Spożywka

Baton Warszawski: Kokos i czarna porzeczka, Truskawka i wanilia, Ziarno kakao i pomarańcza

O Batonach Warszawskich dowiedziałam się jakiś czas temu. Jedne recenzje były przychylne a inne wręcz przeciwnie. Postanowiłam nie wyciągać pochopnych wniosków i sama sprawdzić jak to w rzeczywistości jest. Czy batony rzeczywiście są aż tak nie smaczne, jak to mawiają inni? A może wręcz przeciwnie?

Batony posiadają minimalistyczną szatę graficzną – są włożone w kartonik a następnie owinięte w folię. Widnieje na nim informacja, że baton jest ważny 45 dni od daty produkcji. Wszystkie są przygotowywane z naturalnych składników, bez dodatku zbędnego cukru, słodzików, substancji konserwujących, wzmacniaczy i polepszaczy smaku.
Spośród innych przekąsek wyróżniają niskim indeksem glikemicznym (32) a także poziomem cukrów prostych (Baton Warszawski zawiera ich 11-12% – tyle co jabłko). Niski indeks glikemiczny sprawia, że nie spowoduje on gwałtownego skoku cukru we krwi. Ponadto są wegańskie, nie zawierają laktozy, glutenu, a także sacharozy. Jedyną substancją słodzącą, nie licząc naturalnie słodkich daktyli, jest ksylitol, czyli cukier brzozowy.
Dzięki dodatkowi płatków owsianych oraz ziaren są również treściwe i sycące. Taki jeden baton może zabić uczucie głodu na jakiś czas. To smaczny i zdrowy pomysł na szybką przekąskę, czy z dodatkiem jakiegoś owocu drugie śniadanie, kiedy nie mamy pod ręką czegoś pełnowartościowego. 

Baton Warszawski kokos i czarna porzeczka

Skład: BIO wiórki kokosowe, BIO mąka jaglana, BIO słonecznik, daktyl suszony, BIO olej kokosowy, ksylitol, BIO siemię lniane ,suszona czarna porzeczka, sól himalajska, woda źródlana.
Opakowanie: 60g

Wartość odżywcza 100g:
Białko 6g Węglowodany 33,3g w tym cukry 11,9g Tłuszcz 31,7g kw.tł.nas. 22,8g Błonnik 7,9g Sól 0,8g

Wartość odżywcza w batonie 60g:
Białko 3,6g Węglowodany 20g w tym cukry 7,1g Tłuszcz 19g kw.tł.nas. 13,7g Błonnik 4,7g Sól 0,006g

Opinia: : Ten baton poszedł na pierwszy ogień. Dlaczego? Według mnie czarna porzeczka w tego typu przekąskach to rzadkie połączenie (a już zwłaszcza z kokosem), które wydało mi się bardzo smaczne.
Baton posiada ciemny, wręcz czarny kolor z widocznymi ziarenkami słonecznika oraz nasionkami siemienia lnianego. Przyjemnie i wyraźnie pachnie czarną porzeczką i wiórkami kokosa. W konsystencji jest zwarty, jednak jednocześnie miękki i trochę wilgotny. Duża ilość wiórków kokosowych (zajmują one pierwsze miejsce składzie) a także obecności ziaren – siemienia lnianego i słonecznika wpłynęła na strukturę batona, która okazała się być dość kruchym.
  Przekrojenie batona nie sprawia żadnych problemów – z łatwością ulega on pod naciskiem noża, ukazując wcześniej wspomnianą łamliwość. Kiedy na niego spojrzałam od razu skojarzył mi się z masą makową z kruchego makowca :)

Wgryzienie się w batona również nie sprawia żadnych problemów. Po spróbowaniu, jednocześnie poczułam lekki kwasek płynący z porzeczek, strukturę wiórek kokosowych oraz delikatną słodycz daktyli. Wiórki kokosowe bardzo wyraźnie dają o sobie znać, chrzęszcząc pod zębami. Siemię lniane potrafi zajść między zęby i nadaję pewnej śliskości z kolei słonecznik przyjemniej chrupkości a kiedy trafi się na niego zębami, można poczuć jego przyjemny, naturalny smak. Da się również poczuć pewien delikatny tłustawy posmak, najprawdopodobniej za sprawą oleju kokosowego, wiórek kokosa oraz pestek słonecznika, jednak baton w żadnym razie nie jest za tłusty. Niestety miał być porzeczkowy a porzeczki jakoś specjalnie nie poczułam – minimalny kwasek owszem ale całość została zdominowana przez wiórki kokosowe.

Słodycz jest umiarkowana i nie ma nic wspólnego z przekąskami w całości lub większości zrobionymi z suszonych owoców, które lepią się do zębów – dla mnie nawet mogła by być niższa.

Podsumowując – baton bardzo mi posmakował i z chęcią do niego bym wróciła, mimo iż liczyłam na wyraźniej porzeczkowe smaki. Niska słodycz, jest odpowiednia dla wszystkich z niską tolerancją cukru, jednak Ci, którzy są przyzwyczajeni do daktylowych ulepków, najprawdopodobniej będą zawiedzeni – będzie za mało słodko. Tutaj czuć, że produkt, jest naturalny i bez zbędnych dodatków. Ciesze się, że są słodkie i zdrowe przekąski, dla tych, którzy mają niski stopień tolerancji słodkości 😉

Wartość energetyczna w 100g – 450 kcal
Wartość energetyczna w porcji (60g) – 270 kcal
Ocena – 5/6

Baton Warszawski truskawka i wanilia

Skład: bezglutenowe płatki owsiane, BIO olej kokosowy, daktyle, truskawka liofilizowana, ksylitol, BIO siemię lniane, naturalny ekstrakt z wanilii bourbon, sól himalajska, woda źródlana.
Opakowanie: 60g

Wartość odżywcza 100g:
Białko 8g Węglowodany 47,7g w tym cukry 13,9g Tłuszcz 20g kw.tł.nas. 12,3g Błonnik 9,3g Sól 0,11g

Wartość odżywcza w batonie 60g:
Białko 4,8g Węglowodany 28,6g w tym cukry 8,35g Tłuszcz 12g kw.tł.nas. 7,4g Błonnik 5,6g Sól 0,067g

Opinia: Na drugi ogień wybrałam wersję z truskawką i wanilią. Skład tak samo jak poprzedniego batona jest naturalny, bez zbędnych dodatków. Po otwarciu opakowania poczułam przyjemną i naturalną słodko-kwaskowatą woń truskawki z nutką wanilii w tle. Baton posiada karmelowy kolor z widocznymi kawałkami płatków i siemieniem lnianym. W konsystencji jest miękki, lecz jednocześnie suchy (nie lepi się do palców), zwarty i kruchy – najprawdopodobniej przez wysoką zawartość płatków owsianych

Po wgryzieniu się w baton poczułam mączystość płatków owsianych, dopiero po przeżuciu uwolnił się delikatny i według mnie bardzo przyjemny kwasek liofilizowanej truskawki w połączeniu ze słodyczą. Wanilia nie dała o sobie znać i całe szczęście, ponieważ nie przepadam za jej dodatkiem. Po przełknięciu na języku i podniebieniu pozostaje słodki smak truskawek z delikatną kwaskowatą nutą.
Według mnie baton jest słodki.  Wydał się najsłodszy ze wszystkich, jednak owa słodycz nie jest tutaj tak wysoka jak w przekąskach na bazie daktyli.
Wyraźnie czuć, że produkt jest naturalny, bez zbędnych  dodatków i wypełniaczy a tym samym smaczny, zdrowy i wartościowy. Posmakował mi przede wszystkim ze względu na przyjemny smak truskawki, bo ze słodkością mogę dyskutować.
Batonem podzieliłam się z mamą, więc zjadłam połowę – przyszło mi to bez większego problemu, jednak po chwili w ustach zrobiło się wyraźnie słodko 😛 Może dla tych którzy są przyzwyczajeni do daktylowych ulepków, owa słodycz jest odpowiednia lub zbyt niska, jednak ja najprawdopodobniej nie byłabym w stanie zjeść go w całości, bo by mnie zasłodził. Jakby nie było całość bardzo smaczna i naturalna – jestem pewna, że wśród Was znajdą się tacy, którym baton posmakuje. 🙂

Wartość energetyczna w 100g – 387 kcal
Wartość energetyczna w porcji (60g) – 232 kcal
Ocena – 4,5/6 (dla mnie za słodki)

Baton Warszawski ziarno kakao i pomarańcza

Skład: BIO mąka jaglana, suszone daktyle, BIO słonecznik, BIO siemię lniane, BIO sezam, BIO olej kokosowy, ksylitol, zmielone ziarno kakaowca, BIO skórka pomarańczy, sól himalajska, woda źródlana.
Opakowanie: 60g

Wartość odżywcza 100g:
Białko 9,1g Węglowodany 35,7g w tym cukry 12,4g Tłuszcz 30g kw.tł.nas. 12,1g Błonnik 10,1g Sól 0,11g

Wartość odżywcza w batonie 60g:
Białko 5,4g Węglowodany 21,5g w tym cukry 7,4g Tłuszcz 18g kw.tł.nas. 7,2g Błonnik 6g Sól 0,067g

Opinia: Nigdy nie przepadałam za skórką pomarańczą: tą bez jak i w czekoladzie. Mimo tego byłam ciekawa smaku tego batona – chyba przekonało mnie do tego „ziarnko kakaowca”.
Baton ma karmelowy kolor z widocznymi ziarenkami sezamu i siemienia lnianego. W konsystencji zwarty i strasznie kruchy – najbardziej kruchy ze wszystkich Batonów Warszawskich. Pachnie zbożowo ze słodkim akcentem daktyli – żadnej skórki pomarańczowej, czy kakao, najprawdopodobniej dlatego, że znajdują się na końcowych miejscach w składzie.

Po wgryzieniu się w baton pod zębami w pierwszej kolejności poczułam chrzęszczące ziarenka sezamu oraz siemię lniane. Po chwili, kiedy dokładniej przeżułam kawałek do głosu doszła delikatna słodycz daktyli w połączeniu z jeszcze delikatniejszą nutą skórki pomarańczowej. Nigdy nie przepadałam za tym dodatkiem i zawsze unikałam ciast i ciasteczek z jej udziałem, jednak tutaj ten smak nie był dominujący i w ogóle mi nie przeszkadzał. Miejscami czułam również bardzo delikatną goryczkę, najprawdopodobniej od owej skórki, jednak nie był on nachalny. Szkoda, że ziarno kakaowca nie dało tutaj o sobie znać, jednak z drugiej strony nie ma co się dziwić – występuje tutaj w postaci zmielonej i to na końcowym miejscu w składzie.

Baton uważam za bardzo smaczny, jednak brakuje mu tego „czegoś”… wyjątkowego – być może bardziej wyczuwalnych ziaren kakaowca. Ogromnym plusem jest dodatek dużej ilości ziaren: sezamu, siemienia lnianego oraz słonecznika, które wzbogaciły smak przekąski i sprawiły, że według mnie jest smaczniejsza. Spodobało mi się również to, że całość nie jest aż tak słodka jak większość daktylowych batonów, czy batoników musli. Nie zmienia to jednak, faktu, że jest słodki – dla mnie mógłby być mniej słodki, chociaż niektórym tego cukru może w nim brakować 🙂

Wartość energetyczna w 100g –  442 kcal
Wartość energetyczna w porcji (60g) – 265 kcal
Ocena – 4,5-5/6

Według mnie batony są bardzo smaczne. Nie przeszkadzała mi w nich ich mączystość, czy niski stopień słodkości – mało tego, dla mnie to nawet zaleta (fanatyków zdrowego odżywiania powinien ucieszyć fakt, że batony spośród innych przekąsek wyróżniają niskim poziomem cukrów prostych 😉 ). Nawet znienawidzone połączenie „skórka pomarańczy+kakao” wypadło Bardzo dobrze 🙂

Do którego najchętniej bym wróciła?
Szczerze? Nie wiem – każdy baton jest inny i wszystkie są bardzo smaczne, ale najbardziej to chyba wersja z porzeczka+kokos – truskawka mimo wszystko była dla mnie za słodka 🙂

Nie zniechęcajcie się po przeczytaniu negatywnej opinii na ich temat, gdyż tak jak moim przypadku, można znaleźć również te pozytywne. Wszystko zależy od Waszych upodobań. Jeśli lubicie mało słodkie przekąski i chcielibyście spróbować czegoś nowego, sięgnijcie chociaż po jednego, zwłaszcza jeśli będziecie mieli taką możliwość. Nie zaszkodzi spróbować – a nóż zostaniecie pozytywnie zaskoczeni 🙂

Batony możecie kupić TUTAJ

Zachęcam do zapoznania się z recenzjami pozostałych Batonów Warszawskich Batonów Warszawskich Sport a także Pralin Warszawskich.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s