Pieczywo

Bułki pszenne jogurtowe

Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam mój ulubiony przepis na bułki pszenne – niezwykle aromatyczne, puszyste, z cienką, czasem dzielącą się na kawałki, chrupiącą skórką (coś jak przy cieście francuskim) i wyjątkowym smakiem, którego nie posiadają żadne inne bułki pszenne.

 Chcielibyście wiedzieć jaki jest ich sekret? Tak na prawdę to nic nadzwyczajnego, tylko zwykły jogurt naturalny… dobrze słyszycie jogurt i zawarte w nim naturalne bakterie, które sprawiły, że ciasto wyrosło jeszcze bardziej. Jednak to nie wszystko… drugim ważnym punktem jest konsystencja ciasta – nie może być ono zbite a dość luźne i dobrze  wyrobione. Wydaje się skomplikowane??? Tak na prawdę wcale takie nie jest bo z ciastem współpracuje się na prawdę przyjemnie a efekt jest zadowalający 🙂

Składniki (ok 7 sztuk)
500g mąki pszennej (u mnie typ 650)
200g jogurtu naturalnego w temp. pokojowej
ok. 1/2 szklanki wody (tak na prawdę zależy to od gęstości jogurtu)
10-15g świeżych drożdży
szczypta soli (Sante)
ew. prażone ziarenka (Ziarenkowo), łyżeczka cukru

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól, pokruszone drożdże (dla pewności wcześniej można zrobić z nich rozczyn), ew. prażone ziarna oraz jogurt. Wlewamy wodę i wyrabiamy gładkie, elastyczne, dość luźne i lekko lepiące ciasto (wyrabiamy ok 10 minut). Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia swojej objętości.

Wyrośnięte ciasto odgazowujemy i dzielimy na 7 równych części z których formujemy bułeczki (ja chciałam mieć bułeczki prostokątne). Układamy je odstępach na natłuszczonej blasze do pieczenia i pozostawiamy do napuszenia. Podrośnięte bułeczki wstawiamy do ZIMNEGO piekarnika nastawionego na 180 stopni (grzanie góra-dół, bez termoobiegu). Pieczemy
ok. 30 minut na złoto-brązowy kolor, jednak trzeba to sprawdzać bo każdy piekarnik jest inny.
http://ekcal.com/embed/NEJBMTE5MTVCMjcwMjcyRkI2

Uwagi
1. Od razu po upieczeniu bułeczki mają twardą skórkę, jednak po chwili ona miękkie
2. Bułeczki po ostudzeniu można zamrozić. Rozmrażamy je pozostawiając na całą noc lub kilka godzin w temp. pokojowej. Zauważyłam, że po rozmrożeniu bułeczki mają „warstwiącą” się skórkę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s