Książki

A Ty co robisz ze swoim czasem? „Momo” Michael Ende

Światełko w mroku błyska
z daleka albo z bliska.
Skąd przyszło, tego nie wiem,
i jakie imię nosi.
Kimkolwiek jesteś, proszę,
świeć, gwiazdko, lśnij na niebie.
(na podstawie starej irlandzkiej piosenki dla dzieci)


  Powieść tę czytałam raz, może dwa razy w życiu – po raz pierwszy w dzieciństwie. Pamiętam, kiedy poszłam z młodszą siostrą do biblioteki, gdzie na jednej z półek zobaczyłyśmy dwie „urocze” okładki – były to powieści „Momo oraz „Niekończąca się historia”.
  Wybrałam „Momo”. Tej drugiej nie byłam w stanie przeczytać -nie wciągnęła mnie a nudziła i irytowała, co innego „Momo”. Po latach wznowienie tej powieści przez wydawnictwo Znak, skłoniło mnie do tego aby wrócić do tej klasyki literatury dziecięcej, chociaż zdaje sobie również sprawę z tego, że dla niektórych będzie ona nowością.

 Cały świat to wielka opowieść, a my gramy w niej różne role.


 „Momo” a dokładnie „Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas to powieść niemieckiego pisarza Michaela Endego, wydana po raz pierwszy w 1973 roku..
  Opowiada historię dziewczynki (tytułowa Momo), która zamieszkuje ruiny starego amfiteatru. Nikt nie wie skąd i jak się pojawiła, ale każdy wie, że zawsze można na nią liczyć. Dzieci odwiedzają Momo aby razem z nią puszczać wodze wyobraźni i wymyślać najprzeróżniejsze zabawy a dorośli, gdy mają jakiś problem. Gdy ktoś nie potrafił sam poradzić sobie z kłopotami mówiono „Idź do Momo.

Momo potrafiła słuchać tak, że głupcom przychodziły do głowy bardzo mądre myśli. I to wcale nie dlatego, że coś powiedziała lub zapytała o coś, co naprowadziło rozmówcę na takie myśli, nie, ona tylko siedziała i po prostu słuchała z całą uwagą i zainteresowaniem. Patrzyła przy tym na rozmówcę swymi dużymi ciemnymi oczami, a wtedy on czuł, jak nagle pojawiają się w jego głowie myśli, których nigdy by nie posądzał o to, że w niej siedzą.


  Dzięki umiejętności słuchania, empatii i sympatii dziewczynka ma wielu przyjaciół, jednak pewnego dnia wszystko ulega zmianie. W mieście zjawiają się szarzy  i tajemniczy panowie, którzy zabierają ludziom ich wolny czas oraz radość. Momo postanawia wziąć sprawy w swoje ręce – pragnie uratować swoich przyjaciół i przywracając to co im skradziono, uświadomić co tak na prawdę w życiu jest najważniejsze.

(…) są bogactwa, przez które człowiek ginie, jeśli nie potrafi dzielić ich z innymi…


  Pamiętam, że będąc małą dziewczynką wsiąkłam w świat przedstawiony w książce. Dostrzegłam i potrafiłam docenić jej piękno oraz przesłanie – nawet pospisywałam kilka wybranych cytatów, które uważałam za „najmądrzejsze”. Teraz musiałam pospisywać je jeszcze raz. A uwierzcie było co spisywać.
  Mimo iż powieść powstała ponad 40 lat temu, zawiera prawdy, które  zawsze są aktualne i można odnieść je do każdych czasów. Autor rewelacyjnie przedstawił wizję świata, to jak go postrzega i jak będzie się on zmieniał. Przewidział nadmierny  konsumpcjonizm, pracoholizm, bezustanne dążenie do sławy a także bogactwa i to za wszelką cenę, wyimaginowany brak czasu na cokolwiek w tym również dla rodziny, przyjaciół, własnych dzieci, depresję…  Przewidział to i wiele, wiele więcej. A może nie przewidział? Może już za jego czasów to wszystko było obecne? Może już wtedy w zachowaniu ludzi zaczęły przejawiać się te cechy, zachowania

 Wszelkie nieszczęścia na świecie brały się bowiem z wielu kłamstw, tych zamierzonych, ale także tych niezamierzonych, jakie rodzą się jedynie wskutek pośpiechu lub niedokładności.


 Powieść ma w sobie ogrom mądrości i przesłania. Mówi o przyjaźni, rozmowie z drugim człowiekiem, uważnym słuchaniu – nie uszami a duszą i sercem. Pokazuje to jaki okrutny jest świat, w którą stronę zmierza. Niestety nie jest to droga ku lepszemu a ku naszej zagładzie. Wszyscy ciągle gdzieś pędzimy, śpieszymy się goniąc za sławą, pieniędzmi, dobrami materialnymi. Zaczyna brakować nam czasu, wiec ten czas usiłujemy zaoszczędzić. Rezygnujemy z naszych pasji i zainteresowań, spotkań z przyjaciółmi, zabawie, wspomnieniach. Oszczędzamy na rozmowach, rodzinie, marzeniach… Powoli stajemy się zapatrzonymi w siebie, pozbawionymi uczuć maszynami stworzonymi do pracy. Wydaje nam się, że oszczędzamy czas, jednak tak na prawdę wiecznie nam go brakuje – coraz bardziej go tracimy.

 Czas to życie. A życie mieszka w sercu.


Pomyślmy.. Warto?
Warto aż tyle poświęcać?
Warto tracić to co w życiu mamy najcenniejsze – rodzinę, przyjaciół, czas z nimi spędzony, własne człowieczeństwo?
 Sława przeminie, pieniądze wydamy ale rodziny, wspomnień i marzeń nikt nam nie odbierze. One pozostają z nami przez całe życie.
Chyba, że sami się ich pozbędziemy. Ale i imię czego?

Czym są teraz dla ciebie te samotne godziny?
Przekleństwem, które cię dławi, ciężarem, który cię przytłacza, morzem, które cię topi, udręką, która cię pali.


 Według mnie książkę powinni przeczytać przede wszystkim dorośli w tym rodzice. Może wówczas coś by zobaczyli. Może dostrzegli by, że nowy laptop, komórka, telefon nie są rozwiązaniem na to by dziecko przestało płakać. Może wówczas zaczęli by rozmawiać i słuchać. Może wówczas staliby się rodzicami. 

 A wszelki czas niepostrzegany sercem jest tak samo stracony jak kolory tęczy dla ślepca lub ptasie trele dla głuchego. Ale są niestety ślepe i głuche serca, do których nic nie dociera, mimo że biją.

Autor: Michael Ende | Tytuł: Momo | Tłumaczenie: Ryszard Wojnakowski | Wydawnictwo: Znak Emotikon | Okładka: Twarda | Ilość stron: 320 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s