Wszystko

Chleb mieszany z siemieniem lnianym

 Chyba nie skłamię jeśli napiszę, że nie ma nic lepszego niż zapach pieczonego bochenka chleba rozchodzący się po całym mieszkaniu. Kłamstwem nie będzie też stwierdzenie iż nic nie smakuje lepiej niż grubo ukrojona pajda, jeszcze cieplutkiego (nie gorącego) chleba posmarowana swojskim masłem, czy też twarożkiem. Mówię Wam to nie zapomniany i bezcenny smak… Szkoda, że tak wielu ludzi odeszło od pieczenia chleba, gdyż wbrew pozorom nie jest to takie trudne na jakie mogłoby się wydawać. Taki domowy chleb nie tylko smakuje lepiej, ale i jest o wiele zdrowszy. Nie ma w nim żadnych polepszaczy do pieczywa, czy sztucznych spulchniaczy mąki a po zjedzeniu nawet większej ilości nigdy nie rozboli Was żołądek i nie dostaniecie zgagi.
 Ten okazał się bardzo aromatyczny, wilgotny z chrupiącą i dobrze wypieczoną skórką. Świeży trochę kruszył się podczas krojenia, ale to tylko z powodu dużej ilości siemienia lnianego, którego do niego dosypałam. Nie mniej to właśnie dzięki temu siemieniu smakował tak wyjątkowo i nie powtarzalnie.

Składniki:
100g mąki żytniej typ 720
150g mąki pszennej pełnoziarnistej
250g mąki pszennej typ 620
ok. 60g siemienia lnianego+do posypania
*10g świeżych drożdży
1-2 łyżeczki soli
ok. 250 ml wody

*jeśli otwieracie nowe opakowanie drożdży i rzeczywiście są one świeże (po przekrojeniu nożem nie kruszą się, są lekko lepiące) nie trzeba robić zaczynu. Natomiast jeśli drożdże poleżały już kilka dni w lodówce rozpuście je w niewielkiej ilości wody wymieszanej z mąką i odstawcie na 5-10 minut by zobaczyć, czy wyrosną. 

Mąki przesiewamy do większej miski, dodajemy sól, siemię lniane, pokruszone świeże drożdże i mieszamy. Cały czas mieszając drewnianą łyżką stopniowo wlewamy wodę (możliwe, że nie użyjecie jej całej). Kiedy ciasto będzie na tyle gęste, że już nie będzie dało się go mieszać łyżką oczyszczamy ją z ciasta, które na niej pozostało i zagniatamy chleb dłonią dolewając wody lub dosypując odrobinę mąki do momentu aż ciasto uzyska elastyczną, jednolitą konsystencję, będzie odchodziło od dłoni (nie będzie kleiło się do palców ani do blatu) i nie będzie rozsypywać się na kawałki. Wówczas formujemy z niej kulę i ugniatamy z każdej strony przez ok. 5 minut.

Tak przygotowane ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. 30-60 minut do podrośnięcia, następnie przekładamy do wysmarowanej masłem keksówki, wierzch zwilżamy wodą, obficie posypujemy siemieniem lnianym (należy przyklepać go łyżeczką do ciasta). Keksówkę wstawiamy do zimnego piekarnika, nastawiamy temperaturę na 190°C (bez termoobiegu) i pieczemy ok. 40-45 minut do uzyskania rumianej, chrupiącej skórki. 
Wypieczony chleb powinien mieć brązową skórkę, po postukaniu od spodu wydawać głuchy odgłos a po wbiciu w niego zapałki lub wykałaczki nie powinno przykleić się do niej ciasto.
Chleb kroimy kiedy ostygnie inaczej zrobi się z niego zakalec!!!
http://ekcal.com/embed/MkE1RTE5MTBCNDI0MDY1OEI2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s