnie do gustu, ale znajdą się tacy, którzy uznają je za urocze – powiedziałabym, że są typowo dziecięce (wszakże komiks kierowany jest do młodszego czytelnika).
  Odnośnie treści mogłabym dodać swoje małe „ale” – w drugiej części komiksu nie za bardzo przypadł mi fakt, że wszyscy się biją lub biciem straszą innych. Według mnie za dużo w niej również cytatów z polskich cytatów, ale moja malutka bratanica, mimo iż jeszcze nie potrafi czytać była zainteresowana zamieszczonymi ilustracjami. Dzieciaki powiny być zadowolone. Komiksy posiadają rzeszę swoich fanów również wśród dorosłych. A to o czymś świadczy 🙂

  Ogólnie sam pomysł uważam za oryginalny – to połączenie przygody i swoistego humoru z edukacją. Tomasz Samojlik ponownie udowadnia, że nauka poprzez zabawę jest możliwa a wszelkie informacje mogą być przedstawione w ciekawej, lekkiej a także przyjemnej formie. Tym samym nie tylko młodsi ale również dorośli mogą nauczyć się czegoś nowego.
  Ponadto co dla mnie ważne uwrażliwia na otaczający świat, mówi o tym jak przyroda jest krucha i jak łatwo można ją zniszczyć. Porusza także temat przyjaźni, która przezwycięża przeciwności losu – tego jak jest ważna i silna. Dzięki temu człowiek może czytać je z przyjemnością. I chyba właśnie w tym tkwi cały fenomen i popularność Ryjówki…

plansze: Aleja Komiksu oraz ohme.pl
Pierwsze cztery plus dwie ostatnie plansze pochodzą z „Ryjówki Przeznaczenia”, pozostałe z „Norki Zagłady”

Autor: Tomasz Samolik Tytuł: Ryjówka przeznaczenia | Wydawnictwo: Kultura Gniewu  Okładka: Twarda | Ilość Stron: 128
Tytuł: Ryjówka przeznaczenia | Okładka: Twarda | Ilość Stron: 128

Słuchowisko „Ryjówka przeznaczenia”



Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s