Wszystko

Masło/Pasta z pestek dyni | Piórem czy mieczem. Opowieść o Henryku Sienkiewiczu

Od najmłodszych lat uwielbiam pestki dyni. Pamiętam jak czasem, kiedy dostałam je od brata ciotecznego mojego Taty, siedziałam z siostrą i bratem na wsi u dziadków i łuskaliśmy pestki. Ich smak uwielbiam do dziś. Kiedy usłyszałam o masłach/pastach orzechowym a także z pestek słonecznika, chciałam spróbować również tych z dyni. Niestety nie było mi dane.
Korzystając z faktu, że ostatnio uzupełniłam zapasy o kilogramowe opakowanie tych pestek a brat użyczył mi blender, postanowiłam sama je sobie przygotować. Według mnie wyszło bardzo smaczne i uniwersalne. Do o wszystkiego i takie jakie lubię najbardziej. Jednak jeśli lubicie możecie je dosolić lub posłodzić. To Wam ma smakować 🙂
fot.
Składniki
pestki dyni (Vivio)
ewentualnie sól

Pestki dyni możemy podprażyć na suchej patelni (co wydobędzie ich smak) lub nie – ja nie prażyłam. Kiedy ostygną przesypujemy je do pojemnika blendera i miksujemy pulsacyjnie do uzyskania kremowej konsystencji. Jeśli będzie taka potrzeba dodajemy kapkę neutralnego oleju.
WAŻNE ABY ROBIĆ PRZERWY PO TO BY NIE SPALIĆ BLENDERA!
Na końcu ewentualnie można dodać sól, cynamon, kakao lub coś słodkiego jeśli chcemy pastę w wersji na słodko, natomiast kawałki posiekanych pestek w wersji crunchy. Osobiście ja wolę bez żadnych dodatków.
Gotową pastę przekładamy do czystych słoiczków i przechowujemy w lodówce.
Smacznego.




 Jakiś czas temu na blogu opowiadałam Wam o pewnej książce, którą ze względu na treść i formę wydania, uznałam za niezwykłą. Dzisiaj chciałabym powiedzieć kilka słów o kolejnej z tej samej kategorii i napisanej przez tę samą autorkę, jednak opowiadającą o innej wybitnej postaci i wydanej przez inne wydawnictwo – Literaturę.

 Piórem czy mieczem. Opowieść o Henryku Sienkiewiczu to książka a właściwie ciekawie napisana opowieść, która przybliża postać pisarza-noblisty jakim był Sienkiewicz. To również książka oddający hołd twórcy Muzeum Literackiego Henryka Sienkiewicza w Poznaniu, Ignacemu Mosiowi. Jednak nie jest to suchy referat z lekcji języka polskiego, wykład, nudny program dokumentalny, czy notatka z encyklopedii. To fascynująca przygoda, podróż, wycieczka w przeszłość, która nie tylko uczy ale również bawi, dostarczając rozrywki.
 
 Fabuła książki nie rozpoczyna się od narodzin małego Henia ale współcześnie. Poznajemy zadziorną Basię zwaną Hajduczkiem ze względu na swoją odwagę i pomoc w złapaniu złodzieja obrazu. Dziewczynka razem z klasą odwiedza muzeum noblisty, gdzie spotyka jego kustosza – starszego, pełnego energii i sympatycznego pana Mosia. Od teraz zaczyna się prawdziwa przygoda… To oni pałaszując ciastka oprowadzą nas po życiu pisarza.
 Pan Ignacy opowiada Basi różne szczegóły z życia swojego i Sienkiewicza. Najpierw dowiadujemy się o tym w jaki sposób Pan Ignacy pozyskiwał eksponaty do swojego muzeum a następnie życiorys pisarza w oparciu o dokumenty, wywiady i listy, które udało się mu uzbierać.

 Poznajemy dzieciństwo małego Henia, jego lata szkolne, sukcesy i trudności w nauce, to na jakie przedmioty lubił uczęszczać a na jakie nie. Czytamy o jego karierze pisarskiej, pracy w gazecie, podróżach w tym tej do Ameryki, rodzinie, nagrodach, trzech Mariach jego życia a także radościach i smutkach, wzlotach i upadkach oraz jamniku. To również ważne wydarzenia takie jak uhonorowanie Nagrodą Nobla, jubileusz dwudziestopięciolecia, czy prezent od narodu jakim był dworek w Oblęgorku do którego zjeżdżała liczna rodzina. I na tym koniec… to tu kończy się nasza wycieczka – historia o Sienkiewiczu. Uzupełnienie całości stanowi kalendarium z życia pisarza, informacje o ważnych zdarzeniach, które wówczas miały miejsce, najważniejsze utwory a także adresy muzeów Sienkiewicza.
 Smaczku z pewnością dodaje również wywiad z pisarzem, który powstał na podstawie rozmowy opublikowanej w magazynie „Świat” 13 czerwca 1913 roku a także fotografie z Jego życia.
 
 Język książki jest prosty a całość poprowadzona z taką lekkością i swobodą, że nie czujemy iż mamy do czytania z biografią/życiorysem a ciekawą książką przygodową, która jednocześnie uczy. Widać, że całość była pisana z pasją ale również przyjemnością, dzięki czemu tekst jest taki sam w odbiorze. Nie jest monotonny, nie nudzi, nie irytuje a ciekawi i fascynuje. Z każdą przeczytaną stroną miałam ochotę na kolejną, chciałam wiedzieć co będzie dalej mimo iż jakąś wiedzę o Sienkiewiczu posiadam.
 Autorka w przyjemny i ciekawy sposób przedstawia postać Henryka Sienkiewicza – niejednokrotnie wyciągając na światło dzienne przeróżne ciekawostki z życia noblisty – takich o których być może nie wie nie jeden dorosły. Wiedzieliście, że w roku narodzin pisarza (1846r.) odkryto planetę Neptun a data jego śmierci ( 1916r), to rok ogłoszenia teorii względności przez Alberta Einsteina? Ja nie wiedziałam.

 To kolejna z biografii Anny Czerwieńskiej Rydel kierowana do młodszego czytelnika, ale napisana w taki sposób, ze z wypiekami na twarzy przeczyta ją nie jeden dorosły. Przedstawia ona postać nie ukrywajmy przez wielu „znienawidzonego” pisarza w ciekawy i atrakcyjny sposób. Wierzę, że dzięki niej zarówno dzieci, młodzież jak i dorośli spojrzą na pisarza nieco przychylniejszym okiem i z większym entuzjazmem a może i chęcią sięgną po jego powieści.

 Autor: Anna Czerwińska-Rydel | Tytuł: Piórem czy mieczem. Opowieść o Henryku Sienkiewiczu | Ilustracje: Dorota Łoskot-Cichowska | Wydawnictwo: Literatura | Okładka: Twarda | Ilość stron: 112

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s