Książki

Domowe masło migdałowe/pasta orzechowa z migdałów | „Umarły las” i „NIEumarły las” Tomasz Samolik

Masło migdałowe jadłam dwa, może trzy razy w życiu. Jedyne co zapamiętałam to fakt, że mimo iż nie dodano do niego ani grama cukru, było słodkawe. Trochę zatęskniłam za tym smakiem, chciałam go sobie przypomnieć, dlatego przy ostatnich odwiedzinach u brata i mojej bratanicy, spytałam, czy nie mogliby użyczyć mi swojego blendera abym mogła przygotować takie masło (lub pastę, ponieważ niedługo słowo „masło” odnośnie tego produktu będzie zabronione). Zgodzili się.
 Pastę z migdałów przygotowałam bez żadnych dodatków w postaci soli, cukru i im podobnych. Osobiście najbardziej lubię takie kremy. Według mnie nie tylko są smaczniejsze ale również uniwersalne – do wszystkiego. Kanapki, bądź też placuszki z jego dodatkiem zawsze można dosłodzić świeżymi owocami i/lub ulubioną czekoladą. Poza tym dla mnie pasta ta zawsze sama w sobie była lekko słodkawa (tak jak z nerkowców maślano-mdło-słodkawa), więc tym bardziej słodzidło nie jest tutaj potrzebne.

Składniki
migdały (Vivio)
ewentualnie sól

Migdałów NIE PRAŻYŁAM, gdyż poddawanie ich obróbce cieplnej sprawia, że tracą swoje zdrowotne właściwości i stają się szkodliwe. Następnie drobno je posiekałam, jednak można użyć maszynki do bakalii, tłuczka do mięsa lub moździerza. Zrobiłam to aby odciążyć bledner i przypadkiem go nie spalić, zwłaszcza, że nie należał do mnie.
Posiekane migdały przełożyłam do pojemnika blendera i miksowałam pulsacyjnie do czasu aż powstała pasta przypominająca masło (u mnie około 15 minut). 
WAŻNE ABY ROBIĆ PRZERWY PO TO BY NIE SPALIĆ BLENDERA!
Na końcu ewentualnie można dodać sól, cynamon, kakao, kawałki czekolady lub słodzidło jeśli chcemy pastę w wersji na słodko, natomiast kawałki posiekanych orzechów w wersji crunchy.
Gotową pastę przekładamy do czystych słoiczków i przechowujemy w lodówce.
Smacznego.




    „Drzewa są stworzone po to, by stać, a nie leżeć. Las jest po to, by żyć! A w waszym lesie nie ma i bardzo długo nie będzie życia!”


  Coraz bardziej zagłębiam się w twórczość Tomasza Samolika a także Adama Wajraka, dlatego z zainteresowaniem sięgnęłam po „Umarły las” a także „NIEumarły las”, który jest wynikiem ich współpracy. Wajrak pisze i dla dzieci, i dla dorosłych, natomiast Samojlik głównie dla dzieci. Jednak obydwaj Panowie kochają przyrodę (w tym Puszczę Białowieską) i działają w jej ochronie.
 
  W Umarłym Lesie przenosimy się do małego miasteczka o tej nazwie gdzieś na Dzikim Zachodzie. Tam poznajemy dzięcioła trójpalczastego Triko, który zostaje nowym szeryfem w Puszczy Białowieskiej. Na początku wszystko wydaje się być w mormie: dzięcioł duży Kapral prowadzi bank nasion, sóweczka Mogiłczyk wyprawia pogrzeby, a korniki drążą korytarze pod korą. Jednak to tylko pozor bo gdyby spojrzeć głębiej okazuje się że nie dzieje się dobrze. Las i jego mieszkańcy mają ogromne problemy. Czy Triko uda się zaprowadzić ład i porządek?
 
 W NIEumarłym lesie Triko postanawia pomóc zwierzętom odzyskać odebraną im podstępem puszcze co ani trochę nie będzie łatwe. Jednak szeryf ma pomysł, który jeśli wypali pomoże wygnać oszustów z umarłego lasu, przywracając panujący tam spokój. Niestety nie wszystko idzie toczy się z jego zamierzeniami…

  Komiksy zostały napisane prostym językiem, czasem wydawać by się mogło, że banalnym a fabuła jest naiwna i tak jakby niedopracowana. Jednak to nie wadzi w tym aby miło spędzić przy nich czas. Bohaterowie stworzeni na wzór swoich „prawdziwych” odpowiedników żyjących w przyrodzie są barwni i różnorodni. Wiadomo, że nie całkowcie nie można traktować ich dosłownie, jednak każdy z nich pełni w lesie przydzieloną i równie ważną rolę. Sóweczka zwyczajna kolekcjonuje zdechłe myszy, dzięcioł białogrzbiety podaje w salonie larwy a gang puszczyków napada na okolicznych mieszkańców. Las żyje swoim życiem. Jest humor. Jest zabawa. Są też czarne charaktery i nie tylko…

  Komiksy to prawdziwa kopalnia wiedzy o Puszczy Białowieskiej, przyrodzie i zwierzętach. Pomiędzy kolejnymi rozdziałami Adam Wajrak opowiada o puszczy, jej ekosystemie, roślinach, które w niej rosną i zwierzętach dla których jest domem. Mówi o wszystkich występujących w niej gatunkach roślin, ptaków ich mieszkań i kryjówek. Opowiada czym się żywią, jak żyją i jakie niesamowite umiejętności posiadają. Nie ukrywa tego jakimi prawami się żądzą a także brutalności łańcucha pokarmowego. Dowiemy się z nich miedzy innymi o różnicach różnice pomiędzy poszczególnymi gatunkami dzięciołów, rodzajach dziupli, ich przeznaczenia i powstawaniu, a także ile żyją dęby. Wiele z tych ciekawostek i faktów naprawdę potrafi zaskoczyć. Po ich lekturze uświadomicie sobie jak niewiele wiecie o świecie i zwyczajach ptaków.

    „Żubry dziewczyny można poznać po ładnych oczach i zagiętych rogach”

  Nie spotkacie tutaj nudnego naukowego bełkotu, niezrozumiałych pojęć i słów. To nie wykład, referat czy wycinki z encyklopedii. To opowieść pisana z miłości i szacunku do otaczającego świata. Do przyrody. Ptaków, roślin, lasów. Do Puszczy Białowieskiej.
Autorzy przestrzegają przed tym, co może spowodować zbytnia ingerencja człowieka w naturę. To człowiek stanowi dla niej największe zagrożenie, niebezpieczeństwo, śmierć. To nie korniki są straszne a człowiek. Człowiek i wycinka drzew zwana plantacją dla zwierząt. W takich warunkach zwierzęta nie są szcześliwe, nie mają idealnych warunków do życia. Idealne warunki to puszcza w całej swej pełni i krasie. Bez ingerencji człowieka.

  Ta autentyczna miłość wobec puszczy, jej mieszkańców i przyrody przebija z każdych stron. I mimo iż albumy w porównaniu do wcześniejszych – podobnych, które czytałam uważam za nieco słabsze są warte warte tego aby do nich zajrzeć. Niosą z sobą piękne przesłanie, które warto i można dostrzec (tak samo jak „To nie jest las dla starych wilków” oraz „Bratnik Ignat i skarb puszczy”)

Ocena: 4/6
 (bardziej wciągnął mnie „Bratnik Ignat i skarb puszczy” stad taka ocena)

Tytuł: Umarły las, NIEumarły las | Autor: Tomasz Samolik, Adam Wajrak | Wydawnictwo: Agora | Liczba stron: 128/ | Okładka: Twarda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s