Spożywka

Batony bakaliowe MALAIKA oraz MAURO|Oho Idea Natura


Od kiedy po raz pierwszy spróbowałam surowych batonów, zakochałam się w ich smaku – zresztą nie tylko ja bo i moja mama również się w nich rozsmakowała 🙂 Zachęcona, proszona przez mamę i ciekawa nowych smaków zaczęłam nie tylko myśleć o przygotowaniu własnych, ale również zwracać większą uwagę na te dostępne w sklepach. Dzisiaj chciałabym napisać Wam o tych, które ostatnio szczególnie przykuły moją uwagę. Mowa o batonach bakaliowych MALAIKA oraz MAURO od producenta Oho Idea Natura – kiedy przeczytałam skład tego pierwszego od razu wiedziałam, że muszę go spróbować chociaż i drugi zachęcał do tego aby wgryźć w niego swoje zębiska 🙂

 Batony cieszą oko przepiękną i kolorową szatą graficzną, która zachęca do spróbowania – aż krzyczą „Sięgnij po mnie! No i jak tu nie ulec? 😉 Widać, że producenci bardzo się postarali przy ich tworzeniu – na dobrą sprawę to szkoda je rozrywać a potem wyrzucać… Ja zostawiłam je sobie na pamiątkę 🙂
Jednak to nie wszystko. Ich skład również jest godzien pochwały – jest prosty na bazie tylko i wyłącznie naturalnych, nieprzetworzonych składników, bez dodatku cukru, substancji słodzących, zbędnych wypełniaczy i polepszaczy. Do tego batony są bezglutenowe, wegańskie i wegetariańskie a baton Malaika nie zawiera orzechów, więc idealnie nadają się dla alergików. Czy może być jeszcze lepiej? 😉

Baton bakaliowy MAURO

Skład: daktyle, figi, rodzynki, słonecznik, orzechy laskowe, migdały, kakao.
Opakowanie: 60g

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 7,8g Węglowodany 48g w tym cukry 46g Tłuszcz 17g kw.tł.nas. 1,7g Błonnik 8,1g Sól 0,06g

Wartość odżywcza w porcji 60g:
Białko 4,7g Węglowodany 29g w tym cukry 28g Tłuszcz 10g kw.tł.nas. 1,0g Błonnik 4,9g Sól 0,04g

Opinia: Chyba nie będzie dla Was zaskoczeniem, że recenzję batoników zaczęłam właśnie od MAURO – w końcu w składzie ma ukochane przeze mnie orzechy laskowe, migdały oraz kakao 🙂 Jednak to nie wszystko bowiem znajdziemy w nim również daktyle, figi, rodzynki a także słonecznik. Jak więc widzicie skład jest prosty, naturalny i bez zbędnych wypełniaczy – w skrócie IDEALNY 🙂

Baon posiada specyficzny lecz przyjemny, delikatnie karmelowy aromat suszonych daktyli oraz fig w połączeniu z nieco ziemną nutą surowego kakao – na myśl od razu przyszedł mi chleb razowy na zakwasie. Jest czarny z wyraźnie widocznymi pestkami fig, ziarenkami słonecznika oraz malutkimi kawałkami orzechów zatopionymi w masie daktylowej. Po jego przełamaniu miejscami da się zauważyć malutkie skrawki rodzynek oraz co dziwne kawałki przypominające orzechy włoskie, których nie ma w składzie (kawałek orzecha jest widoczny na ostatnim zdjęciu, na pierwszym kawałku przy „spodzie” batona – widoczny jest charakterystyczny dla orzechów włoskich „czubek” orzecha). Najprawdopodobniej mogłam się pomylić 🙂

Całość jest dość ciężka, zbita, delikatnie twarda a do tego nieco lepka i gumowa – coś jak krówka ciągutka lub podpieczona marmoladka w kruchych ciasteczkach. Po zjedzeniu kilku takich batonów zdążyłam zauważyć, że jest to cecha tego typu produktów. Mimo tego iż nigdy nie byłam, nie jestem i najprawdopodobniej nie zostanę wielbicielką mordoklejek, ciągutek, toffi itp. w takich przekąskach taka konsystencja mi nie przeszkadza. Nie wiem czy jest to dziwne – tylko stwierdzam fakty 🙂

Pierwsze co poczułam po wgryzieniu się w batona to nie daktyle, lecz malutkie pesteczki fig, które przyjemnie strzelają pod zębami. Zaraz potem doszedł do tego charakterystyczny smak słonecznika (który występuje tu w postaci całych ziaren), naturalna i niska słodycz daktyli połączona z delikatną, nieco kwaskowatą nutką rodzynek i pełnoziarnistym posmakiem kakao (tak jak w chlebie na zakwasie). Owy pełnoziarnisty posmak jest wyczuwalny od samego początku i przez cały czas w trakcie jedzenia batona – nie wiem jak Wam ale mi to odpowiada :).
Kakao jest wyczuwalne, jednak nie dominuje nad całością – uzupełnia smak, dodaje delikatniej cierpkości sprawiając, że całość nie jest przesłodzona.
Podobnie jest z rodzynkami
– faktycznie czuć tutaj rodzynki, jednak nie na tyle by przeszkadzać bądź „zabijać” smak innych składników. Poza tym nie były one cukrowate a delikatnie winne, dzięki czemu dodawały całości walorów… i mówi Wam to osoba, która za rodzynkami nie przepada 🙂 Orzechy, które możemy znaleźć w składzie według mnie są praktycznie nie wyczuwalne. Jeśli się skupimy, gdzieś daleko w tle poczujemy ich smak, jednak jest on bardzo delikatny, gdyż został zdominowany przez słonecznik. Mimo tego całość wyszła bardzo smaczna.

Baton kupił mnie jeszcze przed degustacją już po przeczytaniu, że w składzie znajduje się kakao – smak tylko upewnił mnie w tym przekonaniu. Całość jest bardzo smaczna – odrobinkę słodsza od batona Kosmos a do tego treściwa i dość sycąca.
Nie przeszkadzało mi to, że w batonie praktycznie nie poczułam ukochanych orzechów, nie przeszkadzała mi również obecność nielubianych przeze mnie rodzynek, gdyż w rezultacie nie pogorszyły one smaku i nie przeszkadzał mi fakt, że jak dla mnie kakao mogłoby być ciut więcej (nie pogardziłabym również całymi ziarnami) bo i tak było wyczuwalne i wyszło bardzo smacznie. Połączenie daktyli, fig i ukochanego kakao w tym batonie jak dla mnie IDEALNE!

Wartość energetyczna w 100g – 392 kcal
Wartość energetyczna w porcji – 235 kcal
Ocena – 5/6
Zakupione – Batony można zakupić u producenta oraz w sklepach stacjonarnych i internetowych wypisanych TUTAJ. Ich cena wynosi 4,99zł

Baton bakaliowy MALAIKA

Skład: daktyle, figi, rodzynki, słonecznik, jagody goji, wiórki kokosowe, nasiona chia.
Opakowanie: 60g

Wartość odżywcza w 100g:
Białko 6,6g Węglowodany 49g w tym cukry 47g Tłuszcz 16g kw.tł.nas. 5,4g Błonnik 9,6g Sól 0,1g

Wartość odżywcza w porcji 60g:
Białko 4g Węglowodany 29g w tym cukry 28g Tłuszcz 9,6g kw.tł.nas. 3,2g Błonnik 5,7g Sól 0,03g

Opinia: Kolejny batonik, który w swojej ofercie posiada firma Oho. Skład jest podobny do poprzedniego – również znajdziemy w nim daktyle, figi, rodzynki oraz słonecznik ale zamiast orzechów laskowych, migdałów oraz kakao znajdziemy jagody jogi, wiórki kokosowe i nasiona chia. Wiórki kokosowe mogą być, smaku nasion chia nie znam ale jagody goi??? Tego wręcz nie cierpię, dlatego niepewnie podeszłam do tego batonika.

Batonik ma identyczny kształt jak poprzednik – jest prostokątny i dość ciężki. Pachnie słodko, nieco kokosowo z delikatnym aromatem jagód goji. Posiada ładny karmelowy kolor z widocznymi pestkami fig, ziarnami słonecznika a także białymi oraz czarnymi nasionkami chia. Po jego przełamaniu są one jeszcze bardziej widoczne tak samo jak ziarna słonecznika.

Jest nieco lepki i zbity natomiast pod zębami miękki, nieco gumowy i ciągliwy jak krówka ciągutka. W smaku na pierwszy plan wysuwa się naturalna słodycz daktyli w połączeniu z lekko kwaskowatą nutą rodzynek i pestkami fig strzelającymi podczas gryzienia. Rodzynki mimo iż niewidoczne gołym okiem są wyczuwalne w smaku – nie przepadam za tymi bakaliami, lecz tutaj w ogóle mi to nie przeszkadzało 🙂
Pesteczki fig nie są tutaj jedynym chrupiącym elementem – w trakcie jedzenia cały czas pod zębami chrzęszczą nasionka chia... coś jak cukier, tylko, że bez smaku 😛
Kokos mimo iż znajduje się w składzie jest w ogóle nie wyczuwalny w smaku. Podobnie sprawa ma się z jagodami goji, których się tak obawiałam – ich smak gubi się w całości.

Całość słodsza od batona Mauro, lecz jest to naturalna słodycz bez dodatku cukru czy sztucznych słodzików. Rodzynki za którymi nie przepadam a zdecydowanie są wyczuwalne w smaku, dodają lekkiego powiewu świeżości – odrobiny kwasku, dzięki czemu całość nie jest mdła, chociaż dla mnie i tak trochę za słodka (jednak ja mam niski stopień zasłodzenia).  Najprościej rzecz ujmując dodają walorów smakowych 🙂
Jagody goji, których nie cierpię na szczęście nie wyczuwalne – przynajmniej ja ich nie wyczułam spomiędzy słodkości daktyli. Z kolei to, że w batonie nie da się wyczuć nutki kokosa ani trochę nie odjęło smaku – jeśli mam być szczera to nie przepadam za ich smakiem, gdyż często jest to „zjełczały” kokos.

Podsumowując… Baton jest smaczny – nie tak bardzo jak Mauro, ale okropny też nie jest. Dla mnie trochę za słodki i brakuje mu tego „czegoś” co sprawiłoby, że zachwyciłby mnie swoim smakiem a tym samym powalił na kolana.

Wartość energetyczna w 100g – 386 kcal
Wartość energetyczna w porcji – 231 kcal
Ocena –
Zakupione – Batony można zakupić u producenta oraz w sklepach stacjonarnych i internetowych wypisanych TUTAJ. Ich cena wynosi ok. 4,99zł

Batony na prawdę są godne uwagi.
Przepiękne opakowania, naturalny, krótki skład (bez zbędnych wypełniaczy), odpowiednio wyważona słodycz i niepowtarzalny smak – niczego nie można mu zarzucić.
To nie są przekąski z tych, które leżąc na półkach ze zdrową żywnością, tylko udają zdrowe a w rzeczywistości wypełnione są cukrem, syropami, chemią i innymi podobnymi wypełniaczami…. to w 100% naturalne, zdrowe i smaczne produkty po które może sięgać bez wyrzutów sumienia.
To również dobry zastrzyk energii a także źródło, witamin, mikroelementów, antyoksydantów, przeciwutleniaczy oraz naturalnego cukru, kiedy najdzie Was ochota na coś słodkiego.
Batoniki są dość treściwe, więc sprawdzą się rewelacyjnie jako „metoda na małego głoda” – Mały Głód nie ma szans 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s