Wszystko

O życiu | „Malutki Lisek i Wielki Dzik. Najdalej”, „Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt”, Bernika Kołomycka


 Już pewnie zdążyliście się przekonać, że w książkach istotne są dla mnie to jak wyglądają umieszczone w nich ilustracje (jeśli takie książka posiada). Dzisiaj opowiem Wam o dwóch, które zwróciły na siebie moją uwagę właśnie szatą graficzną.

Jak już kiedyś wspominałam mimo iż wcześniej nie czytałam komiksów, na „stare lata” przekonałam się do nich i mimo iż nadal zdecydowanie wolę powieści, zerknę również na nie. Kiedy otrzymałam możliwość zrecenzowania jednego z komiksów dedykowanego najmłodszym czytelnikom, zgodziłam się – w szczególności, że w mojej rodzinie dorasta mały „aniołek”.

 Malutki Lisek i Wielki Dzik. Najdalej oraz Malutki Lisek i Wielki Dzik. Tam to filozoficzne komiksy, których autorką jest Berenika Kołomycka. Pierwszy z nich został wydany w ramach II edycji Konkursu im. Janusza Christy. To kontynuacja przygód zwierzęcych bohaterów, którą rozpoczął „Malutki Lisek i Wielki Dzik. Tam”

  Malutki Lisek i Wielki Dzik. Najdalej

  Komiks został podzielony na trzy rozdziały – Daleko, Dalej, Najdalej z których każdy opowiada o kolejnych etapach wędrówki naszych bohaterów – Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika. Każda kolejna historia jest rozwinięciem poprzedniej.
  I tak w pierwszym rozdziale zwierzęta opuściwszy las, znalazły się na pięknej, bezkresnej łące. W drugim znudziwszy się miejscem i chcąc spróbować czegoś nowego wyruszają w dalszą drogę aż zapuszczają się w pagórkowaty teren a na samym końcu docierają nad bezkresne morze. Wędrówka jest nie tylko okazją do poznawania przyrody i podziwiania jej uroków ale również poznawania nowych przyjaciół i cieszenia się swoim towarzystwem. Do jednych z nich – fok,  Dzik postanawia dołączyć.
 Czy to mu się uda?
 Czy jest to możliwe?
 
  Bohaterowie komiksu zostali zbudowani na zasadzie kontrastu i nie mam na myśli ich wzrostu. Lisek to płochliwe i pozytywnie nastawione do życia zwierzątko, z kolei dzik jest poważny i czasem sprawia wrażenie nieco ponurego. Jednak to nie wadzi ich przyjaźni.C
  W trakcie wędrówki można dostrzec jak silna więź łączy bohaterów, to jak bardzo są sobie bliscy. Pomagają sobie w potrzebie, wspierają, popierają, gdy trzeba… są w stosunku do siebie wyrozumiali, cierpliwi, gotowi by zawsze służyć pomocą. Potrafią wszystko. Mimo różnic, które ich dzielą są w stanie się dogadać i wspierać. Bo przecież obecność przyjaciela dodaje odwagi, otuchy, pociesza. Razem łatwiej jest pokonać przeszkody i stawiać czoła wyzwaniom, które niesie ze sobą życie.

    W trakcie podróży nasi bohaterowie mają możliwość lepszego poznania siebie – swoich marzeń, ukrytych pragnień a także zrozumieć siłę i charakter wzajemnej relacji. Zachodzi w nich wewnętrzna przemiana – w jakimś stopniu dojrzewają, dostrzegają i widzą więcej. Pojawia się tutaj również motyw chęci przynależności do grupy – większej niż jedna lub dwie osoby a całego stada. To według mnie zupełnie normalne – to część naszego istnienia.

  Podróż naszych bohaterów nie jest przypadkowa. Tak naprawdę to alegoria podróży przez życie. Podróż życia w poszukiwaniu idealnego miejsca, którego tak naprawdę nie ma.
  Lisek i Dzik za każdym razem, kiedy trafiają w nowe miejsce i wydają się być szczęśliwi, po jakimś czasie wyruszają w dalszą podróż. Biegną przed siebie. Szukają dalej. Dopiero konfrontacja z rzeczywistością kontakt ze zwierzętami kierującymi się podobnymi wartościami pozwala im zrozumieć, że idealne miejsce takie w którym czują się szczęśliwi.

  Na pierwszy rzut oka dialogi między bohaterami mogą wydać się głupie, bez sensu i infantylne. Jednak jeśli spojrzeć na nie pod innym kątem można dostrzec przesłanie, które wypływa z kart albumu. To historia o przyjaźni i jej sile. Akceptacji siebie i innych, tolerancji realizacji swoich marzeń i celów. Pokazuje, że niekiedy to czego szukamy mamy tuż przed sobą a niekiedy już dawno to osiągnęliśmy. 

Tytuł: Malutki Lisek i Wielki Dzik tom 2: Najdalej | Scenariusz: Berenika Kołomycka | Rysunki: Berenika Kołomycka | Wydawca: Egmont | Objętość: 48 stron | Oprawa: miękka ze skrzydełkami | Format: A4 | Cena: 24,99 zł

  Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt

  „Malutki Lisek i Wielki Dzik. „Świt” to trzeci komiks Bereniki Kołomyckiej z serii przygód tytułowego Małego Liska i Wielkiego Dzika. Nim zabrałam się za przeglądanie komiku wpierw poczytałam co nieco o jego autorce. Berenika Kołomycka należy do grona najbardziej uzdolnionych rodzimych artystek komiksowych, co udowodniła w onirycznym albumie Wykolejeniec ze scenariuszem Grzegorza Janusza oraz skierowanej do młodszych czytelników opowieści Marzeny Sowy pod tytułem Tej nocy dzika paprotka. Album Malutki Lisek i Wielki Dzik to pierwszy samodzielny projekt młodej rysowniczki.

 Rzeczywiście artystce nie można odmówić talentu plastycznego. Ciepłe, nasączone kolorem i barwami akwarele mają w sobie mnóstwo uroku. Kołomycka rozważnie operując barwami przy ich pomocy oddaje emocje, które towarzyszą bohaterom jej opowieści a także mają towarzyszyć również czytelnikowi. Jedne z ładniejszych współczesnych ilustracji jakie widziałam w książce dla dzieci – współczesnych, ponieważ mistrzem ilustracji nadal pozostaje dla mnie Jan Marcin Szancer, chociaż ostatnio zobaczyłam równie cudowne prace J. Srokowskiego.

 Wizualnie album jak najbardziej na plus – prostota okładki oraz wydania urzeka a w środku sprawia, że chcemy dłużej zawiesić na nim oczy. A treść? Przecież ona również jest bardzo ważna.
  Pewnego dnia Malutki Lisek i Wielki Dzik poznają na łące małą Jętkę niecierpliwie czekającą na Endeżet, czyli najpiękniejszy dzień życia. Robaczek nie jest pewna co się w tedy stanie, ale jest pewna, że to będzie coś cudownego i wyjątkowego. Przyjaciele postanawiają poczekać razem z nią. Razem spędzają czas, rozmawiając o różnych sprawach. W tak miłej atmosferze mija im cały dzień. Rano nadszedł tak oczekiwany Endeżet. Jętka odeszła. Opuściła swoich towarzyszy aby cieszyć się swoim szczęściem a także załatwić wiele istotnych spraw.

  Lisek bardzo emocjonalnie przeżywa rozstanie z Jętką. W pierwszej kolejności poczuł rozczarowanie i złość, ponieważ mieli się bawić razem z Jętką, a ona ich opuściła. Jednak zaraz złość zastąpił smutek, ból, tęsknota… Ale też i żal do siebie o słowa, które powiedział o jętce w złości. Bo Jętka odeszła na zawsze. Już nigdy nie wróci. Najważniejszy Dzień Życia był jej ostatnim…

  Bernika Kołomycka jest bardzo oszczędna w słowach a jednocześnie szczera – tutaj większość mają opowiedzieć ilustracje, dlatego publikacje zakwalifikowałabym w kategorii powieści graficznej.
  A ilustracje mówią wiele. Czuć klimat, czuć emocje towarzyszące naszym bohaterom a w jakimś stopniu również i czytelnikom. Wieczorne i nocne ujęcia. Kadry w których Lisek zmaga się ze swoim smutkiem – ten mrok… Radość i smutek widoczne na pyszczkach bohaterów.
  Można odnieść wrażenie, że celem autorki było między innymi kształtowanie dziecięcej wrażliwości nie tylko poprzez treść ale również grafikę.

  Całość to delikatnie opowiedziana opowieść o stracie i rozstaniu ale również miłości do życia i cieszeniu nim. Z każdej jego chwili, która została dana – tak jak Jętka. Skłania do rozmowy, refleksji, zadawania pytań, wspominania.
  Jednym może wydać się banalna, oklepana, zbyt prosta i infantylna. Bez akcji, ciekawych momentów, chwil niepewności, grozy i napięcia. Z kolei inni dostrzegą w tych cechach piękno, urok i magię – „coś” co ich urzeknie i zachwyci. Bo przecież często sprawdza się powiedzenie „piękno tkwi w prostocie”. Podobnie jest z „Kubisiem Puchatkiem” i „Małym Księciem” – mam na myśli tę prostotę. Warto zajrzeć, przejrzeć, przeczytać i dopiero po zastanowieniu się nad treścią oraz przekazem – ocenić.

”Lisku, spójrz, nasze życie jest jak te listki na rzece. Jeden listek będzie płynął powoli, a inny spłynie raptownie i szybko, ale oba są piękne, gdy tak dryfują…”.

Tytuł: Malutki Lisek i Wielki Dzik tom 3: Świt | Scenariusz: Berenika Kołomycka | Rysunki: Berenika Kołomycka | Wydawca: Egmont | Objętość: 48 stron | Oprawa: miękka ze skrzydełkami | Format: A4 | Cena: 24,99 zł

  Albumy powstały w ramach serii i opowiadają o przygodach tych samych głównych bohaterów (Liska i Dzika), jednak każdy stanowi inną historię, w formie metafory porusza inny temat. Nie trzeba czytać ich w „zalecanej” kolejności – bez obaw można zacząć nawet od ostatniej.
 Osobiście bardziej do mnie trafiła trzecia część – Świt – zarówno pod względem wizualnym jak i treści oraz przekazu. Najdalej przy pierwszym spotkaniu wydał się się nieco infantylny a dialogi bez większego sensu i przesłania. Dopiero, kiedy spojrzałam na niego „inaczej” – głębiej, zobaczyłam drugie dno i prawidłowe przesłanie.
Właśnie tak należy je czytać i na nie patrzeć – nie dosłownie a głębiej tak jak czyta i postrzega się np. „Małego Księcia”… w końcu to opowieści filozoficzne. Jednak to nie zmienia faktu, że „Świt” ujął mnie bardziej. 

 

Książki wydane przez Wydawnictwo

https://egmont.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s